menu« Tajemnice » about

  Kryptozoologia  

Kryptozoologia (gr. kryptos=ukryty) jest to dziedzina nauki, która zajmuje się wyszukiwaniem nieznanych nam jeszcze zwierząt. Więc jeżeli widzieliście gdzieś jakieś całkowicie nieznane wam zwierzę, to możecie iść do takiego kryptozoologa i powiedzieć mu o tym tajemniczym zwierzęciu, a on sporządzi z waszych notatek opis i będzie szukał go w przyrodzie (tylko takich kryptozoologów w Polsce raczej nie ma :P). Nie myślcie sobie, że ta dziedzina jest czymś w rodzaju zawodu ufologa, ponieważ kryptozoolodzy są bardziej tolerowani w świecie nauki.

Dzięki ich pracy jasne się stało, że zwierzęta takie jak hipopotam karłowaty, okapi, podobny do smoka waran z Komodo, panda wielka nie są wcale bajeczkami wieśniaków, tylko faktami. I teraz nasunie się wam pytanie, dlaczego ten art jest właśnie w Strefie51? A to dlatego, że nie raz już było pisane w Strefie o yeti, potworze z Loch Ness i innych tajemniczych stworzeniach, a przecież mogą być to zwierzęta, które są po prostu dobrze ukryte i może się okazać, że już za parę lat będziemy podziwiać np. yeti w zoo a w wielkich akwariach będziemy oglądać potwora z Nessie.

A teraz coś o tych właśnie tajemniczych potworkach. A więc potwór z Loch Ness jest ponoć żyjącym w długim na 38 km i głębokim na 200 m jeziorze Loch Ness wymarłym przed wiekami dinozaurem. Informacje o nim pojawiły się w już w roku 565. Potwór był ponoć widoczny też w roku 1872, 1903. Za jego zdjęcie oferowane są podobno wysokie nagrody, oczywiście pojawiło się wiele fałszywych zdjęć, które przez długi czas były uważane za istotny dowód na istnienie Nessie. Była też w 1987 r. zorganizowana ekspedycja, w której badacze wyposażeni w 25 motorówek badali jezioro za pomocą echosond, lecz nic to jednak nie dało.

A co do yeti, jest to potwór, który żyje prawdopodobnie w Himalajach między Indiami a Tybetem, przez miejscowych jest nazywany 'kanguli' no i oczywiście yeti :). Jest to dwumetrowa, małpokształtna, pozbawiona ogona, wyprostowana i pokryta rudawym futrem istota. Pierwsze informacje pojawiły się o nim w 1832 r., kiedy jakiś Anglik widział uciekających ludzi, którzy mówili, że uciekają przed wielką przypominającą małpę istotą. Okazuje się nawet, ze nie ma w Himalajach człowieka, który by nie widział yeti, lecz naukowcy przypuszczają, jest to po prostu niedźwiedź tybetański, który jest wielki na dwa metry i ma rudawą sierść. No ale cóż, to w końcu naukowcy :).

Okazuje się, że Polacy wcale nie są gorsi i też mają swoje tajemnicze zwierzę :), a mianowicie Paskudę (cóż za nazwa:)). Żyje ona ponoć w Warszawie w Zalewie Zegrzyńskim, ale jej istnienie nie zostało udowodnione. Ale pamiętajmy też - np. jednorożec był przecież uważany za autentyczne zwierzę, można było nawet kupić jego róg, a okazało się, ze czegoś takiego nie ma :P.

No to by było na, tyle, jeżeli macie jakieś pytania, uwagi, obelgi, pochwały :), to piszcie. Chętnie pokoresponduję.


Loki

Pisząc tekst, opierałem się na książce "Co i jak. Tajemnicze zjawiska".







Lunar design:
(c) Nazcain