Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Postal 2

uobooz

   Wystarczy spojrzeć na tytuł i już wszyscy wiedzą, o co chodzi. Jedni mówią, że to kaszaneczka. Drudzy, że to, co innego. Ja się tam nie znam... Ale swoje wiem i wam o tym opowiem.

  Sequel gry o gościu robiącym na poczcie i mającym dość stresów został przeniesiony całkowicie w 3D i zamiast "szczelanki" w rzucie izometrycznym mamy grę "typu łubu-dubu" (Hej Bedzio!). Akcja rozgrywa się w miasteczku Paradise, w którym mieszka coś ponad 4000 ludzisków. Zwykła dziura, w której nic się nie dzieje? Błąd! Sterując Dudem już się o to postaramy, aby uatrakcyjnić życie owym obywatelom (na czerwono :). Zmagania odbywają się przez pięć dni od poniedziałku poczynając. Każdego dnia mamy do wykonania jakieś trzy lub cztery zadania. Siusiamy na grób tatusia, kupujemy mleko, uspokajamy antyfanów książek itd.

  Na początku nikt nas nie atakuje. Wszyscy dookoła nie są negatywnie do nas nastawieni. Chyba że zaczniemy mordować i wtedy interweniuje policja. Tak łatwo jednak nie jest i poza stróżami prawa zdobywamy nowych "przyjaciół inaczej". Będą to talibowie, protestujący, rzeźnicy, wsiory i parę innych grup nieformalnych. Pierwsze spotkania z nimi następują zaraz po tym jak wykonamy jakieś zadanie. Pójdziemy do firmy RWS to z gnatami wskoczą do środka przed chwilą protestujący przed budynkiem firmy. Właśnie się wyspowiadaliśmy, a tu inwazja talibów. Nudny schemat.

  Sprzętu do masowych mordów jest wiele i tyleż jego zastosowań. W nasze łapy wpadnie szpadel, pastuch, pała policyjna ;), pistolet, strzelba, karabin, benzyna, bazooka, snajperka, napalmówka, nożyczki, krowi łeb, granaty i koktajle Matołowa :). Dzięki szpadlowi i strzelbie możemy przechodniów pozbawiać głów. I to tyle, jeśli chodzi o wyrywanie członków. Czym byście nie walili (poza tymi dwoma sprzętami) to i tak niczego nie wyrwiecie. Używając benzyny możecie podlać kogoś i zapalić zapałką, co spowoduje paniczne bieganie po okolicy i zmienienie ciała na chrupkie. Można także zapalić samochód, a chwilę potem strzelić w niego, co powoduje widowiskowy lot w pionie okraszony piruetami. Krowia głowa tak śmierdzi, że skutkiem tego są (u wszystkich dookoła) krwawe wymioty i kopnięcie w kalendarz. Popieszczony pastuchem przypadkowy przechodzień kuli się na ziemi i najzwyczajniej pozostawia kałużę. Zastosowań reszty broni chyba wyjaśniać nie trza. Ciekawym gadżetem są koty, które można zadem nadziać na lufę strzelby lub karabinu i wykorzystać jako tymczasowy tłumik. Tymczasowy - bo kot po kilku wystrzałach z broni ma fundowany darmowy lot kończący się rozbryźnięciem o jakiś obiekt. Aaa, byłbym zapomniał - możemy także używać naszego fafora. Gdy palimy się wystarczy siknąć w górę, aby się ostudzić. Gdy lejemy na innych właśnie opiekających się ludzi widzimy unoszący się dym. Możemy także uprzykrzyć komuś życie obsikując go, co powoduje albo ucieczkę, albo wycieranie się z obrzydzeniem. Przykry skutek niesie za sobą sikanie komuś do ust. Ów skutkowi towarzyszy równie przykry dźwięk - "bleeeueuebleeee". You now what I mean?

  Postal 2 to bardzo pamięcio-żerna gra. Autorzy zalecają do normalnej rozrywki posiadanie 384 MB RAM! Z tego powodu śmiem twierdzić, że gra, o której tu mowa winna zwać się "Psotal 2". Tekstury są spoko, lecz jednak ta łasość na pamięć to sprawa trochę dziwna, albowiem bardzo często następują całkiem niekrótkie loadingi. Powodowało to u mnie wielkie zdenerwowanie (delikatnie mówiąc). W dodatku otoczenie nie jest zbyt bogate w szczegóły. Najbardziej kolą w oczy wnętrza niektórych większych budynków. Poza czterema ścianami najczęściej nie ma tam zbyt wielu obiektów. Sami widzicie - dziwna sprawa z tą pamięcią, jaka potrzebna jest grze. Natomiast bardzo ciekawie wyglądają modele homo sapiens, szczególnie kobiet (większość z nich jest całkiem urodziwa, a mam tu na myśli to i owo, no, sami wiecie :). Wkurza jednak to, o czym mówiłem wcześniej. Jedyne, co się może posypać, to głowy. Nic więcej. Toć efekty odlatujących nóg czy rąk były już w kilkuletnim SoF (prawdziwa uczta dla lekarzy trudniących się w składaniu ludzi). W dodatku krew bryzga z ciał na lewo i prawo, a sama ich nie pokrywa. Zastosowana technika Ragdoll nie do końca robi swoje. Polega ona na bezwładności ciał denatów. Najczęściej jednak po potraktowaniu ich butem czy szpadlem układają się one trochę dziwnie (heh, "trochę" to mało powiedziane, one są powykręcane nieziemsko!). Na domiar złego pełno w drugim Postalu przenikania przez tekstury. Walające się ciała przebijają same siebie tzn. ręka przechodzi przez głowę itp. Przez niektóre samochody da się przeniknąć, kopnięte elementy czasem wbijają się w ziemię, sufit, lub ścianę. Także wysadzone samochody wtapiają się w grunt niczym w masło. Nie inaczej jest z zabitymi, którzy czasem wiszą sobie pod sufitem lub noga wlazła im w ścianę tak, że nie da się jej wyciągnąć.

  To czy Postal 2 się komuś podoba czy też nie, moim zdaniem, zależy od charakteru danego odbiorcy (nie ma tak, że wszyscy mówią "bleee" o Postalu 2). Jedni uważają, że 1/10 to za wiele, a drudzy nawet w to pogiercują i powiedzą "znośna giera". Ja doskonale rozumiem, że rzeźnia, która jest celem samym w sobie w tej grze może się nie każdemu podobać. Jednak są tacy, którzy lubią się "odstresić" czy też wyżyć, bo np. nauczyciele w szkole pojechali im na nerwach. Ja się właśnie do tych ludzi zaliczam. Nie postrzegam Postala jako strasznego, demoralizującego shitu. Dla mnie jest to pozycja, dzięki której mogłem się odprężyć. Co prawda, to prawda, spartolono wiele elementów i - przynajmniej ja - po ukończeniu gry nie miałem ochoty do niej powrócić (to i owo mnie odstraszyło). Jednak nie zmienia to faktu, że za tym pierwszym i ostatnim razem jakośtam się bawiłem. Ogólnie wszystko w Postalu 2 jest poniżej średniej, aczkolwiek nie jest tak strasznie źle. Zagrać można. (A na nadal uważam, iż gra jest dobra i można w nią pograć i bardzo dobrze się bawić - Caleb)

4/10
:: PLUSY:
+
Za pierwszym razem to całkiem fajna sieka jest...
:: MINUSY:
- ... za drugim już nie, bo błędy odstraszają.
 Beznadziejna gra. Moim zdaniem tylko dla debili o IQ poniżej 33. Jak można grać w to coś? Przecież to nic nie przekazuje. Ani sensu, ani logiki, ani zabawy w tym nie widzę. Po mojemu to to coś nie zasługuje na miano "gra".
O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Autor nie podał.
.:. Wyjście do AM .:.