<<< KOTLETY >>>


Tak sobie ostatnio przeglądam prasę grową i widzę pewną istotną zmianę która nas czeka. Chodzi mi tu o przemijanie konsol i powstawanie w ich miejsce nowych.

Za czasów PSX'a kosola była czymś pewnym na wiele lat. Kiedy w 1994 roku nastąpiła premiera szaraka nikt nie spodziewał się tak spektakularnego sukcesu. Kiedy ten nastąpił wszyscy chcieli sobie coś uszczknąć z tego interesu jakim była konsola domowa nowej generacji. Czołowi producenci zwrócili swoje oczy ku SONY i jego dziecku. Kombinowali jak koń pod górkę tylko po to, aby przyczynić się do rozwoju tego gatunku rozrywki. I ten nasz kochany szarak był eksploatowany przez... ponad siedem lat! Wyobrażacie to sobie? Siedem lat!!! W tym czasie powstała masa znakomitych gier, peryferiów i gadżetów z naklejkami na obudowę włącznie:). Każdy producent próbował wymyślić coś nowego i odkrywczego. Więc co chwilę mogliśmy cieszyć się nowinkami technicznymi. Developerów dopingowała chęć bycia najlepszym w danej dziedzinie, co owocowało jeszcze lepszymi produktami. Chodzi mi głównie oto, że PSX był platformą na której coś się działo. Nie było ani chwili wytchnienia dla graczy. A teraz? Mamy trzy konsole NEXT GEN, czyli PS 2, X-Box'a i GC. Developerzy i producenci mogą sobie przebierać w konsolach i jeżeli coś im nie pasi zrezygnować z jakiegoś pomysłu. Na PSX'ie powstawały gry nowe i odkrywcze, które zadziwiały świat. Teraz szefowie największych firm doszli do wniosku, że nie ma co ryzykować i należy potęgować sprawdzone pomysły do znudzenia. Jednym to wychodzi na dobre (Silent Hill), a innym wprost przeciwnie (Tomb Raider). Dlatego teraz rozleniwieni producenci kładą lachę na graczy i rezygnują ze śmiałych pomysłów na rzecz odgrzewanych kotletów. Na taką sytuację pracowaliśmy my - gracze. Bo gdybyśmy po trzeciej części Tomb Raidera powiedzieli dość, to EIDOS musiałby wymyślić coś nowego. A tak... chyba wiecie co się działo dalej... Szczerze mówiąc nie uśmiecha mi się wizja GTA 1002. Nawet jeżeli grafa była by wypierdzista i miasto żyło by prawdziwym, realnym życiem. Ile można? Toż nawet seria Silent Hill bez zmiany w czwartej części bedzie śmierdzącym kotletem. Co więcej, nawet słyszy się o tym, że GT4 będzie typowym sequelem. Co się dzieje? Czy naprawdę nie można już wymyślić nic nowego? Bzdura (vide Eye Toy)!!! Można, ale producenci boją się wywalić mamonę na niepewny grunt (kiedyś było inaczej).

Bardzo dużo mówi się o zmierzchu PeCeta (to nie dziwi) i... konsol, paranoja! I choć chciałbym bardzo nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, to prawdy nie oszukam. I co wtedy będzie? Albo przyjdzie Virtual Reality, albo świat gier upadnie. Hmm... a może się mylę? Mam nadzieję, że to przemyślicie podczas kolejnej partyjki w ulubionego "kotleta"...

-> LOV <-