menu« Parapsychologia » about

  Willow z magią raz jeszcze  

Witam ponownie. Przeczytałem twoją odpowiedź i muszę stwierdzić, że kilka teorii jest chybionych.

>>>(...) myślę, że magia wywodzi się z pradawnego poznania rzeczy ponadnormalnych. Ludzie od długich tysiącleci wiedzieli, że rzeczywistość fizyczna nie jest jedyną rzeczywistością. Próbowali odkrywać naturę istnienia poprzez własne techniki, zwane obrzędami, rytuałami, itp. Nie posiadali jednak wiedzy, którą my nazywamy nauką. Nie potrafili ogarnąć magii rozumem, gdyż nie było to potrzebne. Z nastaniem powszechności nauki okultyzm przeniósł się w głąb ludzkości, przybrał formę ezoteryki, wiedzy tajemnej, zakazanej przez Kościół.<<<

Kościół zakazuje magii, gdyż uważa, że to jakieś „herezyje” i inne „szatanizmy”. Ale ja nie o tym chciałem. Kiedyś rzeczywiście tak było, tzn. ludzie wierzyli, że jak złożą ofiarę jakiemuś tam bóstwu, to czeka ich dobrobyt. Odprawiali przy tym różne przedziwne, często straszne, czasami śmieszne, rytuały. Kiedyś nie wiedzieli jak to się dzieje, więc przypisywali moc tym rytuałom właśnie.

Nie widzę sprzeczności. :)

>>>To co odróżnia magię od parapsychologii, to pojmowanie, że tak się wyrażę, "ukrytych mocy". PARAPSYCHOLOGIA JEST NAUKĄ. Zakłada że istnieją w świecie siły, których nie można opisać poprzez narzędzia wytworzone przez obecną wiedzę.<<<

Ja też zakładam coś takiego, no i co (a skoro ja, to magia chyba też) :)) ? Magia zakłada, że wszystkie paranormalne zjawiska, jak przepowiadanie przyszłości, oddziaływanie na wszechświat zewnętrzny itp. dokonują się na skutek twórczego działania podświadomości. A co na ten temat parapsychologia? Hm, niech sprawdzę... To samo! :)

Masz rację, lecz nigdy nie spotkałem się z tym, żeby np. magowie zostali zapraszani na różne wykłady, nauczali na czym polega działanie naszego umysłu, podświadomości, tudzież pisali książki na ten temat. Magia istnieje w "podziemiu", nie jest zbyt powszechna. Myślę, że magowie starają się, aby ich wiedza nie była dostępna ogółowi, choć nie ma już takich niebezpieczeństw, jak w średniowieczu. Jeśli każdy posiada "magiczne" moce, co jest oczywiste, to dlaczego magowie utrzymuja nań wyłączność? Sytuacja ta jest podobna do np. sytuacji staroegipskich kapłanów. A jak jest z parapsychologią? Inaczej. ;)

>>>Parapsychologia bada. Bada podróże astralne, telepatię, telekinezę, zjawiska spirytystyczne, itp. Nie odwołuje się do bóstw i wierzeń, tak jak to czyni magia. <<<

Masz rację. Parapsychologia nie odwołuje się do bóstw. Natomiast magia też do bóstw odwoływać się nie musi. Zależy od maga. Jeżeli łatwiej będzie mi uwierzyć, że wygrałem w totka, bo czuwa nade mną Tyche, to zrobię to. W praktyce, to moja podświadomość sprawiła, że wygrałem. A tak w ogóle, to chwytasz mnie za słówka. Z tą wiarą w moim poprzednim tekście chodziło mi o to, że wierzysz, że spełni się jakieś pragnienie. Można odwoływać się do bóstw, ale konieczne to nie jest. W parapsychologii też możesz odwoływać się do Boga, prawda?

Istotą problemu jest wiara. Wszystko dzieje się w podświadomości. Tyle, że magia podchodzi okrężną drogą - po co zawracać sobie głowę jakąś Tychę, skoro można zastosować np. hipnozę? Ale co racja, to racja. Jeśli zatem bóstwo ci pomoże (pozornie), to nie mam nic przeciwko. A co do Boga, to istnieje głębokie przekonanie, że jednak On istnieje, a Tyche nie, o ile mi wiadomo. ;)

>>>Magia nie próbuje WYJAŚNIAĆ, lecz CZYNI.<<<

Wybacz, ale to g***o prawda. Magia wyjaśnia. Słyszałeś kiedyś o AOSpare? Ten człowiek udowodnił, że magia odbywa się w podświadomości, a bóstwa, anioły, demony itd. są zapisane w podświadomości zbiorowej. Magia wyjaśnia wiele rzeczy, ale nie chcę cię zanudzać. Zresztą, wiele z tych wyjaśnień znasz sam, bo wykorzystuje je parapsychologia (np. to o wierze).

Z pewnością o magii masz większe pojęcie ode mnie, lecz w tym przypadku nie masz racji. Nie znam gościa (chociaż nie jestem w ciemię bity, czytam, rozumiem i orientuję się w wielu sprawach - toteż na pewno dla wielu jest on obcy). Faktem jest za to, że gdyby nie ten jeden człowiek (pomijam nieliczne wyjątki, o ile są), to magia NIE WYJAŚNIAŁABY. Sorry, ale stwierdzenie "ten człowiek udowodnił" możesz wsadzic sobie w... nieważne. Już samo to nasuwa właściwy wniosek, iż poza nim całe rzesze magów o tym nie miało pojęcia.

>>>Parapsychologia jest obiektywna, magia nie. To główna różnica. Następna: magia na "dokonywanie przemian siłą woli" szuka sposobu, aby omamić siebie i osiągnąć efekt.<<<

Znów mnie za słówka łapiesz, ale cóż, to moja wina. Tak to jest, jak się cytuje zdania wyrwane z kontekstu... Z tym „oszukiwaniem” (swoją drogą, nie wiem, czy to jest dobre słowo) to jest tak: Wierzysz w coś, choć logika temu przeczy. Na przykład ja głęboko wierzyłem, że wygram w totka... i wygrałem*. Wiara, wiara to podstawa. Wierząc w coś, automatycznie wydajesz podświadomości rozkaz, że tak ma być... Oczywiście są jeszcze inne techniki magiczne, ale ja za bardzo się rozpisuję :)

To prawda, wiara to podstawa. To prawda, że istnieją techniki magiczne, aby powiększyć wiarę. Ale istnieją również całkiem niezgorsze, równie skuteczne metody parapsychologicznego programowania podświadomości, np. hipnoza, NLP, programowanie w świadomym śnie, wizualizacja, afirmacje... Pytanie: co jest bardziej obiektywne?

>>> Inaczej jest w np. Samokontroli Umysłu, gdzie to MY cały czas kontrolujemy sytuację. Tu znamy efekt, gdyż rozumiemy i kontrolujemy proces 'przyczyna - skutek'.<<<

Ja, zajmując się magią, też cały czas wszystko kontroluję. Rozumieć, też coś tam rozumiem :)

A kontrolujesz może też tą swoją Tyche? ;)

>>> Parapsychologia sięga do źródła i bada je. Magia zaś, jeżeli już w ten sposób mówimy, "spija z ujścia", nie ze źródła. To moje zdanie na ten temat.<<<

Jeżeli już jedziemy z tymi porównaniami, to powiem ci, że magia bada źródło, żeby wiedzieć jak spić :) Dalej uważam, że parapsychologia to magia. Chociaż czekaj, masz rację. Kiedyś rzeczywiście było tak, jak o magii pisałeś. Z tym się zgadzam. Ale magia poszła do przodu...

Jeśli magia rzeczywiście poszłaby do przodu, to automatycznie stałaby się parapsychologią, czyli wiedzą obiektywną. Magowie nauczaliby jej, mówiąc w słowach zrozumiałych dla laików. Parapsychologia i magia to badzo pokrewne sprawy, acz odróżnia je podejście. Jedna jest nauką, a druga... Czy ja wiem? ;)

* Rzeczywiście wygrałem! Hehe... co prawda trafiłem „trójkę” i wygrałem dziesięć złotych... Z tym też wiąże się pewna magiczna teoria. Otóż magia zawsze osiąga cel najprostszym sposobem, nie zawsze tak, jak sobie tego życzymy. To dowodzi, że podświadomość jest leniwa :)

[W kolejnym numerze opublikujemy następną część tej, jakże pasjonującej, dyskusji. Willow napisał już polemikę do mojej polemiki jego polemiki, która była polemiką mojej polemiki do polemiki polemiki mojego tekstu. Ufff... ;)]


Willow






Lunar design:
(c) Nazcain