Opeth: "Master's Apprentices"
Jest tam głos wzywający mnie
Jest tam światło wskazujące na mnie
Jest tam wątpliwość, która przemija
Jest tam dzień, który świta
Jest tam rana, która zdrowieje
Jest tam czas oczekujący na mnie
Jest tam droga, która skręca
Jest tam ogień, który wciąż płonie
Choroba we mnie
cały czas postępuje, do samego końca
Potrzeba jest silniejsza
Tym razem potrzeba jest głębsza
Jest tam spokój, jakiego szukam
Jest tam wolność, której podlegam
Jest tam ból, który się nie kończy
Jest tam deszcz padający tylko na mnie
Jest tam sen, którym żyje
Jest tam życie o którym śnie
Jest tam śmierć, której oczekuje
Jest tam dom, który opuściłem
Wstrzymuje oddech w oczekiwaniu
Pozostały tylko chwile
Podążające za ulatującą nadzieją
Skutkiem dla nieobecnych przyjaciół
Oderwij wiarę od mojego ciała
Zostaw mnie, błagającego o więcej
Zabierz to co mam i wprowadź mnie
W nieprzemijający sen
Uśmierzający trans
Kolory bledną
I znikają
Eteryczne światło
Pokazuje mi co mogę zrobić
W nieruchomej scenie
Jestem tam tylko ja
Zabieram to co mogę
Kontroluje ciebie żebyś zdołał tego dokonać
Bledną
I znikają
Pragnienie snu
Teraz bliżej
Kieruje drogę prosto do śmierci
Każdy obejrzany sen
Pozostawiłem za sobą
Każdą przebudzoną godzinę
Leże oczekując
Wyssany wewnątrz przez wolę
Wszedł w potop
Wszystkie moje pytania bez odpowiedzi
Tak jakby to była tylko próba
Jestem poniżej wszystkiego, nie ma powrotu
Zanurzając się w najgłębszą pustkę
Ulatująca, brudna powłoka pozostawiona za mną
Przemierzając nieznane drogi
Poszukując nowego domu
Pustynia w moich oczach
Jałowa kraina