|
 OCENA:
8/10
Rok wydania:
2001
Czas trwania: 69.31
Spis utworów:
-
The Leper
Affinity
-
Bleak
-
Harvest
-
The Drapery
Falls
-
Dirge For
November
-
The Funeral
Portrait
-
Patterns in
the Ivy
-
Blackwater
Park
|
"Blackwater
Park" grupy Opeth rozpoczął nowy rozdział w twórczości tej formacji.
Muzycy mówią, że wchodząc do studia nie mieli konkretnego pomysłu na to
jak ma ostatecznie wyglądać nowy materiał. Jednak to co znalazło się na
tym krążku było zaskoczeniem dla wszystkich fanów. Album porażał swoją
progresywnością. Największe wrażenie na wszystkich wywarł sposób
prowadzenia linii wokalnej przez Mikaela Aekerfeldta. Niewielu jest
muzyków których stać na przejście od potężnego growlu do krystalicznie
czystego śpiewu, a to właśnie na utworach z "Blackwater Park" czynił
Mikael.
Na album złożyło się osiem kompozycji, jednak niech nie zraża was ta
niewielka liczba, bo czas trwania większości z nich oscyluje około 9, 10
minut, co w sumie daje potężną dawkę muzyki. Jedną z cech
charakterystycznych "Blackwater Park", są niewątpliwe długie partie
instrumentalne. Mimo tego, że nierzadko trwają po kilka minut to nie
wywołują one znudzenia, jak to czasami ma miejsce, ale przyciągają do
słuchania. Progresywność tego krążka przejawia się też w sporej ilości
muzyki mającej z metalem nie za dużo wspólnego. Przykładem takiego utworu
jest "Patterns in the Ivy", w którym na muzykę składają się jedynie bardzo
spokojne i wolne dźwięki gitar i kilku innych instrumentów oraz czysty
śpiew. Jednak najciekawszymi utworami, są kompozycje takie jak "The Leper
Affinity". Utwór ten rozpoczyna się bardzo mocną muzyką i growlem. Po
kilku minutach muzyka uspokaja się i po growlu Mikaela nie ma ani śladu, a
wokalista Opeth wykonuje dalszą część kompozycji normalnym, czystym
głosem. Drugim utworem nagranym w takim stylu jest "Bleak". Tak samo jak
poprzednia piosenka rozpoczyna się on dawką naprawdę mocnej muzyki, by w
środku się uspokoić, a na końcu powrócić do prawdziwego, potężnego metalu.
Podsumowując, w każdej z kompozycji jest dużo elementów progresywnych, jak
i dużo jest ostrego metalu. Innym wielkim atutem tego albumu o którym
jeszcze nie wspomniałem jest wysoki poziom warsztatu muzycznego jaki
prezentuje ta formacja. Nie ma tu miejsca na zbyteczne dźwięki, czy coś w
tym stylu. Wszystko jest dokładnie przemyślane i dopasowane do siebie.
Opeth niewątpliwie osiągnęli już dużo, ale nie spoczywają na laurach i
szukają innych rozwiązań muzycznych i chwała im za to. Krążka tego
powinien posłuchać każdy wielbiciel ciężkiego grania, bo jest duża szansa,
że znajdzie on na nim coś w sam raz dla siebie.
|