|
.::.
To nie taka prosta sprawa.
Lov
Bardzo dużo
ludzi kupuje komputery i po pewnym czasie okazuje się, że zrobili największy
błąd w życiu. Bo oto, albo nie chodzą gry, albo CD-ROM się nie wysuwa. Co zrobić
w takiej sytuacji? Przeczytać ten tekst.
Od razu mówię, że nie jestem jakimś super specem od kompów, ale po
sobie wiem, co to znaczy konieczny upgrate (w myśl zasady - mądry Polak po
szkodzie;). Na samym początku najważniejsza rada. Nigdy nie kupujcie komputerów
w supermarketach i tym podobnych sklepach. Mam sąsiada, który kupił kompa w
"promocji" i teraz, chociaż raz w miesiącu jeździ, bo coś tam odmawia
współpracy. Części w takim sprzęcie s zazwyczaj używane i nie najlepszej
jakości, a wszystko jak najmniejszym kosztem dla sprzedającego oczywiście.
Jeżeli chcesz np. kupić tylko kartę graficzną to O.K. Ale nie cały komputer.
Najlepiej jeżeli w Twoim mieście jest jakiś ceniony sklep komputerowy. A jeszcze
lepiej, kiedy znasz szefa tego sklepu:). I chociaż w takich sklepach jest
zazwyczaj bezpiecznie, to jednak także radzę bacznie przyjrzeć się kupionemu
sprzętowi przy sprzedawcy, gdyż często okazuje się, że np. płyta główna miała
jeszcze przed paroma minutami innego właściciela (rozumiecie chyba...). A już w
ogóle, to najlepiej kupować bardzo wypasionego pieca. Jest wtedy raczej bardzo
małe prawdopodobieństwo, że ktoś ten sprzęt miał wcześniej. No, bo powiedzcie,
czy dużo ludzi sprzedaje teraz procki 3.06? Teraz przejdźmy do samych
komponentów.
PROCESOR
Jeżeli składasz sobie kompa sam, to pamiętaj, że najlepszym
wyjściem jest tzw. "BOX". Wtedy razem z prockiem dostajesz radiator i wydajny
wentylatorek (firmowy). W przypadku BOX'a gwarancja jest aż na trzy lata, więc
jednak się chyba opłaca (goły procek jest tylko na jeden rok - przeważnie)? I o
ile z Intelem nie ma już jakichś większych problemów, to z procami AMD są.
Chodzi mi oto, że w procach AMD rdzeń jest na wierzchu (taki mały krzemowy
prostokącik). I w takim przpadku jest bardzo łatwo uszkodzić owe gówno, które
nota bene jest bardzo czułe (możliwość skruszenia jest duża). Dlatego
wystrzegajcie się zapięć na radiatorze, do których trzeba używać śrubokręta i
dużej siły. Takie manipulowanie może nawet skończyć się zrobieniem dziury w
płycie głównej (coś o tym wiem;). No dobra, ale jaki procek kupić? Odradzam
zakup kompa z prockiem poniżej 2 giga. Co więcej, zalecam kupno takiego między
2.5 a 3.0. Z AMD i Intelem jest jeszcze inna istotna sprawa. Czy wiecie, że np.
AMD Athlon 1.8+ XP jest wydajnieszy niżli Celeron 2.4 i Pentium 2.2? Sam byłem w
szoku. Tym bardziej, że oznaczenia AMD nie odzwierciedlają rzeczywistej wartości
zegara. AMD obmyśliło sobie taki patent. Jeżeli ich procek jest tak samo wydajny
jak Pentium 2.0, to nazwą go 2.0+ (mimo, że ma np. 1733). I nic nie chcę
sugerować, ale AMD'eki są wydajne i tanie więc... Acha! Bardzo ważną sprawą jest
pasta (srebrna) przewodząca ciepło. Na radiatorach zazwyczaj jest już
przyklejona na dole (podczas pierwszego uruchamiania się rozpuszca). Inaczej
sami będziecie musieli ją położyć na procesorze. Ale nie za dużo!!!
PŁYTA GŁOWNA
Wyróżnia się podstawki typu Socket A (AMD) i Cocket 478 (Pentium). Mówię
to po to, ażebyście nie kupili Athlona do płyty pod Celerona:). Wszyscy olewają
ten element w bebechach PieCa, a nawet nie wiedzą, że może znacząco podnieść
wydajność. Najważniejsze jest, aby płyta obsługiwała najnowsze procki i DDR'y.
Można także pomyśleć nad modelem z chipsetem graficznym N FORCE.
K. GRAFICZNA
Ojjj... tu można zaszaleć. Nigdy, przenigdy nie kupujcie kompów z GF MX
2/4 na pokładzie, bo dość mocno się przejedziecie. Takie karty nie oferują
prawie żadnej zaawansowanej funkcji. Najlepszym rozwiązaniem są FX'y, albo...
RADEON'y. Jeżeli w zestawie będzie Radeon, powiedzmy... 9000 to spoko. Jednak,
jeżeli chcecie oddzielnie kupić kartę to radzę jakiegoś nowszego. Sami musicie
wziąć cennik i skonfrontować ceny. W końcu jak się nie ma co się lubi, to się
lubi co się ma. I tu dwie ważne informacje. Radzę abyście kupowali karte
obsługujące DirectX 9.0. (i AGP 8X) Bo choć na razie gry nie wykorzystują nowego
Direct'a to przyszłość bardzo szybko to zmieni.
RAM
Najważniejsza rada jest taka. Nie stawiajcie na ilość, a na jakość.
Jeżeli macie do wyboru DDR 333, a zwykłe SD RAMY, tyle że dwa razy więcej, to
kupujcie DDR'y. Oczywiście jest pewna zasada. Co z tego, że będziesz miał 1 giga
DDR 400, skoro proc będzie zaledwie 1.2. Przez taki zabieg możecie dość
radykalnie obniżyć wydajność, gdyż proc będzie spowalniał RAM. Na dzień
dzisiejszy standardem jest 512. I jeżeli kupujecie 256 lub 128, to radzę od razu
sprawić sobie DDR'y. Dobrym rozwiązaniem jest także kupienie RAM'u w dwóch
kościach, np. jedna kość 256 i druga 256. Dzięki temu zabiegowi, nawet jeżeli
jedna kość się spali (bo i tak się zdarza) to drugą mamy całą. Innym plusem jest
późniejsza sprzedaż. Za dwie oddzielne powinieneś dostać więcej niż za jedną.
Może i nie dużo więcej, ale zawsze. Oczywistym minusem jest zapchanie wszystkich
gniazd w płycie, ale...
HDD
Zapomnijcie o 40 giga. Teraz, jeżeli chcecie sobie pochulać, to zalecam
minimum 60. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak szybko wszystko idzie na MP3 i
filmy. Dodatkowo zalecam kupno modelu o prędkości 7200 i pamięcią cache (8 MB).
Bardzo dobrą jakość oferują IBM i Maxtor. Ich dyski są zazwyczaj ciche i
wydajne. Od razu po kupnie kompa radzę także podzielić obszar na dysku na
partycje (np. 3). Jeżeli będziecie zmieniać Windowsa, to nie stracicie tym samym
cennych danych.
MONITOR
O LCD nie mam zamiaru się rozpisywać, bo wiadomo (komfort - cena = LCD).
Jesteś przy kasie, to inwestuj w to cudeńko. A jeżeli nie? Odradzam zakup modeli
14 i 15 calowych. To już przeżytek. Teraz standart to 17. bardzo dobre monitory
oferuje NEC, LG i AOC. Pamiętajcie jednak o odświeżaniu. Zalecane jest, aby była
większa niż 85 Hz. Oczywiście każda rozdzielczość ma własną częstotliwość (im
wyższa rozdz. tym mniejsza częst.). No i kineskop nie może przypominać jajka.
CD-ROM
O tym, że nagrywarka to wielkie dobrodziejstwo nie będę pisał (korsarze
wiedzą, o co chodzi). Ja zalecam kupić tzw. COMBO. Dzięki temu będziecie mogli
nagrywać (zwykłe CD) i odczytywać (CD i DVD). Wszystko w jednym. A, i nie
kierujcie się osiągami. Mało, kto nagrywa teraz 52x, bo a) płyty mają soje
maksymalne prędkości i b) przy takiej prędkości mało, co się nagra (jakość
panowie, jakość...). Obecnie standardem nagrywania jest 16x. Oczywiście nie
zalecam kupować takich żółwi, ale max. prędkość 42x wystarczy.
I to już w zasadzie wszystko. Mam nadzieję, że chociaż liznąłem ten
temat. Pamiętajcie, że PC to nie jajka i należy się zastanowić trzy razy zanim
cokolwiek zrobicie. W końcu Wasz komp ma Wam służyć te... pół roku;). A potem
upgrate...
P.S. Proszę mi wybaczyć moje laickie podejście do niektórych spraw, ale
nie uważam się za wyjadacza, a jeno za pomocnika.
Hehe, a ja posiadam Durona 800mhz,
256 ramu zwykłego:), GF2mx 64mb, 20 giga i płytę ECS-a kupioną za grosze w
porównaniu z cenami innych płyt głównych:). - Caleb |