<<< Słowem wstępu : Wasze wiersze : Wiersze wieszczów : Śpiewnik : Linki : Listy : Na do widzenia : AM >>>

>>> Przed Wami pierwszomiesięczna porcja kącikowej korespondencji :) Póki co nikt nam jeszcze pochwał nie pisze, może dlatego, że to dopiero pierwszy numer, a może dlatego, że nie ma za co chwalić. Pisze jednak do nas moc różnorakich person, takoż kultowych, co na kult z zadatkami. Zresztą, przekonajcie się sami.

<<< : : : >>>
 

Rafał "placeq" Malicki: Melduje się Rafał 'placeq' Malicki gotowy do służby, ku chwale Ojczyzny, Naczelniku!
UnionJack: Towarzyszu, powstańcie! Niedawny zjazd KC odrzucił kult jednostki... ;)

RM: A, to takie tu knujecie, towarzyszu, manjany, tak? To ja tu się pocę, wysyłam M. Saintowi wiersz(e) a tu mi kącik ku temu powstaje! No, no, spisaliście sę na medal towarzyszu!
UJ: Zapamiętane :) jak naczelnik będzie kiedyś medale przyznawał, to o samym sobie nie zapomni :) Zechciejcie mi wierzać :)

RM: Kurier doniósł mi, iż chętnych rąk do pomocy potrzebujecie, toteż odsyłam go z powrotem. Posyłam przez niego taką oto wieść (zabijcie go kiedy wam ją doniesie): "Przodownik pracy, wzorowy obywatel, wykonujący 300% normy, zdobywca medalu kolaboracji (z tym ostatnim to trochę przesadziłem ;)) Rafał Malicki, placqiem lub Rustinem Parrem zwany, zgłasza chęć do pomocy. Przesyła także do rąk własnych załączniki." - kurier podaje w Twoje ręce pakunek zawinięty w czerwony papier z sierpem i młotem na awersie - "Towarzysz Malicki pozdrawia także Naczelnika Partii i pragnie złożyć na jego ręce braterski uścisk dłoni."
UJ: Kurier służył dobrze partii, za co byłem mu dozgonnie wdzięczny... W dosłownym znaczeniu tego słowa, na jego nieszczęście... Mówiąc po ludzku: byłem mu wdzięczny, aż do jego zgonu :)
Załącznik otworzyłem, nie wybuchło. Zawartość przeczytałem i - chwila nerwowego napięcia - rzekę co następuje. Oba wytwory Waszej, towarzyszu, fantazyji znajdą się w jubileuszowym, pierwszym Periodyku. Takoż piosnki barda Marleya.. Z publikacją trzeciej z rzeczy wstrzymam się jeszcze - ot, tak sobie planuję wrzucić ją kiedy indziej, przy specjalnej okazji...A ta nadejdzie niebawem, wierz mi na słowo :)


RM: No, mam nadzeję, że kącik się rozrośnie ponad wszelkie miary i będzie prężnie wykonywał kolejne plany. Bukiet czerwonych róż oddaję w ręce Naczelnika, niech żyje!
UJ: Amen :) Czerwony bukiet rzucono za głowę, liczna gromadka towarzyszy partyjnych rzuciła się zaś, by go pochwycić. I nie dziwne to, bo wieść gminna niesie, że kto go złapie, ten zostanie następnym Naczelnikiem...
Zwycięzcy, rozszarpanego przez hordy zazdrośników, do dziś nie odnaleziono :)
 

<<< : : : >>>
 

Rainman: Heja!
UnionJack: Hello :)

Rain: Z maila wywnioskowałem - choć było to trudne i zawikłane - żeś Ty we własnej osobie został rednaczem kornera w AM poświęconego wierszydłom. A jako, że wiem z autopsji, że nic nie podbudowuje w takich chwilach równie mocno jak wsparcie (nawet jeśli duchowe czy też z łacińska - spirytusowe - czy jakoś tak...) toteż życzyć będę powodzenia w czynieniu własnego działu znanym, lubianym, a nawet kultowym!
UJ: Nie waham się powiedzieć, że podziękowanie na duchu mnie podbudowało, na spiritusie zaś podbudowuję się sam, dość regularnie, musze przyznać :) O tym, czy dział popularnym się stanie, przekonamy się wkrótce. A popularność objawiać się będzie wymiernie, bo załącznikami. Jak wymiernie - to się jeszcze okaże :)

Rain: Z mojej strony póki co będziesz liczyć mógł jeno na spirytualizm (no. teraz się nie przejęzyczyłem ;) bo i tak się składa, że szkoła bardzo skutecznie (i trwale) mnie do poezji jako takiej zniechęciła...
UJ: No, mnie też powoli zniechęca, acz nieskutecznie, dzięka Bogu :) I czego jej nie życzę, niech tak się nie stanie, amen.

Rain: Na tyle, że liryczne ciągi linijek przetrawiam w zasadzie tylko okraszone wokalną interpretacją i upstrzone gitarowymi solówkami [patrz wyżej... no, no bez przesady - na suficie nic nie ma ;-) ]
UJ: Aaa... i tu mnie masz :) Na szczęście zatrzymałem się w ostatniej chwili, bo na firance. Nie ma jak refleks :)

Rain: No chyba, żeby akurat na takie cuda z własnoręcznym komentarzem było akurat zapotrzebowanie.
Mógłbym, dajmy na to - przy sprzyjających warunkach zewnętrznych - posilić się się na interpretacje co ulubieńszych kawałków mej ulubionej kapeli, którą cenię właściwie za teksty. To jest, grupy Myslovitz.
Jakby Cię takie cuś zadowalało, to ja z oporami, ale w sumie to i chętnie...
UJ: Ano, zadowoli mnie, zadowoli :) Mówiąc po prawdzie, to otwarty jestem na wszelkie propozycje, sugestie, a załączniki. Na te ostatnie w szczególności, w każdej liczbie a formacie :)
Tak więc - go ahead :)


Rain: Ach, i przypomniałem sobie jeszcze w związku z Myslo, że niejaki Piccolo alias Homek Toft wyrósł na świetnego interpratora ich tekstów (przynajmniej mym subiektywnym okiem) - są u niego wszędzie - w artach, opowiadaniach -naprawdę sie to czuje, ten ich klimat. Skrobnij cuś do gościa, jak chcesz.
UJ: Dostał mejla, razem z Wami wszystkimi. Miejmy nadzieję, że naciśnie "Odpowiedz". :)

Rain: No i na dokładkę, raz jeszcze...
POWODZENIA !!!
UJ: A dziękuję :) I zdrówka życzę :)

<<< : : : >>>

Military:
Prawda to - towarzysz w partii oddział wierszom poświęcony
tworzy? Jeśli tak - może liczyć na me wsparcie z każdej strony.
Jednak nie wiem, czy prawda to, czy też li to jeno fałsz
Bowiem dysk mój - o sromoto - zaliczył haniebny krasz.
No i poszły maile wszyskie, oddaliły się w cholerę.
So, jeśli coś tam tworzysz, odpisz - prześlę wierszy wiele.
UnionJack:
Prawda jest to, prawda czysta!
Kącik ów w bólu powstaje..
Lud już chleb ma, więc Igrzyska,
stworzyć mu ważkim się zdaje...

Mil: Dobra, koniec z tym wierszowaniem.
UJ: I słusznie, bo dziś mi się rymy dość perfidnie skłądać nie chcą :) Co widać, na powyższym, a załączonym obrazku :)

Mil: Trochę kłamstwo z tym "wiele", bo mam dopiero jeden, ale potrzebowałem rymu.:) Więc jeśli zakładasz (wskrzeszasz) kącik, odmailnij mi.
UJ: Odmejlowuję :) Kącik rzeczywiście się tworzy - zaryzykuję niemal stwierdzenie, że jeno mu trzeba jedno żebro wyjąc i zobaczą ludzie, że jest on dobry :D Ale dobry to za mało, trza sobie zawartością na kilka pochwalnych przymiotników zasłużyć - i tu liczę na Ciebie! :) Przysyłaj, co łaska: własne wiersze, wiersze znanych poetów, dobre teksty piosenek... Ja z Wielkopolski jestem, tu nic się nie zmarnuje ;))))
>>> I tym optymistycznym, małoojczyznowym akcentem..... :)

 

<<< poprzednia strona                                                          następna strona >>>

<<< Periodyk Poetycki, numer 1, grudzień 2003 : periodyk-poetycki@pf.pl >>>