Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Turok 2: Seeds of Evil

Otek

                                                   23/07/1998
 
Zostałem wysłany jako przedstawiciel GC na prestiżowe targi E3. Jak zapewne wszyscy wiemy odbywają się one w mieście aniołów. Muszę przyznać, że impreza była naprawdę ekstra. Oczywiście nie pojechałem tam tylko po to, aby móc się wam tutaj chwalić. Oprócz tego, że musiałem przemycić dla Caleba dwie skrzynki "amerykanskich yaboli" miałem też porozmawiać z przyszłymi nadziejami rynku rozrywki komputerowej. Poniżej przeczytacie wywiad, jaki przeprowadziłem z niejakim Turokiem.

J.A.-czyli ja
T.-czyli sam wielki Turok

J.A. -Witam, może coś nam o sobie opowiesz?
T. -Witaj. Jestem najmłodszym indiańskim wodzem w historii mojego szczepu. Zwą mnie Turok. Co tu robię? To długa historia...
J.A. -To dobrze nasi czytelnicy lubią takie opowieści.
T. -Jak chcesz. W niedalekiej przeszłości Ziemię zaatakowało najgorsze plugastwo, jakie w życiu spotkałem, a widziałem już naprawdę wiele. Musiałem przejść naprawdę sporo kilometrów. Pokonać setki wrogów. Przemierzałem różnorodne świątynie, labirynty. Nawet dziś zdarzają mi się noce, kiedy wspomnienia nie dają mi spać. W końcu jednak zdobyłem przedmiot, który stanowił cel mej wędrówki. Była to mityczna broń o ogromnej sile. Tylko za jej pomocą mogłem zgładzić tyrana. Wreszcie trzymałem w rękach Chronosceptor. Po wyczerpującej, ale zwycięskiej walce postanowiłem zgładzić tą broń. Wrzuciłem ją, więc do pobliskiego wulkanu. Niestety wywołało to reakcję łańcuchową. Jej wynikiem było obudzenie Primagena. Ten przybysz z kosmosu był pogrążony w śnie pod powierzchnią ziemi. Jego celem było podporządkowanie sobie mieszkańców ziemi. W jego spełnieniu miały mu pomóc dinozaury oraz ich rozmaite mutacje.
J.A. -Dużo tego było?
T. -Więcej niż wszystkich skalpów bladych twarzy zdobytych przez wolne plemiona Navahów i Apaczów. Dużo więcej...
J.A. -Czy na początku nie okazywałeś zwątpienia?
T. -Nie miałem czasu, bogini Adon wysłała mnie prosto w wir walki.
J.A. -Powiedz Turok naszym czytelnikom, czym eksterminowałeś najeźdźców.
T. -Trochę tego było: przede wszystkim mój łuk (po wystrzeleniu można zbierać strzały- przyp. red.), dalej był łuk, którego strzały rozrywały wrogów, granat, gwiazdka ninja, dwie słabiutkie bronie ręczne (białe), zamrażarka, pistolet,
Firestorm Cannon, wyrzutnia granatów, paralizator, Shredder, miotacz min, miotacz ognia, wyrzutnia rakiet, Plasma Rifle, strzelba z pociskami paraliżującymi, Magnum, Shotgun oraz Harpun.
J.A. -Krótko mówiąc rozwałka była całkiem niezła:-). Wiem też, że oprócz ratowania świata, ratowałeś małe dziewczynki.
T. -Tak, te potwory pozamykały je w klatkach. Muszę jednak się przyznać, że zazdrościłem trochę Dukowi jego "bombowych" dziewuszek z Manhattan Project.
J.A. -Wiem od naczelnego, że spora część fanów GaCusia uwielbia zakręcone arcadowe tytuły. Czy podczas twej krucjaty spotkałeś na swej drodze jakieś powerupy?
T. -Niestety nie. Jedyną rzeczą, którą dało się zbierać były strzały, naboje i "kwadraciki". Po uzbieraniu stu takich figur otrzymywałem jedno życie. Czy też, jak kto woli wskrzeszenie u bogini Adon.
J.A. -Może jeszcze trochę o przeciwnikach?
T. -Co tu dużo mówić występowali w wielu odmianach. Niektórzy razili granatami z daleka, inni byli bardzo szybcy. Często chowali się, skradali, uciekali itd. Pamiętam też pewne malutkie dinozaury, które zawsze atakowały w gromadzie. Nie dość, że były cholernie szybkie sięgały mi do pasa. Strasznie trudno było je trafić. Na dalszych etapach dinozaury stopniowo ustępowały miejsca rozmaitym mutkom. Co się tyczy plansz to były one naprawdę wielkie i zróżnicowane. Niejednokrotnie zdarzało mi się zabłądzić podczas poszukiwania rozmaitych przełączników. Na szczęście pomocą wtedy służyła mapa.
J.A. -Dobrze, a może pokusisz się o krótkie podsumowanie.
T. -Co tu dużo mówić gra jest ultrahiperekstrazajefakenwywalonawkosmos. Po prostu zasługuje na 10.
J.A. -Dzięki za wywiad. Cześć.
T. -To ja dziękuję. GC for4.
J.A. -Dobra Turok, a tak między nami to na ile wyceniasz tą, gierę.
T. -Myślę, że 7 będzie w sam raz. Ej, chyba tego nie notujesz.
J.A. -Eeeee.
T. -Ty śmieciu, giń.
You Died. Game Over.

7/10
:: PLUSY:
+ Grafa
+ Potwory
+ Bronie
+ Lokacje
:: MINUSY:
- Czasem gra przemienia się w zabawę w stylu znajdź przełącznik
- Fabuła i bogini Adon
Ani to ładne, ani ciekawe. Ot, leziesz po labiryncie i strzelasz. Parę fajnych pomysłów jest, ale nic rewelacyjnego.
O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Autor nie podał.
.:. Wyjście do AM .:.