hip hop i jego teksty #2

W 36 odcinku KM ukazał się mój art. "Hip hopu teksty". Skupiłem się tam wyłącznie na pozytywnych cechach hh. na jego obronie. nie znaczy to jednak, że owe hh teksty mają swoje wady. Uprzedzam jednak, że nadal podpisuję się pod wcześniejszym arcie. Ten jest jedynie uzupełneniem, drugą częścią pierwotnego (ale fajne słowo:)) tekstu.

słownictwo i takie tam


Właściwie to sprawa mocno subiektywna. W poprzednim arcie napisałem, że są tak popularne, ze nie powinny nikogo dziwić i szokować. Pomyliłem się, przyznaję. Ni4e dla każdego są tak popularne. I co ważniejsze- to, że coś jkest popularne nie znaczy, że nie może być szokujące. Tak więc biję się w serce:) A tak poza tym- jak już wspomniałem to sprawa mocno subiektywna. Jednych razi, innych nie, tak więc proponuję zaniechać tego tematu.


interpretacja

No właśnie...największa wada hh'owych tekstów. Tu w jakiś 90% NIE ma miejsca na własną interpretację. Nie ma miejsca nad rozmyślaniem co autor chciał przekazać. Dlatego też pewnie wielu twierdzi, że hh skierowany jest do płytkich ludzi. Po częście prawda, po części, bo są wykonawcy, którzy tej regule umykają (patrz: np. DKA). Ich teksty są na wyższym poziomie od tego całego chłamu. Poza tym...a nie...to niżej:P


nuda panie, nuda...


Prawda... Niektórzy (patrz:Peja) robią się nudni. Co z tego, że są dobrzy technicznie, co z tego, że rymy są niezłe, jeśli teksty są prawie cały czas o tym samym? Cały czas bieda, ulica itd. Owszem, należy o tym śpiewać, ale nie cały czas. Tutaj hh dużo traci. A tak właściwie można rzec, że wielu wpadłow rutynę. Znów spójrzmy na Peje- chłopak śpiewa wciąż o biedzie i takich tam, samemu już dawno nie mając z tym nic wspólnego. A jeśli on jest biedny to ja jestem z marginesu...Czemu nie zaśpiewa o tym, że się polepsza, że jest lepiej itp? Bo wpadł w rutynę. Ludzi dziwiłby śpiewając to, lecz ten chłopczyk:) nie wpadł na pomysł, że to ździwienie mogłoby być pozytywne.
Ale teraz z innej beczki: powiadam Wam, nie ma złych gatunków (oprócz popu, techna i disko p.). Tak samo jest z hh- jak już gdzieś pisałem: należy umieć rozróżnić gówno od pizzy. I tak jest z hh- to jedna wielka kuchnia, na jednym blacie leży odgrzewany kotlet, na innym gówno, ale tam najniżej, najmniej widoczna leży pizza. Cóż jeszcze? Aha, pisałem, że hh wcale nie tworzą debile. Nie, nie o tym, czy to prawda, czy nie...Otóż co to ma do rzeczy? Co mnie to obchodzi czy piosenkę napisał profesor czy jakiś człek bez wykształcenia? Ważne, żeby owy tekst był dobry. A to czy będzie dobry nie wynika wcale z wykształcenia, tylko z mądrości itp. A szczytne "mgr" wcale nie jest miarą owej mądrości, itp.:D



sory, że tak krótko...jakoś tak wyszło. I jeszcze małe sprostowanie: w KM'ie 35 ukazały się dwa moje arty: inność i precz. Ten drugi wysłany był do AM (AM!) jakieś 3 miechy przed ukazaniem się KM 35, a inność jest dość świeży- 1 miesiąc przed KM35. Dlatego też dość znacząco się różnią.

AciD