<<< Playman - Gwiazdor PSXE >>>


Playman - człowiek, który jest praktykantem w PSX Extreme, chyba najpopularniejszym magazynie traktującym o konsolach. Poznałem go już na samym początku jego pracy w PE - wysłałem mu po prostu maila z jakimś zapytaniem, on bardzo szybko odpowiedział co świadczyło o chęci poznania nowych ludzi (przynajmniej ja tak to wywnioskowałem), a także o wielkiej otwartości jego duszy. Przez następny czas wysyłałem mu kolejne maile, on na nie odpisywał (nawet na te najgłupsze) i tak jakoś się 'skumaliśmy'. Miałem nawet pojechać z nim, Kalim, Shivą i Myszaqiem do Katowic na polską edycję Mayday, ale niestesty sprawy zatrzymały mnie w domku...

Z tego co udało mi się zauważyć, Playman jest osobą spokojną, otwartą na wszystkich, którzy się wokół niego kręcą, a także dowcipną. Jest także niejako 'maskotką' (po HIV'ie oczywiście) czasopisma - co rusz inni recenzenci robią sobie z niego jaja (wycinają mu na przykład brwi na zdjęciu w Hyde Parku) [Albo robią z niego pedzia - LOV:], ten jednak uparcie brnie przez te wszystkie 'zniewagi' - prawdziwy mężczyzna;). Jednak co ja tutaj się będę rozwodził nad opisem tego chłopa, sami przeczytajcie co ma on do powiedzenia!

Devil: Chciałbym powitać Playmana, członka Redakcji PSX Extreme. Dzięki jego życzliwości (lub mojemu uporowi:), będzie nam dane dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Witaj Play!

Playman: Witam i o kilka tipsów pytam:).


Devil: Jesteś człowiekiem o stosunkowo krótkim stażu w PSXE. Jak czuje się gość, który jednego dnia czyta texty swoich ulubionych redaktorów w gazecie a następnego stoi z nimi w jednym rzędzie i z nimi pracuje? Co czułeś spędzając swoje pierwsze dni w Redakcji?

Playman: Praca z osobami, które przez pewien okres byli moimi "idolami", to naprawdę niesamowite uczucie. Pamiętam jak po raz pierwszy przekroczyłem progi Redakcji... pierwsze wrażenie: "To naprawdę Ściera! On żyje!" Było to jak wkroczenie w "świat komiksu" - świetna sprawa!


Devil: Czy 'starzy' redaktorzy są właśnie tacy, jak sobie ich wyobrażałeś? Z tego co mi wiadomo to niektórym chyba trochę odbiło bo nie odpisują na maile zawierające nawet jakieś ważne sprawy.

Playman: Zg(Red.)i nie są tacy, jak przedstawia ich pismo. Są jeszcze bardziej pokręceni:). Niestety, praca Redaktorów pożera naprawdę sporo czasu, w wyniku czego nie wszyscy są w stanie odpowiadać na każdego maila. Tym bardziej, że czasami przychodzi NAPRAWDĘ sporo korespondencji! Szczególne współczucia dla HIVa i Ściery.


Devil: Z pewnością zaszczepiona miłość do techno w Twoim organiźmie pomogła w poznaniu się z innymi technofanami z PSXE, prawda? Poprzez impry typu Mayday mogłeś poznać bliżej (i z innej strony, tej muzycznej) Shivę, Kalego czy Myszaqa.

Playman: Tak naprawdę to właśnie przez PSX Extreme, czy raczej poszczególnych ludków pracujących w Redakcji, wgłębiłem się w ten nurt muzyki. Jeszcze 3 lata temu termin "techno" kojarzyłem z Brooklyn Bounce:).


Devil: No, może na chwilę skończymy gadać o PSXE a zajmiemy się grami. Kiedy po raz pierwszy miałeś styczność z grami, od kiedy się nimi interesujesz?

Playman: Już w brzuchu swojej matki grałem sobie jajnikami - czyli od urodzenia;). A tak poważnie, gram od 9-go roku życia (automaty). W wieku 11 lat dostałem pierwszy komputer - C64. Potem przyszła Amiga, PSX i inne platformy.


Devil: Czy czasami żałujesz, że granie pochłania Ci tyle czasu? W końcu nieraz zamiast iść na imprezę czy gdzieś z dziewczyną musisz grać żeby napisać reckę czy jakiś opis.

Playman: O tak, czasami jest dokładnie tak, jak piszesz. Ale cóż mogę powiedzieć... praca to praca, wymaga poświęceń:).


Devil: Mamy rok 2003. Według Ciebie jak rysuje się przyszłość gier? Wielu producentów bazuje na kontynuacjach hitów sprzed lat (MGS2, GT3, T4, VF4) i bynajmniej nie zamierza głowić się nad czymś innowacyjnym.

Playman: Wiesz, tak naprawdę całym tym biznesem rządzi pieniądz. A jeżeli coś jest sprawdzone, to czemu nie trzepać z tego jeszcze większej kapusty? Tak, mam na myśli sequele, o których wspomniałeś. Jak rysuje się przyszłość gier? Według mnie zawsze nad nowymi, innowacyjnymi pozycjami, przeważać będą sequele. Chociaż jak widać, twórcy gier potrafią czasem wpaść na coś genialnego, np. EYE-TOY. Bądźmy więc dobrej myśli!


Devil: Wielu uważa (co jest zresztą prawdą), że osobnicy młodszego pokolenia są bardziej podatni na wzelkiego rodzaju pokusy i są słabsi psychicznie. Czy Tobie zdarzyło się kiedyś powiedzieć sobie: 'Kuna, robię w PSXE, piszę tam texty, wypowiadam się w Hyde Parku - jestem sławny!'? Czy uważasz siebie za sławnego? Zdajesz sobie sprawę, że całkiem sporo ludzi może Cię podziwiać? Jak to znosisz?

Playman: Napewno w pewnym stopniu widzę i czuję, że jestem rozpoznawalny. Tak, ROZPOZNAWALNY, bo za osobę sławną się nie uważam. Nie raz i nie dwa zdarzyła mi się sytuacja, gdy np. idąc ulicą zaczepia mnie jakaś gromadka ludzi, pytając: "czy Ty to Ty"? Zazwyczaj wtedy odpowiadam: "nie, ja to nie ja":).


Devil: Sporo się mówi o wojnach między konsolami a PeCetami. Ja osobiście tępie wszystkich, którzy wypowiadają się na ten temat przy mnie. Jestem jednak ciekaw Twojego zdania. Co sądzisz o tej całej 'wojnie', 'kto jest górą'?

Playman: To tak jakbyś zapytał: który z ludzi jest lepszy? Amerykanin, Niemiec, Anglik, Francuz czy Polak? Człowiek jest górą! Gracze są górą!


Devil: Wejście do Unii wpłynie na rynek gier, konsol? Coś pod względem elektronicznej zabawy ulegnie zmianie?

Playman: Z pewnością coś ulegnie zmianie. Miejmy nadzieję, że będą to same pozytywne zmiany, jak na przykład polski oddział Microsoftu, a co za tym idzie, ogólnodostępny Xbox.


Devil: Teraz z innej beczki. Kiedyś napisałeś mi, że chciałbyś studiować dziennikarstwo lub iść na studia... detektywistyczne! Chciałbyś wytropić w lochach Staruchę czy co:)? Powiedz coś o tym.

Playman: Dziennikarstwo niestety jeszcze nie wypaliło, ale mam w planach zająć się tym w przyszłym roku. Obecnie obrałem profil detektywistyczno-ochroniarski. Dlaczego? Niech to pozostanie moją słodką tajemnicą...;)


Devil: No, to by było chyba na tyle. Muszę Ci jeszcze powiedzieć, żebyś koniecznie przyjechał do Łodzi na Paradę Wolności, gdyż w kolejnym roku może w ogóle się nie odbyć. Prezydent Kropiwnicki chce ją zamienić na 'Przystanek Jezus'...

Playman: Jeżeli mnie zaprosisz, to może wpadne:).


Devil: Dzięki bardzo za rozmowę, mam nadzieję, że już niedługo zaczniesz pisać więcej recek i wygryziesz ze składu RAQa;).

Playman: Dzięki również... Raq nie jest moim celem. Już nie. Teraz Ty nim jesteś, Devilu!:) Pozdrowionka!