Pewnie uważasz, Czytelniku, że każdy człowiek jest inny... różny od przedstawiciela swojego gatunku, stojącego obok w zatłoczonym tramwaju. Masz rację... tramwaje charakteryzują się tym, że w godzinach szczytu wypchane są po brzegi różnymi ludźmi, osobowościami, posiadającymi własne imiona, nazwiska, problemy...
"TOŻSAMOŚĆ"
Milan Kundera
Rzecz dzieje się współcześnie we Francji. Ona - kobieta o dwóch twarzach, raz zimna i wyrachowana, innym razem czuła i troskliwa. On - niespełniony zawodowo inteligent. Oboje zakochani w sobie do szaleństwa, najbardziej w świecie obawiający się utraty "drugiej połowy". Są dla siebie lekiem na wszelkie choroby tego świata, lecz pewnego dnia (a może w ciągu kilku dni, miesięcy, lat) coś w nich pęka. Coś zostaje przestawione na inną półkę, by już nigdy nie powrócić na dawne miejsce. Zaczynają się zastanawiać "co by było, gdyby...". Konstrukcja tworzonego przez lata związku zaczyna się chwiać. Pojawiają się niedomówienia, nieuzasadnione obawy. Ona chce uciec od przeszłości, lecz nie chce zatracić własnej tożsamości. On boi się, że pewnego dnia nie rozpozna swej ukochanej w tłumie identycznych kobiet.
"Oko: okno duszy, centrum piękna twarzy; punkt, gdzie skupia się tożsamość jednostki; ale zarazem narząd widzenia, który musi być bez przerwy obmywany, nawilżany przez specjalną ciecz z dodatkiem soli. Spojrzenie, największy cud, jaki człowiek posiada, jest przerywane mechanicznym ruchem obmywania (...) Niczego nie widuję tak często jak oczu innych ludzi, a zatem powiek i ich ruchu. A przecież nie spostrzegam tego ruchu. Odbieram go oczom, które mam przed sobą."
Czeski pisarz - filozof poprzez swoje krótkie opowiadanie stara się uświadomić nam, że to, co uważamy za naszą nienaruszalną własność, może zostać przez nas utracone. Kundera opowiada historię o miłości, będącej uczuciem czystym, a zarazem lubieżnym. Historię o zazdrości, zdradzie, tęsknocie, nieuchronnej starości, upokorzeniu, szczęściu, przyjaźni i wstydzie, który jest znany jedynie przedstawicielom rasy ludzkiej. Te wszystkie czynniki, które jednostka ma okazje poznać dzięki otaczającemu ją społeczeństwu, kształtują jej osobowość. To, co jest w nas najbardziej osobiste, oryginalne, jedyne - nasza tożsamość - jest tworzone przez ogół, ludzkość, masę, zbiorowość, będącą przecież zlepkiem tysięcy różnych osobowości. Indywidualność powstająca dzięki temu, że wszędzie dostrzegamy jej brak. O tym stara się nam przypomnieć Kundera... istniejemy dzięki nam samym i to dzięki nam istnieje świat. I na odwrót, świat istnieje dzięki samemu sobie i to dzięki niemu istniejemy my. Gdzieś po drodze nie trudno jest o zatarcie granicy między prawdą a kłamstwem, rzeczywistością a snem. Bohaterowie książki za dużo myślą o rzeczach, których nie rozumieją, a przez to przestają rozumieć również to, co do tej pory było oczywiste. Doszukują się wokół zawoalowanych przesłanek, zasłaniając sobie widok na rzeczy leżące tuż obok. Gdy na siłę starają się poukładać nie pasujące do siebie puzzle, powstaje chaotyczna mozaika... Groteska, życie... czy aby prawdziwe?
Milan Kundera "Tożsamość" - 100 stron. Filet z człowieka w filozoficznej panierce. Doprawiony ciekawą fabułą. Na ostro, z czerwonym winem. Wykwintnie, ale i prosto. 19 zł na okładce. Polecam.
vene
veneath@wp.pl