Legenda 5 Kręgów
"Wszystko jest cierpieniem, a przyczyną cierpienia jest niewiedza."
Budda
"Legenda Pięciu Kregów" jest grą RPGie opowiadającą o Japonii - świecie bardziej ezoterycznym niż kopalnie krasnoludzkie wszelkich systemów bazujących na świecie fantasy.
Pomimo że Kraj Kwitnącej Wiśni znajduje się "tylko" na drugiej półkuli, związki Polski z tym krajem są dość wyraf1Yne, choaby nazwisko Kowalski, które w Polsce jest bardzo pospolite.
W Japonii kojarzy się z klanem Polaków, którzy na początku dwudziestego wieku stworzyli firmę zajmującą się wycink'b9 i obróbką drewna na terenie Mandżurii.
Później tereny te zajęli Japończycy i stworzyli na terytorium rodowych ziem dynastii C'in księstwo Mandżuoko, którego władcą został ostatni cesarz Chin Pu-Yi, niestety rządził on krótko, gdyż wkroczyły tam wojska radzieckie i wydały cesarza władzom Chińskiej Republiki Ludowej.
"Legenda Pięciu Kręgów" nie musi rozgrywać się wyłącznie na terytorium Japonii, gdyż Kraj Kwitnącej Wif1oni utrzymywał kontakty kulturalno-gospodarcze z całą wschodnią Azją:
pismo do Japonii przywędrowało z Chin poprzez Koreę, Indochiny były przez pewien okres koloniami Japonii, Amerykę odkryli Japo_f1scy uczeni, Mongołowie próbowali najechać Japonię ,nie sposób też zapomnieć o konflikcie Japonii z Rosją o Kuryle , oczywiście nie są to wszystkie przykłady , gdyż Japończycy nie byli takimi ezoterykami, jak mieszkańcy Kitaju.
W historii każdego kraju bardzo ważna jest religia, tak też jest w przypadku Kraju Kwitnącej Wiśni. To dzięki niej dynastia władców japońskich rządzi nieprzerwanie od początku ich państwowości.
Narodową religią Japonii jest zen, która jest kalką chińskiego taoizmu.
Tao opiera się na doktrynie mówiącej iż zło (in) nie jest gorsze od dobra (jang), ponieważ oba te pojęcia się uzupe°3niają (gdyby nie było dobra, nie moglibyśmy dostrzec zła i na odwrót).
"Prorokiem" tej religii jest Lao - Cy, a najważniejszymi postaciami jest "Ośmiu Świętych", którzy dostąpili nieśmiertelności.
Następną wielką religią jest konfucjanizm, który posia da wyznawców w Chinach, Korei i w Japonii
i opiera się na poszanowaniu tradycji, a głównym bóstwem jest Nefrytowy Cesarz, którego prorokiem był Konfucjusz.
Najbardziej kosmopolityczną religią Orientu jest buddyzm, gdyż króluje w całej Wschodniej Azji, a siedzibą Dalaj Lamy (zwierzchnika duchowego buddystów) była Lhasa, która aktualnie jest stolicą jednej z prowincji Chin.
Historia buddyzmu rozpoczęła się w Indiach, gdzie urodzi°3 się Siddharta syn jednego z kacyków hinduskich, który jako pierwszy osiągnął nirwane (ucieczkę z koła sansary- wiecznych narodzin).
Nauka Siddharty jest mało ekspansywną religią, gdyż Budda Gautama osiągnął w 544 r.p.n.e., a państwową religią Tybetu stał się dopiero w 779 r.n.e i zajął miejsce religii bon, która przekazała swej następczyni wiele zwyczajów, obrzędów.
Pierwsi europejscy podróżnicy, którzy dotarli na dach świata, byli zafascynowani podobieństwem lamaizmu (buddyzm tybetański) do chrześcijaństwa, niestety, religia dachu świata nie uchroniła się od podziałów.
Najbardziej znanymi odłamami są: szkoły czerwonych czapek (nazwa tego odłamu wzięła się od charakterystycznych czerwonych czapek, które nosili mnisi wyznający tę herezję ) i
sekta żółtych czapek (Ci mnisi z kolei noszą żółte czapki,. Szczytem herezji jest religia Chin, na którą składają się trzy główne religie Orientu.
Dwie z nich: taoizm i konfucjanizm mają jedno wspólne bóstwo - Nefrytowego Cesarza, natomiast buddyzm doskonale uzpełnia taoizm wiarą w reinkarnację.
Oczywiście nie są to wszystkie herezje, gdyż nawet w "Tybetańskiej Księdze Umarłych" zawarto informacje o wielkiej ilości sekt, które w jakiś sposób odstępują od wiary.
Według Hipokratesa "Życie jest krótkie, sztuka długa", toteż przyjrzyjmy się sztuce Azji, którą można scharkateryzować następującymi budowlami: zespół pałacowy w Lhasie, Szwe Dong w Myanmarze, Angkor Wat w Kambodży, zespół pa'b3acowy w Pekinie (Benjanie) z placem Tienanmen, a także (już nieistniejące) posągi Buddy w Afganistanie.
Niestety, ilość publikacji o sztuce Orientu jest zatrważająco mała: o Bhutan i Myanmarze nie znalazłem żadnej publikacji prócz jednego krótkiego artykułu we "Wprost", o Laosie dostałem tylko tendencyjną książkę Edwarda Małego, który ubóstwia dyktatorów laotańskich.
Najwięcej książek związanych z Indochinami mówi13o o Kambod?y, ale tylko jedna by3a poowiecona Angkor Wat, gdy? reszta orientalistów wola3a pisaa o Pol Potcie.
Najlepiej opisanymi mym zdaniem krajami Orientu są Japonia, Chiny i Tybet.
Niestety, większość "pomniejszych krajów Orientu" jest rządzona przez różnego rodzaju totalitaryzmy, przez co podróżnicy nie mogą bezpiecznie zbierać informacji: Myanmar, który słynie ze złotych pałaców Buddy rządzi hunta wojskowa, a turyści nie mogą rozmawiać z mieszkańcami tego kraju (nasz MSZ odradza wycieczki w tamte strony ). W Kambodży, Laosie, Wietnamie, pomimo upadku reżimów w dalekich prowincjach rządzą lokalni kacykowie, jedynym "bezpiecznym" krajem Indochin jest Tajlandia.
W Chinach, Tybecie (bezprawnie zajętym przez ChRL) panuje socjalizm, a poza tym do Tybetu jest się dosyć trudno dostać.parNepal, Bhutan są to kraje, których sztuka zadziwia pięknem (rysunki Buddów są stylizowane na te w Lhasie), z tej dwójki drożej jest w Bhutan gdzie podatek od każdego obcokrajowca wynosi 1000$ za dobę.
Kultura Orientu jest ściśle związana z religią, dlatego też polecałbym ludziom grającym w "Legendę Pięciu Kr'eagów" by najpierw zapoznali się z religiami wschodu, a dopiero pđ3źniej zaczytywali się historią poszczególnych krajów.
Piotr T. Biegasiewicz
|