Mario & Luigi



     Pewnie nie jeden z was giercolił w starą, nielegalną, zajmującą kilkadziesiąt kilo platformówkę Mario? Tak, to właśnie ta, która miała cztery levele. Ostanim z nich był zamek, którego nie można było ukończyć. Dzisiaj właśnie znalazłem usprawnioną wersję tej gry. Ot, leżała sobie na pulpicie komputera, przy którym siedziałem na dzisiejszej informatyce. Jako że na neta sobie wskoczyć nie mogłem (i zajrzeć na poczta.wp.pl), bo coś na serwerze (OCENZUROWANO) :) to wpadłem na pomysł obczajenia zawartości twardziela. Nie mogłem znaleźć nic ciekawego (poza niezła tapetką "Aliens"), więc niechętnie kliknąłem na znajdujące się na desktopie "Mario.exe". Na samym początku się kapkę zdziwiłem. Był ekran tytułowy, parę opcji, możliwość saveingu, nie to co w poprzedniej wersji. Można także grać we dwóch! Dźwięk za wysokich lotów nie jest, bo ogranicza się tylko do kilku pierdnięć z pecetowego głośniczka. Czym prędzej go w opcjach wyłączyłem. Następnie przystąpiłem do gry. Jednak po ukończeniu kilku leveli zmuszony byłem do jej wyłączenia (ten p********* dzwonek, k**** zadzwonił :P). Zgrałem ją sobie na flopa i prawie o niej zapomniałem. Dyskietkę zapuściłem w domciu dopiero po godzinie 19. Po ukończeniu trzeciego levelu miło zostałem zaskoczony, ponieważ nie grałem w tym znienawidzonym zamku z poprzedniej wersji. Na otoczenie składały się zielone platformy oraz takież górki. Miła odmiana! A więc gram dalej. Gram, gram, gram, gram i gram. I znowu giera mnie zaskoczyła. Po szóstym levelu (notabene jest to ten sławny zamek, jednak tym razem da się go ukończyć) następuje koniec gry! Co prawda trafiamy ponownie do następnego levelu, lecz jest to ten pierwszy. Zmienia się tylko kolor nieba (z błękitnego na pomarańczowy) i gra chodzi dynamiczniej. Fuj! Już myślałem, że sobie pocioram w jakąś fajną platformówkę, a tu zonk! Po dziesięciu minutach następuje koniec. Zabierajcie mi się z taką grą. Won! ;)))))



Plusy:
+ wciągają,
+przyjemna,
+ładna,
+oczytana, bystra, długonoga, z dużymi... eee... chyba się za bardzo rozpędziłem, heh.

Minusy:
- za króóóóóótkaaaaaaaaaa!



**********
uobooz
uobooz_15@wp.pl



PS. Tym razem wystawiłem oceny i to chyba w zadowalająch ilościach, co nie?