:: Felietony

   Sportowe
   Gwiazdy
   O Grach

 

:: Ambitne

   Ciekawostki
   Newsy
   Prasa
   Nauka

 

:: Na spokojnie

   Rywalizacja
   Wywiady
   Humor
   Zagadki
   TOP 3

 

:: Inne

   Listy
   Linki
   Czytelnicy!
   Redakcja
   Wstępniak
   Powrót do AM

 

 

Słyszałeś o tym, że masz zostać selekcjonerem reprezentacji Polski po Pawle Janasie? Podobno w wybieraniu jesteś najlepszy.

Prawdopodobnie naszej drużynie narodowej potrzebny jest ktoś taki jak Jan Maria Rokita, Roman Giertych lub para: Kuba Wojewódzki i Elżbieta Zapędowska. Czyli ludzie stosujący bardzo jednoznaczne, brutalne kryteria.

Interesujesz się futbolem?

Ostatnio bardzo dużo o nim czytam i jestem przerażony. W mediach słyszy się tylko dwie magicznie nazwy- Świt Nowy Dwór i ta drużyna Jaworzno? Transmięs Jaworzno? Jak się nazywa?

Chyba Grabarnia...

O właśnie. Nagle okazuje się, że paru dwudziestoletnich chłystków ma naprawdę łeb do marketingu u zapewne lepiej by się zachowali jak właściciele tego klubu, a nie piłkarzami. Jestem przerażony poziomem polskich rozgrywek- gdyby urodził się u nas Pele pewnie musiałby występować w cyrku jako drybler, a Beckham grałby w Świcie i handlował meczami.

Myślisz, że często się u nas sprzedaje mecze?

Nie wiem. Pytanie czy afera Michnik- Rywin to wierzchołek góry lodowej czy tylko przypadek. Może to ujawnienie pewnej tendencji przeżerającej cały polski rynek polityczny, kulturalny, czy sportowy. Afera ze Świtem spowodowała, że piłka nożna przerwała nagle nudny sezon ogórkowy. Ale piłkarzyków robiących przewał za tak małe pieniądze nigdy nie zrozumiem. Gdyby to ja robił przekręty, to przynajmniej za pieniądze, za które można by położyć światłowody między Warszawą i Taszkientem.

Co byś zrobił będąc prezesem takiego Świtu?

Otworzyłbym na boisku olbrzymi parking. Albo dyskotekę. W każdym razie zamieniłbym bezpowrotne bieganie kilkunastu facetów za piłką w jakiś fajny, przynoszący satysfakcję biznes. Naprawdę z przerażeniem obserwuję fakt, że za dwa razy 45 minut u jeszcze kwadrans przerwy siedzenia na stadionie ktoś jest w stanie zapłacić, kupić bilet. Co jest przyjemnego w patrzeniu na ludzi bez ambicji i motywacji, którzy za swoje nibyumiejętności dostają jeszcze frygą kasę. A przecież nie mamy wielkich gwiazd... A z tego co słyszałem- piłkarze Hyudaiami nie jeżdżą.

Znasz jakichś piłkarzy?

Trudno wymienić mi kilka nazwisk z tych obecnie grających. Wiem, że jestem chamem to bardzo nieładnie wyśmiewać się z nazwisk, ale jak kiedyś usłyszałem, że w składzie polskiej reprezentacji są Bąk, Kłos, Brzęczek i Siadaczka to sam sobie zadałem pytanie: jak ma być dobrze? Przecież to brzmi jak obsada Shreka 2. Wiem , że też mam fatalne nazwisko, ale ze mnie się śmieją, to i ja mogę z innych.

Ale kiedyś byliśmy przecież piłkarską potęgą.

Jestem człowiekiem starej daty i to dziś pamiętam mozolną pracę i nazwiska ludzi, którzy odnieśli prawdziwy sukces w piłce. Pamiętam wyniki z 1974 i 1982 roku. Gadocha, Szarmach, Lubański, Lato, Boniek- to były nazwiska! Pamiętam przebieg spotkań z Argentyną, Włochami. Półfinał z Niemcami też pamiętam. Sfingowany oczywiście- to było na ich terytorium i załatwili sobie chmurę gradową żeby z nami wygrać. No i przegraliśmy 0:1. Gerd Mueller strzelił gola Tomaszewskiemu. Tego to uwielbiam. Mimo że spiskuje i próbuje obalić cały PZPN- mecze z jego udziałem można oglądać bez końca. Telewizja ciągle puszcza powtórki Małysza, Samych Swoich i Mundialu '74.

Byłeś kiedyś w ogóle na jakimś mecz na stadionie?

Ostatnio przyjaciele z Reprezentacji Artystów Polskich zaprosili nie na swój bój ze skoczkami. Zauważyłem, że dużo nie brakuje mu do ligowych kopaczy. Zagrali tak nudno, że myślałem, iż zasnę. I podobno jeszcze była transmisja w telewizji! Nie śledzę zjawisk, które uważam za nudne. Ciężko mnie przekonać, chyba tylko za grube pieniądze, żebym teraz obejrzał jakiś mecz polskiej ligi. Anglicy potrafili zrobić bożka z Beckhama- czyli przenieśli futbol w wymiar kultowy. Futbolista stał się ikoną, wzorcem. Włosy a'la Beckham, teczka a'la Beckham, lekarstwo na ból nogi a'la Beckham, A czy w Polsce mamy takich liderów?

To ty odpowiedz. Są w Polsce piłkarscy idole?

Jedyny, który umiał połączyć kilka rzeczy był Zbyszek Boniek. Błysnął w świecie biznesu złotym Rolexem i elegancko sprasowanym mankietem garnituru i po prostu się przyjął. Jeśli ktoś chce być postacią popkultury, to nie może nie umieć się wypowiedzieć. Przecież, jak słyszę zadyszanego faceta po przegranym przez polską reprezentację 0:3 meczy, informującego, że gdyby rywale strzelili jeszcze jednego gola to byśmy przegrali 4:0, to mnie krew zalewa. Pokrętna gramatyka, pokrętna logika. Albo: "To był naprawdę dobry mecz. Ten mecz był naprawdę dobry. Jestem zadowolony- w takim dobrym meczu wypadłem tak dobrze, bo wszyscy jesteśmy bardzo dobrzy..." Ręce opadają. Oni najczęściej nie potrafią sklecić zdania.

Zaprosisz kiedyś jakiegoś piłkarza do programu?

Był Jak Tomaszewski. A z obecnych? Jeśli mieliby większy iloraz inteligencji niż numer na koszulce to bardzo chętnie... Nie znam tych ludzi. Mieliśmy taką polską gwiazdę czarnoskórą- Olisadebe, ale teraz bezpiecznik mu walnął odpowiedzialny za strzelanie bramek i już nie strzela. Są też tacy bracia.. Że..

Żewłakow?

Właśnie. Tych bym zaprosił, bo mają nazwisko jak z litewskiego dreszczowca.

Oni akurat skończyli liceum.

O to mógłbym ich zapytać czy przeczytali Konopielkę! Albo Dziady- biorąc pod uwagę to, jak grają...

Ostatnio jeden z piłkarzy przyznał się, że jedyna książka, jaką przeczytał to "Nasza Szkapa". Miała tylko osiem stron.

Może myślał, że to jakiś anorektyczny pornos i sądził, że pogłębi to jego sferę doznań erotycznych?

A może denerwuje Cię to, że oni zarabiają tyle pieniędzy?

Nie. Bo nie jestem inkwizytorem. Uważam, że jeśli znajdują się naiwni płacący za bilety i naiwni płacący im pensje, to ich sprawa. Czasy są jednak takie, że musi być popyt i podaż. Jeśli płaci się kuglarzom udającym, że grają- to tego zwyczajnie nie rozumiem.

Wiesz w ogóle gdzie w Warszawie jest stadion?

Mieszkam niedaleko. Raz na tydzień, cichą uliczką, maszeruję uzbrojona po zęby w oręż do zwalczania kosmitów policja i prowadzi kibiców, którzy idą w duchu rywalizacji sportowej spotkać innych kibiców i ich zabić. To wszystko jest chore. Kibice są agresywni, a piłkarze leniwi...

I nigdy nie pociągało Cię kibicowanie? Nawet jako nastolatka?

Byłem kiedyś na Stadionie Dziesięciolecia z moim ojcem na meczu Polska- Włochy. Było 0:0, wynudziłem się i poznałem bardzo dużo brzydkich wyrazów. Drugi raz wybrałem się w liceum. Na mecz Legii w Pucharze UEFA, z jakąś zagraniczną drużyną. Żeby zobaczyć jak uskrzydla dopingowanie polskiej ekipie wzięliśmy ze sobą flagę. Amerykańską zresztą, bo to była jedyna, jaką mieliśmy. Chcieliśmy po prostu czymś machać. Napadli jednak na nas i zabrali ją. Tak więc mam prawo mieć traumatyczne wspomnienia. Albo jest nudno, albo agresywnie.

A może boisz się pójść na stadion? Wielu ludzi w Polsce zwyczajnie denerwujesz.

Podejrzewam, że moje poczucie humoru może nie podobać się wielu jędrnym, temperamentnym kibicom. Ja po prostu uważam, że piłkarze nie mają nic ciekawego do zaoferowania.

Czujesz obrzydzenie ludźmi, którzy interesują się piłką?

Nie jestem w żaden sposób faszystą. Daleko mi do zapędów totalitarnych. Jak ktoś chce słyszeć Michała Wiśniewskiego- proszę bardzo. Nie mogę mu tego zabronić. Tylko tego nie rozumiem. Piłka nożna to sport ekstremalny. Weźmiesz dziecko na stadion, to będzie miało szkołę przetrwania. I z powodu agresji, i z powodu nudów. Ostatnio oglądałem mecz Wisły Kraków przeciwko ludziom, którzy od czasu do czasu kopią piłkę pomiędzy owczymi kupami w okolicach cypryjskiej Nikozji. Podobno nasi grali ładnie. A ja myślę, że to lenie, bo gdyby mecz trwał 20 minut dłużej skończyłoby się 5:5.

To może chociaż sam lubisz grać w piłkę?

Lubiłem sobie pokopać. Al. Do RAP-u się nie nadaję, bo za nudno grają, a spotykać się tylko po to, żeby po meczu się napić to nie dla mnie. Poza tym przynoszę pecha. Nawet kiedy tylko oglądam, to nasi zawsze przegrywają. Nie udzielam się futbolowo również dlatego, że jestem podatny na kontuzje. Moje nogi nie rzucają cienia. Grałem kiedyś z Grekiem o tak gorącym temperamencie, że groziło to śmiercią lub kalectwem. Mnie więcej tak, jak bycie w Lidzie Polskich Rodzin. Nie nadawałem się do tej jego bieganiny-ze swoją polską flegmą czekałem tylko na gwizdek, żeby sprzedać mecz...

Ale ponabijać się z komentatorów to lubisz na pewno.

To fajne. Rzeczywiście. Końcówka Citki nie wygląda imponująco. Puścił Bąka w uliczkę. Mimo dużego zmęczenia Żurawski podrywa chłopców z obrony.. To jest niejednokrotnie ciekawsze od samego meczu.

To wymyśl coś, żeby odmienić polską piłkę.

Może zamrozić ją na dwa sezony i nie pozwalać grać? Może wtedy się odrodzi? Przecież nawet na mistrzostwach w Korei wypadliśmy fatalnie, że zwrócić uwagę można było tylko na Edytę Górniak, która tan nas zniewoliła nową wersją hymnu...

Uprawiasz obecnie sport?

Jestem rolkarzem, snowboardzistą, nurkiem, jeżdżę w klubie Auto Taper. To nie jest dla wszystkich, ale jest fajnie. Staram się coś robić. Zaczynam też interesować się golfem, bo potrzebuję wyciszenia.

A słyszałeś o harcach polskich kadrowiczów w Pałacyku Kawalera przed meczem z Węgrami?

Szkoda, że przed meczem, bo na pewno osłabiło to ich walory, które potem mogli zaprezentować na boisku. To mało profesjonalne. Ale seks mnie kręci i rozumiem ich , że mieli ochotę.

To może właśnie seks jest twoim ulubionym sportem?

Lubię to, ale nie wiem czy nadawałbym się do reprezentacji Polski. Chyba nie. Ostatnio czytałem raport Durexa, z którego wynika, że jakość tych rozgrywek w Polsce też stoi na bardzo niskim poziomie. Pańszczyzna. Jak futbol.

ROZMAWIAŁ: MICHAŁ KOŁODZIEJCZAK