<<< CRASH BANDICOT 3: Warped >>> KKtóż z posiadaczy szarego pudełka nie słyszał o Crashu? W końcu jest on po dziś dzień dla graczy nieoficjalną maskotką konsoli PSX. Co zadecydowało o sukcesie tej platformówki? Zagrajcie, a szybko się przekonacie. Crash 3 jest typową platformówką 2,5D... Dlaczego 2,5, a nie 3D? Ano, bo nie możemy tak naprawdę poruszać się we wszystkich kierunkach, lecz mamy wytyczoną konkretną trasę, której musimy się trzymać. Czasami jednak oczywiście dla urozmaicenia gry będziemy musieli wybierać spośród dwóch ścieżek, które jednak prowadzą do tego samego miejsca. Historia może nie jest super-hiper genialna i godna produkcji Hollywodzkiej, ale jak na platformówkę jest naprawdę na miejscu. Nasz rudzielec Crash znowu ma na pieńku z niejakim, nie dokońca normalnym, doktorkiem Neo Cortexem, który jak to zwykle chce sobie zapanować nad światem. I co ma zrobić nasz biedny Crash? Bierem siostrzyczkę Coco i jazda na poszukiwanie kryształów rozsianych w różnych epokach, które pozwolą ocalić świat! Co je Crash? Crash je jabłka! I to w dużych ilościach :). Kierując tym rudym pół-debilem nie zbieramy żadnych tam cukierków, monet i kij wie czego jeszcze. Zbieramy jabłka, które możemy na planszy spotkać luzem, a także w skrzyniach różnego rodzaju. Zwykłe skrzynie bez żadnego oznaczenia najczęściej kryją po 1 jabłku, skrzynki ze znakiem zapytania mogą zawierać kilka jabłek lub rzadziej dodatkowe życie. Także za zebranie 100 jabłek nasze konto powiększa się o 1 życie. Oczywiście skrzynek w grze mamy jeszcze kilka rodzajów: skrzynia TNT - po naskoczeniu na taką odpala się odliczanie, po którym skrzynia wybucha rozpadając się w drobny mak. Mamy tutaj także zielone skrzynki z napisem Nitro... chyba nie muszę dodawać jak się kończy kontakt Crasha z takim badziewiem... Gra nie była by zbyt ciekawa, gdyby firma Naughty Dog jak zwykle nie dodawała ciekawych możliwości. Otóż mamy możliwość popływania Crashem pod wodą, pojeżdzenia na ubogim Harley'u, lub też wcielenia się w siostrę Crasha - Coco, która śmiga na skuterze wodnym, lub na swoim ulubieńcu - tygrysku. [Uuu, robi się ciekawie - LOV] Crash ma też niemałą menażerię - śmiga bowiem na małym dinozaurze, oraz na polarnym miśku, którego miał okazję katować już w drugiej części (pamięta ktoś Warp Room drugi z Crasha 2 :) biedny misio). Podsumowując atrakcji w grze nam nie zabraknie, co wciągnie nas do gry tak, że trudno będzie od konsoli się oderwać :) Jak przystało na porządną platformówkę mamy tu także i bossów, z którymi walczymy po zakończeniu wszystkich plansz w Warp Roomie (pokoju w którym wybieramy poziomy). Znajdziemy tu takich półgłówków jak głupawego tygrysa Tiny'ego (który znowu to taki Tiny nie jest :) ), pomyleńca N-Gina w swoim robocie, oraz kilku innych w tym samego Neo Cortexa. Po pokonaniu bossa do eksploracji dostajemy kolejną porcję 5 leveli, a do zakończenia gry i ukatrupienia (nie do końca, przecież muszą być kolejne części :)) Neo Cortexa przejdziemy 25 podstawowych poziomów rozsianych w różnych epokach. Naprawdę trudno jest napisać złe słowo o tak fajnej grze, jaką niewąpliwie jest Crash 3. Gierka ta jest naprawdę wciągająca i śmieszna, więc nie dziwcie się gdy nie raz ogarnie Was śmiech, gdy np. zobaczycie niektóry wygibasy, które potrafi wyczyniać nasz rudzielec. Np. skok "na placka", no i oczywiście "kręcioła" (Crash wcale nie jest gorszy od Taza :D), którą demoluje wszystkie skrzynki w okolicy. Także niektórzy przeciwnicy sprawiają, że na naszej twarzy pojawia się banan :). Leveli które zwiedzamy też jest bez liku, a na dodatek jeśli się dobrze przyłożyć możemy zdobyć kilka poziomów dodatkowych, których przejście jest dumą dla każdego gracza, ponieważ są one bowiem baaaardzo trudne (przynajmniej dla mnie, a na konsolach gram już że hoho!). Szata graficzna jest utrzymana na bardzo wysokim poziomie. Wszystko jak na PSX-a wykonane jest bardzo dobrze - postaci i plansze są naprawdę dobre. Bardzo dobry jest np. efekt lawy jaki spotkamy w levelach prehistorycznych. Jak tu siedzę mówię wam: grafika na 5 z plusem! Muzyczka też jest niczego sobie, oczywiście nie spodziewajmy się jakiegoś Heavy Metalu :) Wszystko jest dopasowane do klimatu każdego z poziomów. Utwory są melodyczne i wpadające w ucho. Także efekty dźwiękowe zrealizowano bardzo dobrze. Mamy w grze także kwestie mówione, które także nie pozostawiają wiele do życzenia. Jeżeli ktoś jeszcze nie grał w Crasha 3, a ma ku temu okazję gorąco polecam wam ów grę! Jest to jedna z najlepszych platformówek, jakie powstały na PlayStation. Oczywiście polecam także uprzednie przejście poprzednich części Crasha, co jednak do gry w trójeczkę nie jest koniecznie... Ocena: 9+ Plusy: + grywalność + sporo leveli + grafika + jajcarska muzyka Minusy: - pewnie jakieś są, ale takowych niezauważyłem -> Kiewas <-
|