|
Wywiady...
W tym miesiącu rozpoczynam cykl wywiadów z członkami redakcji. Kolejność jest "alfabetyczna inaczej", tzn., że najpierw przeprowadzam wywiad z osobą o ksywce zaczynającej się na literę 'A', potem na 'Z', później na 'B', jeszcze później na 'Y' itd. Dzisiaj ujrzycie pierwszą część wywiadów, za miesiąc następna. Aby ciągle nie pisać inicjałów, postanowiłem zastosować kolory, kolorem niebieskim napisane są moje pytania i komentarze, tekst czarny należy do osoby, z którą przeprowadzam wywiad. Miłej lektury.
Pseudonim: Zlotto
Adres e-mail: zlotto@interia.pl
- Co sprawiło, że zechciałeś współtworzyć LP?
- Zaczęło się od tego, że wysłałem do Izy maila z zapytaniem, czy zdjęcie mego psa by opublikowała. Zgodziła się, w międzyczasie skrobnąłem jeszcze "Vademecum Akwarzysty" i już tak zostało.
- Co robisz jako zastępca redaktor naczelnej?
- W sumie to, co reszta redakcji. Mam za zadanie pilnować razem z szefową porządku na forum, ale czego tu pilnować??? Same nudy, żadnych zadym... spokoik jednym słowem... jakiś tekścik się pacnie do LP, cosik na stronce zmieni, tak jakoś powoli życie płynie...
- Taa, trzeba jakąś zadymę zrobić, bo Grzesiowi biednemu się nudzi :). Zbliżają się wakacje (dla czytelników LP już się zaczęły, albo i skończyły :)). Czy jesteś gotów zająć tymczasowo stanowisko Izy, gdyby ona gdzieś wyjeżdżała i nie miała czasu na składanie LP?
- Proponowałem Izie to już ostatnio, gdy niepewny był los LP z powodu egzaminów części redakcji (w tym Izy). Słowem - czemu nie, zwłaszcza, że i tak żadnych wakacji (znowu) nie planuję w tym roku.
- Czy myślałeś, że LP tyle wytrwa, w dodatku stale się rozwijając, czy też sądziłeś, że obecność tego kącika w AM jest chwilowa, to tylko słomiany zapał redaktor naczelnej, który szybko zgaśnie?
- Myślałem, nie myślałem - nasza i czytelników w tym zasługa, że kącik nie padł. Wydaje mi się jednak, że gdyby powiedzmy do 4-5 numeru kącik "nie zaskoczył" i zaczął żyć własnym życiem, wydaje mi się, że Iza sama by zrezygnowała, niż miałaby sygnować swoim imieniem i nazwiskiem byle gniota. Weźmy choćby miesięczne opóźnienie LP #8: mogło być w terminie, ale byłoby słabiutkie że hej, lepiej było więc poczekać i wydać coś ekstra.
- Czy wcześniej już pisywałeś do jakichś zinów internetowych bądź pism komercyjnych?
- Zanim ukazał się mój pierwszy tekst w LP byłem już po debiucie na łamach "Wizji Telewizji".
- A czy obecnie gdzieś jeszcze pisujesz?
- "Wizje Telewizji" no i gościnnie jeden mój tekst winien ukazać się na łamach kącika Sport.
- Dlaczego nie pisujesz do puli głównej w AM?
- W sumie to za bardzo nie wiem o czym miałbym tam pisać. Fakt, czasami są tam takie rzeczy, że aż się włos na głowie jeży (wliczając w to Luke Twój tekst o słuszności wojny w Iraku - mam "nieco" odmienne zdanie [Mowa tu o moim tekście z AM~38 zatytułowanym 'Dlaczego popieram wojnę z Irakiem?']), ale żeby od razu z kimś polemizować? Jak coś wymyślę, to może i wyślę do AM.
- Ja bym tak nie potrafił: nie zgadzać się z czymś i pozostawić to bez echa :). Niewiele jest konkursów w AM. Co sprawiło, że zechciałeś zorganizować konkurs z nagrodami? Jesteś aż tak bogaty? :)
- Tak, cierpię na nadmiar gotówki. Jeśli chcecie uzyskać ode mnie wsparcie finansowe - zapraszam. Dzwońcie: 0-700 123456 :) (tylko 4,22 + VAT/min.). Tak na serio, pomyślałem, że będzie to dobra promocja magazynu.
- A ile wydałeś pieniędzy na nagrody?
- Nieważne. Gentelmani (jak to się pisze) o pieniądzach nie rozmawiają, wcale nie tak dużo, jakby mogło się wydawać.
- Dostajesz jakieś listy od czytelników?
- Oj, zdarzyły się. Dotyczyły błędów w tekście o rybkach :).
- Co najbardziej cię satysfakcjonuje we współtworzeniu LP?
- Może to, że efekty mej pracy będą mogły podziwiać setki ludzi i tylko ode mnie zależy, czy będą podziwiać, czy raczej narzekać "ale cienizna"... Jedną z zalet wydają mi się też dobre
stosunki panujące w redakcji.
- Jest wiele zinów, które w pewnym momencie osiągają takie stadium, w którym kolejne numery wydawane są na "odwal się", byle tylko były. Czy nie boisz się, że tak może się stać również z LP?
- Jest takie zagrożenie, ale dopóki będzie nam to sprawiać przyjemność, i będziemy to robili z uczuciem frajdy, a nie przykrego obowiązku to wszystko jest Oki.
- A gdyby tak się stało, to co byś zrobił?
- Oj, ja tu próbuję siać wizje optymistyczne, a tu taki pesymizm. Mobilizowałbym resztę ludzi do większego wysiłku???
- Strona LP jest całkiem niezła, ale w pewnym momencie staje się nudna dla czytelnika, jeśli nie ma na niej zbyt wiele aktualizacji. Czy zamierzasz stale ją aktualizować, czy też ma ona być tylko centrum, z którego można ściągnąć aktualne i archiwalne numery LP?
- Dzięki za pochwałę stronki. Jeśli idzie o aktualizacje: nie jest to problem, tylko gorzej, jeśli w pewnym momencie zaczyna brakować pomysłów. Bezsensem jest przecież robić strony typu "mydło i powidło", jeśli ma to być strona np. choćby o zwierzętach, ale można z niej sciągnąć Win Zipa, Rara, GG i jeszcze inne cuda, a we wstępniaku pisać teksty typu "sorki, że tak mało, ale brakuje nam miejsca". Aktualizacje będą, redakcja i czytelnicy pomogą i się pomysły znajdą :). Czytelnicy słyszeli??? A redakcja??? Pomożecie???
- Pomożemy :). Czy przed rozpoczęciem współpracy z LP znałeś któregoś z obecnych redaktorów? Jeśli tak, to skąd?
- Nikogo nie znałem, byłem zielony jak listek figowy, ale chyba dobrze wkomponowałem się redakcyjny kolektyw.
- Nawet bardzo, o czym świadczy twoje stanowisko. Kogo najbardziej doceniasz w LP? Odpowiedź krótko uzasadnij.
- Jeśli powiem że wszyscy są oki, to powiecie "unika odpowiedzi na pytanie"? Pewnie tak. Iza dużo robi, Witek też, reszta troszkę mniej ale też dużo :).
- A kogo najbardziej cenisz w całym AM? Tę odpowiedź również uzasadnij.
- Czy kogoś cenię??? Powiedzmy, że oprócz LP w dobrych stosunkach żyję (przynajmniej tak mi się wydaje) też z szefową AMTV, do reszty nic nie mam, ale to dlatego, że raczej słabo (czytaj: wcale) ich nie znam.
- Jakie są twoje zainteresowania?
- Rozległe... ciekawe książki, historia, muzyka, troszkę sportu (zwłaszcza w TV :)), teologia...
- Właśnie, teologia. To dość nietypowa, jeśli można tak powiedzieć, dziedzina, skąd zainteresowanie nią?
- Właśnie przez AM, a dokładniej przez teksty pewnej dziewczyny Aosteen-Joanki, która się tam dość gęsto udzielała, poleciła mi kilka ciekawych książek i tak już zostało, a mnie to zainteresowało. Zresztą mieści się to w zainteresowaniach humanistyczno-historycznych.
- Plany na przyszłość?
- Dostać się na historię, skończyć ją, zamieszkać gdzieś na wsi, zostać felietonistą jakiegoś czasopisma o polityce, mogę też być politykiem, nawet nauczycielem, ewentualnie wyemigrować z kraju (najlepiej też na wieś).
- A skąd zainteresowanie polityką? Co sądzisz o obecnej sytuacji?
- Zapewne w związku z zainteresowaniami humanistycznymi. Jest bardzo cienka granica między polityką, a właśnie historią. A to co myślę nie nadaje się do publikacji.
- A szkoda. Twoje obecne zajęcie?
- Student Politechniki Poznańskiej, ale mam nadzieję, że niedługo ulegnie to zmianie, zapewne gdy będziecie to czytać, ja będę już wiedział.
- Ulegnie zmianie na...?
- Humanistyczne studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, najprawdopodobniej - historia. I niech nikt mi się nie pyta skąd taki rozrzut: Polibuda-historia na UAMie. Wierzcie mi, jeśli nie kochacie matmy, fizyki w najbardziej ekstremalnym wydaniu, o studiach technicznych nie macie co marzyć (znajomość podstaw mechaniki z technikum też jest mile widziana).
- Pisanie to dla ciebie tylko rozrywka, czy też pewnego rodzaju inwestycja w przyszłość?
- Raczej rozrywka, choć wszyscy twierdzą że mam "ciężkie pióro" i świetnie piszę. Może więc kiedyś zostanę dziennikarzem, albo politykiem??? Kto wie :).
- Chciałbyś coś jeszcze dodać?
- To już koniec? A ja dopiero się rozkręcałem... zapraszam wszystkich do czytania LP i AMTV. Odejdźcie też od swych komputerów, i spróbujcie poczytać coś napisanego na papierze, bo ta sztuka w narodzie zamiera.
- Podpisuję się pod tym ostatnim. To tyle, dzięki za wywiad.
|
MENU
|