menu« Parapsychologia » about

  Frequently Asked Questions v. 2.1  

Z uwagi na to, że coraz więcej ludzi dopytuje się o wyjaśnienie pewnych zagadnień dotyczących przeze mnie prowadzonego kursu, postanowiłem, że od tej chwili na pytania nie będę odpowiadał via email, lecz utworzę osobne FAQ. :) Oczywiście, nadal jestem otwarty na sprawy, których w tym FAQ nie poruszono. Tym samym (jeśli będziecie mieli jakieś wątpliwości dotyczące kursu) FAQ będzie się rozrastać.

Nazcain

» 1. Jak rozpoznać, że jest się w stanie alfa?

To najczęściej ze wszystkich innych zadawane pytanie. Dziwne, czy odpowiedź na nie nie była zawarta w pierwszych lekcjach? Ale dobrze, odpowiadam. Jak wiadomo, poziom alfa charakteryzuje się tym, że częstotliwość fal mózgowych spada do 7-14 Hz. Podczas przechodzenia do tego stanu mogą pojawić się mimowolne ruchy gałek ocznych - oznacza to, że częstotliwość spada poniżej 10 Hz. Nie muszę chyba wyjaśniać, że to jednoznacznie stwierdza, iż jest się w stanie alfa? Oprócz tego mogą pojawić się takie objawy, jak:
- lekki lub całkowity paraliż ciała, brak czucia w nim
- uczucie wibracji
- przebłyski światła
- uczucie zimna
- wrażenie, że się unosi ponad własnym ciałem

» 2. Zawsze podczas medytacji słyszę dźwięki z zewnątrz - czy to oznacza, że nie udaje mi się osiągnąć stanu alfa?

To jest najnormalniejsze z normalnych. ;) Można słyszeć dźwięki, choć przeważnie nie przykłada się do nich wagi, np. tak jak teraz nie przykładamy wagi do oddychania. Dźwięki przestaje się słyszeć bodajże dopiero w stanie delta... ;)

» 3. Jak rozpoznać, że jest się w stanie theta?

Stan theta, inaczej głęboki trans, charakteryzuje się czterema czynnikami:
- uczucie zimna, choć bez drżenia
- czucie się "dziwnie", tak jak po zastrzyku przeciwbólowym
- uczucie odłączenia się od ciała fizycznego
- kompletny paraliż

» 4. Czy osiągnąłeś kiedyś stan theta?

Myślę że raczej na pewno tak. Trening sprawił, że poziom alfa potrafię osiągać praktycznie "na zawołanie", w ciągu max. 2 sekund. Po 2-3 sekundach "trzepią się" oczy (REM). Wystarczy, że zatrzymam bieg myśli i "spojrzę" w górę z zamkniętymi oczyma. Przeto wydaje się słusznym twierdzić, że często osiągam poziom theta - ale to już przy głębokiej medytacji i eksperymentach opisanych w artykule pt. "Nocna theta". [Art ukaże się w niedługim czasie.] I wcale się nie chwalę - każdy może dojść do takiego poziomu (choć i ja także nie jestem jakimś guru, praktykuję od kilku miesięcy). Proszę nie brać mnie za przedmiot kultu! ;)

» 4. Wieczorem, około 21:00 wchodzę w stan alfa (przynajmniej tak mi się wydaje). Jednak niestety kiedy wizualizuję sobie np. jabłko, to wtedy czasami jabłko wykonuje różne ewolucje w powietrzu (mogę to zahamować), to jest pewnie odzwierciedlenie tego, że gram w Tony Hawk's Pro Skater 2 :-). To jest dość średni problem według mnie, ale najważniesze to to, że zawsze wydaje mi się jakbym coś jadł, choć tego nawet nie wizualizuję, więc co mam robić?

Może coś byś najpierw zjadł? Podświadomość ci to sugeruje. :) Ale jeśli taka sytuacja powtarza się kilkakrotnie, to może chodzić o coś poważniejszego. Może masz jakieś problemy z układem pokarmowym? Ja w każdym razie jestem tutaj chyba niepomocny.

» 5. Ćwiczę już parapsychologię od dwóch tygodni (niestety nieregularnie - ciągle nad tym pracuję), i ostatnio próbowałem odgadywać kolor kart - tylko że trochę inną metodą niż wymieniłeś. Wszedłem w stan alfa z otwartymi oczami, wziąłem pierwszą z przygotowanych wcześniej kart i podniosłem ją na wprost oczu. Następnie je zamknąłem, utrwalając w pamięci obraz karty, i, cały czas mając oczy zamknięte, odwróciłem ją na stronę z kolorem, starając się jednocześnie zmaterializować odwróconą kartę w wyobraźni. Zrobiłem tak z jakimiś dwudziestoma kartami i doszedłem do wniosku, że mam jakieś zdolności, ale mocno popaprane. Otóż WSZYSTKIE kolory kart odgadłem źle - po paru pierwszych po prostu najpierw odgadywałem kolor, a potem już wiedziałem, że to nie jest ten. Nie wiesz co może być przyczyną tego problemu? Może moja inna metoda?

Naprawdę, nie mam pojęcia. Chociaż... może i masz rację. Podświadomość, po przeczytaniu przez ciebie mojego tekstu, nabrała pewności, że metoda tam opisana działa. Twoja świadomość wpadła na pomysł, aby zrealizować nieco inne ćwiczenie. Podświadomość zbuntowała się, i... :)))

» 6. [fragment listu Luke_Nuke'a] [...] Jest jeszcze pewien problem... tekst o hipnozie. Nie żeby mi się nie podobał, ale te afirmacje... szok. Moim prywatnym zdaniem takie manipulacje umysłem nie są najlepszym pomysłem - każdy człowiek czy tego chce czy nie chce, jest zlepkiem myśli pozytywnych i negatywnych, i tylko równowaga może umocnić go we własnym Ja, jakiekolwiek zachwianie ogranicza w pewnym stopniu wolną wolę, im więcej w nas pozytywnych myśli tym gorzej zaczynamy postrzegać negatywne i na odwrót - co wywołuje hojność? Smutek, współczucie. To tylko moje prywatne spostrzeżenie.

Czysta nieprawda. Każdy ma jakieś podświadome przekonania. To one są głównym czynnikiem takiego czy innego postępowania. Wszyscy ludzie mają zakodowane w podświadomości jakieś niekorzystne myśli i właśnie one są przyczyną niepowodzenia w życiu. Można je jednak zmienić - na to jest wiele metod, jak np. afirmacje. Nie jest to błyskawiczny proces, ale jednak działa, patrząc z perspektywy czasu. Piszesz, Luke_Nuke, że "równowaga może umocnić (...) we własnym Ja". Dobrze, tylko co to znaczy "umocnić"? Dla mnie to utwierdzanie starych przekonań, a tym samym i tych niekorzystnych. Tylko niespokojność wywołuje zmianę - aby udać się gdzieś, musisz opuścić miejsce, w którym jesteś teraz. Nieporozumieniem również jest stwierdzenie, iż "im więcej w nas pozytywnych myśli tym gorzej zaczynamy postrzegać negatywne" - otóż może tutaj masz rację, ale wyciągasz z tego zdania zły wniosek. Rozwój duchowy polega na oczyszczaniu się ze złych przekonań i zmierzaniu ku dobru - ku Bogu. Awatarzy, jak np. Sathyia Sai Baba, czy Największy z nich - mistrz Jezus, niewątpliwie nie mają złych myśli, bo są w pełni oświeceni. Negatywne przekonania uziemiają - nie należy ich pielęgnować.








Lunar design:
(c) Nazcain