Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Polak zawodowym graczem?

backsider

  Z pewnością wielu z Was, czytelników Games Cornera wie, że w Stanach Zjednoczonych czy Japonii bardzo popularne są gry sieciowe. Dzięki temu powstaje tam wiele klanów, często mają miejsce przeróżne turnieje. Wspomnę tylko o Quakecon - turnieju gromadzącym największą liczbę fanów serii Quake na świecie. Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję, to zobaczcie zdjęcia z hali, w której odbywają się rozgrywki, wielka jest jak Spodek. Ale temat tego artykułu jest zgoła inny. Chodzi mi o to, czy statystyczny Polak może zostać w przeciągu kilku najbliższych lat zawodowym graczem.

  Człowiek taki na samym początku już spotyka pierwszą przeszkodę. Otóż: musi być naprawdę dobry w tym, co robi, czyli graniu. Tu nie ma mowy o tym, aby największe laury zbierał jakiś początkujący Zdzisiu. A jeśli chcesz być profesjonalistą, to proszę bardzo, ale treningi są nieodzowne. Możesz chodzić do kawiarenki internetowej czy gralni, aby sobie po prostu pograć, ale też podpatrzeć, co robią lepsi od Ciebie zawodnicy. Jeśli chcesz w dzisiejszych czasach mieć świat w zasięgu ręki, czyli grać przez net ze swojego mieszkania, to niestety, ale z modemem nic nie zrobisz. Ze stałym łączem jest już lepiej, ale prawdziwą satysfakcję może dać dopiero granie na Neostradzie. "Może dać", bo miałem już kilka przypadków w kawiarenkach, że Neostrada się perfidnie wykrzaczała (jednak w większości była to wina ogólnego bałaganu na dyskach kompów).

  Ok, wiesz już trochę podstaw, ale to jeszcze nie wszystko. Nic, powtarzam NIC, nie zastąpi ci rozgrywek w ramach turniejów. Przeszedłeś już grę na wszystkie sposoby walcząc z botami, czy też jesteś dobry w multiplayera, to powód do chwały. Ale naprawdę sprawdzić się możesz biorąc udział w jakimś turnieju czy wstępując do klanu i biorąc udział w rozgrywkach między klanami (ligach). I w przypadku lig również kłania się problem wyboru łącza, który omówiłem powyżej, niestety, Neostrada nie jest jeszcze dostępna w całej Polsce, a poza tym abonament dość sporo kosztuje. Tak więc, część z Was (ja też), może się (niestety) pożegnać z karierą zawodowego gracza. Nie wiem, czy znajdzie się w Polsce może dwieście osób, które stać będzie na codzienne trenowanie przez te, powiedzmy cztery godziny w multiplayera, a jakby jeszcze dołożyć do tego singla...

  A sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy jesteś uczniem bądź studentem. Brak czasu masz wtedy gwarantowany, a w pewnym momencie (jeśli naprawdę chciałbyś się poświęcić karierze), musiałbyś wybrać pomiędzy nauką a zawodowym graniem.

  No i kwestia chyba najważniejsza, czyli po raz kolejny o pieniądzach. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że w polskich turniejach nie zarobisz tyle, żeby móc z tego spokojnie wyżyć. Musisz jeździć na turnieje najwyższe rangą, bo tam możesz zdobyć wysokie nagrody. No i znowu kasa, bo skąd wziąć ją na ten bilet do USA? Albo sobie uzbierasz, albo znajdziesz sobie jakiegoś sponsora, albo masz jakiegoś bogatego wujka w Ameryce.

  Niestety, podsumowanie nie może wypaść pozytywnie. Wątpię, byśmy doczekali się w najbliższym czasie dobrego, profesjonalnego gracza rodem z Polski. Powody tylko i aż dwa. Czas i pieniądze. A raczej ich brak.

.:. Wyjście do AM .:.