menu« Tajemnice » about

  Futurologia paranormalna ;)  

Witam po długiej (bardzo) przerwie, niektórzy bardziej zaawansowani stażem czytelnicy zapewne pamiętają moje teksty z poprzedniej edycji Strefy 51. Niestety pech chciał, żebym został zmuszony do zaprzestania współtworzenia tejże, nie ważne czym zostało to spowodowane - ważne, że czas ten poświęciłem na medytacje i głębokie przemyślenia dotyczące znanego i nieznanego ludzkości świata. Opiszę tu to - do czego doszedłem. Niektórzy zapewne zdążyli spostrzec, że art ten jest dość nietypowy jak na Strefę, gdyż jest to chyba pierwszy tekst, w którym autor opiera się jedynie na własnych przemyśleniach - doszedłem do wniosku, że przyda się czytelnikom mała odmiana.

Moje przemyślenia dotyczą upragnionej chwili, w której wszystkie zjawiska paranormalne zostaną potwierdzone przez naukę (OOBE jest już prawie udowodnione naukowo, więc ta chwila musi nadejść). Jakie konsekwencje będzie miało "Przebudzenie" (jak ja to właśnie oficjalnie nazwałem :))? Zacznie się od tego, że przestaną istnieć wszelkie tajemnice (światowe mocarstwa szkolą już "superszpiegów", którzy przy pomocy OOBE są wstanie dowiedzieć się praktycznie wszystkiego...), a w naszym świecie, gdzie każdy ma coś do ukrycia nie skończy się to zbyt ciekawie... Dalsze wydarzenia potoczą się jak lawina. Inteligencja stanie się najwyższą wartością, osobniki o słabej inteligencji wyginą, czy to z powodu inteligentniejszych (dysponujących większą "mocą"), czy też zginą na zasadzie doboru naturalnego (nie mówić mi tylko, że to straszne! W dzisiejszym społeczeństwie, tak samo, szans na przetrwanie nie mają głupi, brzydcy i słabi jednocześnie). Takim społeczeństwem przez pewien czas będzie rządziła anarchia, walczyć będą ludzie o nowych możliwościach - ale czczących stare dobra (np. materialne), lecz też ci - wyniszczeni niekończącą się walką, prędzej czy później zrozumieją, że ich konflikt nie ma powodu czy celu, wtedy wszystko się uspokoi a ludzie zaczną wszystko od nowa, nie patrząc za siebie lecz przed siebie - pierwszy raz bez obaw przed drugim człowiekiem!

Rozmawiałem o tym z pewnym gościem (hi Chepri) i wyartykułował słowo, którego mi brakowało - gwałtowna ewolucja gatunku! I tak jak najpierw zyskaliśmy inteligencje - teraz wejdziemy na kolejny poziom egzystencji co być może przybliży nas do odpowiedzi na pytanie "kim jesteśmy" i "dokąd podążamy", a póki co nie zostaje nam nic innego jak uczyć się i kształcić w paranaukach aby przygotować się na ten dzień - być może nadejdzie jeszcze za naszego życia? Zgodzę się, że to dość optymistyczny scenariusz, być może będzie gorzej, może nawet zakończy się wyginięciem ludzkiej rasy (w formie fizycznej)? A być może zwiększające się możliwości doprowadzą do możliwości wymazania człowieka z wszelkich sfer egzystencji? "Czemu tak mówisz?" - wielu z was zapyta, lub "Trzeba ludziom ufać, bez tego ludzkość już dawno pogrążyła by się w chaosie!" - powie. Otóż moim zdaniem ewolucja psychiczna przebiega skokowo, przyjmując, że pierwszym skokiem było zyskanie inteligencji, możemy założyć pewną analogię... Co się stało po zyskaniu inteligencji? Wojny, kulejący szacunek bliźniego, śmierć... Cóż się może stać po kolejnym skoku?

PS. Nie wyobrażam sobie jak można wierzyć w Boga, a nie wierzyć w zjawiska paranormalne - przecież to hipokryzja!

PS2. Czekam na opinie! Mam nadzieję, że temat będzie kontynuowany na łamach Strefy.

PS3. Pisząc, słuchałem DKA "Jakby To Było" - G-E-N-I-A-L-N-E!!


Luke_Nuke

Pisząc, opierałem się jedynie na własnych przemyśleniach.







Lunar design:
(c) Nazcain