Jazzman's PC:
Cybernetic Mayhem
Don Alfi już opisał swe "zabawy" z kompikiem, to teraz ja opiszę od czego zaczynałem...
A.D. 1993 - P486\25mhz
Wtedy to ja jeszcze na Commodore grałem (opis kiedy indziej). Ojciec kupił tą potężną machinę za cięęężkie pieniądze, ale był dumny jak nie wiem co :). Ludzie - 25mhz, 100mb twardziel, mycha, kolorowy monitor. Ale sprzęcior! Był u niego w robocie, gdzie dosyć często sie wybierałem. Na początku były tylko Pasjans i Saper w Win 3.11, ale pewnego dnia pojechałem do siostrzeńca (yo!) i tam na podobnej machinie ujrzałem GRY. Ludzie... Prehistorik, Civilisation (ta muza w interku!), Prince of Persia, Blake Stone (10 planszowe demko, znam prawie na pamięć), Schorched Earth, Dyna Blaster, dyski z zabawek z Dnia Niepodległośći a jeszcze później Wolfenstein 3d. Prawie wszystko trafiło do mnie. I zaczęło się... Łupanie w klawikorda bez końca. Ojciec dokupywał jeszcze jakieś programy\gry jak Świrus, Bastion, Santa Xmas Caper, Ortomania (cool program) (Zgadzam się! - dop. The One). Ten klimat nie do podrobienia... Takich gier już nie robią!
A.D. 1997 - 133mhz
Skok technologiczny to mało. Miałem do tego Win 95, który wtedy był NAPRAWDĘ zaawansowany technologicznie. No i wtedy zacząłem grać na poważnie. I kupować CDA :). Pamiętam, tak jak by to było wczoraj, te nieznane tytuły: Doom, Quake, Duke Nukem 3d... Ja tych gier przez długi czas NIE WIDZIAŁEM NA OCZY! Dopiero z opowieści kumpla (hi Martin!) dowiedziałem się co nieco o Duke'u. A gdy go zobaczyłem... chciałem wyć. Ze szczęścia, że moje oczęta takie coś mogły ujrzeć. Full 3d, interakcja, bronie, muzyka, humor... po prostu wszystko! Kumpel miał mnóstwo innych, świetnych gier (Star Gunner! Tekwar! Demko Redneck Rampage!). I od tego czasu zaczęły się moje poszukiwania Duke'a. Ojciec twierdził że ta gra jest brutalna, głupia, dla osiołków itd. ale ja wiedziałem swoje! I musiałem na własną kopię czekać aż do... 2002. To nie żart! Jedyną mą rozrywką było demko Shadow Warrior'a, Sonic & Knuckles Collection (wyyyypaaasss!) i Star Gunner'a. Szczególnie ten pierwszy był znakomity. Ale wtedy... dałem się ponieść. Po prostu zawalałem naukę, by grać. Dziś z tego powodu jest mi szczerze głupio, ale wyleczyłem się, i mogę spokojnie żyć, bez maniakalnej chęci włączenia kompa. Nie dajcie się w to samo wrobić!
Baaaardzooo długo miałem ten sprzęt... ale o tym trochę później.
A.D. 1999-2000 - 200 mhz + VooDoo1
Miałem ten sprzęt krótko, ale zdecydowanie zasłużenie mi go odebrano (patrz wyżej). NARESZCIE MIAŁEM AKCELERATOR! Demka Turoka, Shogo i wielu innych mogły nareszcie się odpalić! I jak to wyglądało! W dodatku nadal miałem AWE 32, dzięki czemu nadal mógł mi chodzić w dosowskich gierkach! Wtedy w me łapy wpadł Duke Nukem! Pożyczony od kumpla, z dwoma dodatkami - Life's a beach i D.C Washington. Ten pierwszy absolutnie rządzi! Te świnki w wakacyjnych koszulach =)! No i nareszcie zobaczyłem platformowe Duke'i - przez dwójkę nie mogłem spać :). Ale komp został mi odebrany - patrz zawalanie szkoły :(.
A.D. 2000-2001 - znowu 133mhz
Tym razem przez całe wakacje u ojca w robocie. Wtedy to już był stary rzęch, ale mnie najzupełniej wystarczało. Na naukę programowania i grania w gry ze starych CDA :). Dzięki temu że zawsze ciągnęło mnie również do tematów "poza grami" co do kompa, nie nudziłem się. A ile radośći było gdy ściągnąłem kompilator Paszczala... dopóki sobie nie uświadomiłem, że runtime error to dzisiaj chleb powszedni :) i jest to język raczej przestarzały. No, ale były jeszcze pliki wsadowe (*.bat) i chęć do zrobienia gry o redakcji CDA :). To były czasy...
Dalej było już prosto - Pentiawka 4, mocny sprzęcior, nowe możliwości, nowe gry :) i mnóóóstwooo przeżyć (niekoniecznie miłych). No ale o tym absolutnie nie chce mi się wspominać...
Crazy stories about me & computer
- Wiecie że spacja i gra Prehistorik jest kiepskim połączeniem, dającym razem rozwalony klawisz, bez którego nie można grać w Blake'a?
- Z kulki myszki można odłupać 300 gram czystego brudu?
- Emulator GB Mono i gra Pokemon Gold w połączemiu z antywirusem zainstalowanym na 486\25 mhz mogą rozwalić dysk?
- Młodsze siotry wydają szkodliwe promieniowanie, powodujące uszkodzenie twardziela?
- Dyskietki zrucone na glebę z pierwszego piętra za moim blokiem mogą trwale uszkodzić przechodnia?
- Nie można polizać się w łokieć?
- To wszystko autentyczne!
Jazzman