|
Mastic Scum - Scar
autor: kaReL www.inflames.of.pl
| Niewielu z Was miało zapewne styczność z grindową kapelą z Austrii - Mastic Scum. Trochę dziwnie sprawa przedstawia się z dorobkiem płytowym grupy, w którym przeważają liczne splity z zespołami takimi jak fiński Rotten Sound czy hiszpański Haemorrhage. Jednak wydany w 2002 roku album "Scar" to ich w pełni autorski album, a muzycy to, co grają nazywają "głośną rozrywką". Tak, to z pewnością trafne określenie wylewającej się z głośników muzyki. Jeżeli tylko polubiliście "Inside The Torn Apart" formacji Napalm Death ten album łykniecie bez problemów. Muzyka poszerzona została o pewne ciekawe elementy, takie jak filmowe dialogi czy zakręcone sample. Jednak trzon całego przedsięwzęicia stanowi bezsprzecznie cholernie energetyczna, a także nieco melodyjna grincore'owa łupanka. Ci goście nie owijają w bawełnę i walą prosto z mostu (półminutowy "Kiss or Kill" lub "One-Track Minded"). Na tle reszty utworów zdecydowanie wyróżnia się najdłuższy (6:22) "Turn Inside Out" utrzymany w średniawym tempie i posiadający bardziej hardcore'owe podłoże. To taki rodzynek wśród pozostałych kawaków oferujących bezprecedensowe gwałcenie instrumentów. Nie jestem jakimś szczególnym pasjonatem takiego grania, jednak ta płyta wprawiła mnie w wyborny nastrój. Zresztą nie ma się co dziwić - tak szczera muzyka, w dodatku opatrzona soczystym soundem, jako ładowarka naszych "akumulatorów" sprawdza się w stu procentach. Obok tej płyty nie można przejść obojętnie, zwłaszcza jeżeli grindcore to Twoja religia... Solidna i ciekawa produkcja! Ocena: 8+/10 |