KOMERCJA
Całkowicie się z tobą zgadzam PAKERHAKER. Komercja jest siłą napędową rozwoju ludzkiego. Tak jak mówisz - każdy by siedział na dupie i za darmo nic nie robił.
Teraz chciałbym się wypowiedzieć na temat rodzajów komercji w przemyśle rozrywkowym (filmy, muzyka, komputery, itp.)
Otóż jest, że tak ją nazwę "Komercjaa Totalna". Czym się ona cechuje? Jest to całkowite sprzedanie się - robienie wszystkiego by tylko upchnąć swój towar. Przykład? Brrrr..itnej Spearm(s). Brit była od początku robiona pod publikę - ubierała się młodzieżowo, na teledyskach występowała w coraz to bardziej skąpym ubraniu itd. Typowe marketingowe chwyty by przykuć uwagę, by zachęcić do zakupu. Krótko mówiąc Osoba ta podpisała kontrakt z wytwórnią (czy kimś tam - nie douczyłem się sorry:( ), że zrobi wszystko co jej będą kazali i będzie za to pobierać kasę.
Drugi typ komercji to sprzedawanie swojej twórczości, ale nie tworzenie pod publikę. Jako przykład mogę tu podać polski Hip Hop (nie mówię tu o liroy'u i jemu podobnych). Raperzy podpisują kontrakty z wytwórniami, z których wyraźnie wynika że wytwórnia niema żadnego wpływu na kształt zawartego na płycie materiału (i na kształt autorów;). Dzięki temu MC's zamieszczają co chcą, nikt im niczego nie narzuca. W tej chwili zespoły HH pod publikę raczej nie tworzą - gdyby któryś zaczął, momentalnie został by zgnębiony przez inne grupy (np. Yaro i jego olewka).
Tak właśnie wytłumaczył mi kumpel (HipHop'owiec) rodzaje komercji. Jednak właśnie dla was hiphop'owcy oraz dla ciebie PAKERHAKER mam jedno pytanie - co z komputerową DEMOSCENĄ? Jeśli ktoś nie wie to najogólniej mówiąc Demoscena to grupa ludzi (grafików, muzyków, koderów, itd.) którzy tworzą prezentacje typu "Coś pięknego;)"(widział ktoś filmik "katedra"? - coś tego typu), choć nie zawsze. Często w tych prezentacjach jest zamieszczone jakieś przesłanie. Sam trochę koduje i dlatego oglądając niektóre scenowe produkcje widzę że stoją na naprawdę wysokim poziomie. Często efekty zawarte w demach pobijają te z gier. By programować na takim poziomie potrzeba wiele lat nauki i w ogóle doświadczenia. Nierzadko po odpaleniu jakiegoś intra człowiek spadał z krzesła. Polecam wpisać w "Google" scena i pościągać parę inter (polecam Fr08 - wbija w ziemie pod względem optymalizacji objętościowej). Ekmh... odbiegłem trochę od tematu... A więc ci utalentowani ludzie tworzą swoje dzieła absolutnie ZA DARMO! Spędzają dziesiątki godzin nad jakąś produkcja a potem puszczają ja w obieg (jeżdżą na party - ale nie będę za dużo tu opisywał - w końcu to art o komercji...). I teraz, Paker i inni hip-hop'owcy powiedzcie mi dlaczego? Dlaczego robią to za darmo? Dlaczego z całych sił krzyczą "pierdolić komercję" (w każdej formie)? Dlaczego mówią że sztuka jest czysta tylko wtedy gdy jest za darmo - całkowicie od serca. Słuchaj PAKERHAKER, jak na początku napisałem, całkowicie się z tobą zgadzam, ale z małym wyjątkiem - tworzenie sztuki. A teraz Raperzy wytłumaczcie mi dlaczego wy musicie pobierać pieniądze za waszą twórczość a SCENOWCY mogą się obejść. Czekam na konkretne argumenty (z góry mówię że tłumaczenia typu: żeby kupić sprzęt itd. odpadają - scenowcy też inwestują w sprzęt [nie mówiąc o książkach, internecie...] [ no choć może nie aż tyle... $-) ] a po za tym "profity z płyty" nie są w CAŁOŚCI przeznaczone na kupno lepszych narzędzi pracy...)
To by było na tyle, Ziomy;)
Riposty, bluzgi czy inny spam wysyłać na: gbkEmilgbk@interia.pl