Kret
Zanim przystąpimy do recenzji właściwej, zadam Wam jedno pytanie: Czy ktoś zna jakąś polską, starą gierkę (a niech ktoś spróbuje rękę podnieść, to ją odetnę chyba! Nie pozwolę zepsuć efektu!...)? Nie? (Że co?! Ostrzegałem, będę ciachał!) No, to podczas tej recenzji będzie miał okazję taką poznać... (Teraz to se możesz tą rękę do woli podnosić, to już nieaktualne :PPP).
Fabuła
Natura sprawiła, że urodziłeś się kretem w zatęchłej piwnicy zrujnowanego pałacu. Właścieciel- sadysta- zrzuca Ci na głowę gruz, nie wiedząc, że jest on Twoim jedynym pożywieniem. Spoko, spoko, od razu mówię, że to fragment wprowadzenia do gry- nie chcę później zostać oskarżony o plagiat;). Właściwie, to sama gra przypomina mi Tetrisa, tylko że to nie my sterujemy klockami:). Ponadto, klocki te spadają jak leci- widocznie w tamtych czasach Al nie była na takim poziomie, by komputer sam z siebie mógł układać spadające klocki w linie ;))). A co my robimy w tym "zmodyfikowanym Tetrsisie?!"-spyta pewnie niejeden zbulwersowany Czytelnik, zupełnie nie rozumiejąc autora, który chce tylko urozmaicić reckę
odkrywczymi i oryginalnymi porównaniami, które winny rozbawić tegoż (tz. Czytelnika, a nie autora:)) ;). Otóż- jak łatwo się domyślić- jesteśmy kretem. A właściwie, to taką pikselowatą uśmiechniętą mordką, która ma za zadanie improwizować zachowanie prawdziwego kreta:). Los (a raczej Panowie Programiści- Andrzej Baka i Mariusz Buras) rzucił nas na sam dół "pseudo-tetrisowej układanki". Mamy za zadanie przetrwać. Tak po prostu. A przy okazji nabić w cholerę punktów:). Klocki spadające z nieba mają za zadanie nas zniszczyć, spadając nam na głowę, my natomiast możemy im się zrewanżować...zżerająć (jakie ładne słowo:)) je! W końcu te klocki to- według autorów gry- gruz!:) Po zdobyciu ok 1200-1300 punktów (chyba 1250, ale nie jestem pewien) klocki, ups, sorry- gruzy:) spadają z szybkością równą 1 (wcześniej było 0). Gdy zdobędziemy więcej pnkt. szybkość nadal będzie się powiększać (ja dziękuję, ciekawe jak jest na poziomie 10...). Wbrew pozorom, gra nie jest łatwa- mamy tylko jedno życie, a w grze często trzeba łączyć szybkie rozumowanie z równie szybkim (jeśli nie szybszym) refleksem. Nawet dostanie się na ostatnie miejsce (ponad 3000 pnkt...) jest nie lada wyzwaniem! Ale nie spocznę, dopóki nie zdobędę pierwszego...
Grafusia & muzysia
Co do grafiki- nie mam zastrzeżeń, ładnie wykolorowane klocki, dobrze dobrane czcionki... chociaż nie, mam jedno zastrzeżenie! W grze -co jest oburzającym ignoranctwem i godnym potępienia barbarzyństwem- prawie nie widać pikseli!!! Jako oni mogli nam to zrobić... A co najgorsze- oni są wśród nas... A ja jestem jednym z nich! Buahahahahaha... haha...ha... chyrl, chyrl... Kurdelebelemol, w takim momencie mi gardło wysiadło... Dobra, dobra, wracam do rzeczy, wyobrażam sobie Twoją minę gdy widzisz, co autor w recce wyprawia... Naprawdę Ci współczuję! Sma nie chciałbym mieć takiego recenzenta. Ale z drugiej strony... Okey, już wracam na Ziemię! Jeśli chodzi o muzysię- można ją skwitować dwoma słowami: muzysi-brak. Rzecz jest, według mnie, bardziej godna kary niż brak pikselków! ta gra aż się prosi o wzruszające do głębi fugi Bacha (zaraz- czy Bach robił fugi? A jeśli tak- czy były one wzruszające?! A jeśli nie- skąd ja znam takie trudne słowa?!!)- ilekroć by gruz przywalił Kreta- Bach!:)))
Werdykt
Po szczegółowym zapoznaniu się z otrzymanym do rąk własnych produktem, jury stwierdzam, że gra pt. Kret nie spełnia wymogów Unii Euro-Pej-skiej (widać tutaj jawne odwołanie do Peji i do skejtowstwa/skejciarstwa) <<<Autor od razu mówi, że nie lubi hiphopu, ani rapu (chyba że Limp Bizkit miejscami), jest metalem, ma długie włosy (na głowie też :P), i od niedawna trudzi się skateboardingiem- to żeby uprzedzić późniejsze- choć wątpię by takowe były :)- pytania>>>, ponieważ występuję w niej brutalne sceny miażdzenia kreta, nie widać pikselków, apozatymwogulejakostak!:D
Natomiast po szczegółowym zapoznaniu się z Kretem Autor niniejszej recenzji stwierdza, że gra, mimo braku muzysi i pkselków, zarąbiście wciąga!!!:)
Plusy:
+Gra wciąga!!!
+Jest to jedna z nielicznych gier, w które jeszcze pogram po napisaniu recenzji... Muszę pobić rekord!:)
Minusy:
-Brak pikselków
-brak muzysi
Rea-pod-sumowując
- Grywalność: 9/10
- Grafusia: 7+/10
- Muzysia: Buuuuuuu!/Dupa, bo nie ma muzysi. Łyżki zresztą też:))).
- Ogółem: 8+/10
**********
Weehawken
Narażasz mi się, Weehawken... - dop. The One