Wstępniak | Texty | Misje | Help Me! | Bronie | Linki | Download! | Listy | Redakcja | Kontakt | Exit to GC

Dzień dobry wam wszystkim bardzo!!! To ja wasz miszczu - Dickinson:) Dziś napiszę teksta baaaaardzo dziwnego, ale sądzę, że zaciekawi was, chociaż troszeczkę. Pamiętacie porównanie Hitmana do GTAIII, które popełnił HYDE? No właśnie. Ja się zawsze zastanawiałem jak to jest z Hitman VS. Max Payne... Obie gry mają ten sam widok, w Hitmanie, jak i w Paynie na końcu trzeba zabić "bad guy'a". Niby wiele wspólnego, co? Przekonacie się, że nie... A co WY sądzicie o zestawieniu: Hitman VS. Max Payne...?

Nie wiem jak to napisać, bo nie mam w tym doświadczenia. Ale jak mówi przysłowie: "praktyka czyni mistrza", więc i ja postaram się was potortur...yyyy...zaciekawić:) Mam nadzieję, że ten tekst skradnie wam troszq czasu i choć na chwilę oderwie was od rzeczywistości. Pora zaczynać, so, let's ROCK'n'ROLL:)

Jak wszyscy dobrze wiedzą(lub nie ;P), obie opisywane gry oferują nam taki sam widok, czyli TPP. Chodzi w nim o to, że postać widzimy w całości od tyłu, z pewnej odległości. Jest to pomocne przy patrzeniu na to, co jest za rogiem budynq. KONIEC. Żartowałem!!! Hiehiehie. No to jedziemy dalej... Co do tego patrzenia zza rogu to w grze Hitman2 SA, widać wyraźnie, że programiści włożyli naprawdę duuuużo pracy w to, aby gracz nie mógł tak swobodnie podglądać jak w Max'iu. Co do fabuły to nie ma, co wiele pisać. Obydwie różnią się jak dzień od nocy. Może ktoś znajdzie jakiś wspólny wątek... Gra Max Payne była rewolucją samą w sobie, a to za sprawą wprowadzenia osławionego już "bullet time'u". Było to coś a'la matrix, czyli spowolnienie w samym środku akcji. Teraz pokrótce opiszę grę Max Payne, następnie H2SA, a potem to wszystko podsumuję. Jeśli chodzi o Max'ia to jest to gra do bólu liniowa, lecz wciąż mnie zaskakuje, chociaż docinam w nią już około 7 miesięcy. Nie zawsze można wszystko "wychwycić". Np:, kiedy przechodziłem tę grę już, n-ty raz usłyszałem rozmowę dwóch gości, którzy mówili coś takiego: "Wiesz, o czym mówię? Ten, komix jest najlepszy z najlepszych. A to, co jest w nim naprawdę cool to ten bullet time. Mówię Ci stary to jest super. Czas zwalnia w samym środku akcji, widać latająca pociski. Extra by było móc zrobić to w rzeczywistości." W tym momencie wyskakujesz w bok używając bullet time'u. Chcesz wiedzieć jak to wszystko wyglądało? Patrz opis powyżej:) Czad ludzie, czad! Cała gra sprowadza się do: Przejdź przez budynek/miasto/labirynt/budynek:), dojdź do drzwi, a przy tym zabij wszystkich, którzy wejdą Ci w drogę. Tak, tak, to jest najszczersza prawda. W tym wirtualnym świecie nie można zrobić tak, że przechodzisz misję zostawiając kogoś przy życiu.(chyba, że uciekasz)Nie ma również alternatywnej drogi do przejścia każdego z etapów. Więc wszystko zawsze dzieje się tak samo, niezależnie jak bardzo się starasz. Max payne w przeciwieństwie do Hitmana jest nastawiony na jatkę. I to jest jego największy minus. Jak już mówiłem(pisałem), ta gra mnie zaskakuje wciąż. A kiedy odczytałem wszystkie "easter egg'i" w adventurezone to się złapałem za głowę. Ludzie, ta gra to jeden wielki "easter egg". Te wszystkie smaczki nadają charakteru grze. I oto przyszedł czas na Hitman'a: Hitman jest tworem tak nieliniowym, że aż. :) W tej grze nie można się spodziewać zawsze takiego samego ustawienia przeciwników. Są oczywiście od tego odstępstwa, np:, Jeśli widzimy dwóch ochroniarzy stojących przy bramie, to oni zawsze będą tam stali. Chodzi mi o to, że powinni się, chociaż przejść na spacerek, a tu zonk:) W "anathemie" jest jeden strażnik, który opuszcza swój posterunek, aby się załatwić. Ale mi się wydaje, że on wychodzi tylko, dlatego abyśmy mogli go zabić:( No dobra, ale przecież te postaci się ruszają, i nigdy nie wiemy gdzie są napewo dopóki nie look'niemy na mapkę(a i wtedy nie możemy mieć pewności czy to na pewno ten strażnik). Czyli liniowość już omówiona? Jakby jakieś bluzgi, to znacie mój adres. Teraz pora na to, co tygryski lubią najbardziej, czyli: tadadadam - bajerki:)(no, co? jak to miałem nazwać?) W tym momencie mam na myśli wszystkie smaczki, np: możliwość przejścia misji wieloma sposobami, możliwość przejścia etapu zabijając niewielką liczbę wrogów, jeśli nie chcesz zostać wykrytym-możesz przebrać się w inny strój i już nikt się do Ciebie nie przyczepi. Można również unieszkodliwić wroga również poprzez zasiekanie go bronią białą, tudzież uśpienie chloroformem,(jeśli wykorzystamy wszystkie buteleczki, to cel się zatruwa) jest jeszcze opcja uduszenia ofiary sznureczkiem vel. wibre fire/garotta. To jeszcze nie wszystko... Broni w tej grze(Himanie)jest hohoho. albo jeszcze więcej.... Ten cytat oddał chyba wszystko. Twórcy Hitmana pomyśleli również o tym, że Tobias nie uniósłby 87268723653762kg żelastwa w postaci broni, więc możemy zabrać ze sobą tylko 2-wie maszynówki. Jedną małą, typu UZI lub SMG i drugą dużą np: SMG SD6, lub M60. Jeśli mamy już "dużą" maszynóweczkę nie możemy wziąć snajperki(bo, w jaki sposób?). W Max'iu nie zostało to uwzględnione, więc nosimy min.:wyżutnik granatów(tak to się nazywa?), snajperkę, ołowianą rurę, kij do baseball'a, karabin maszynowy i kilka innych broni, pod kurtką(no, co? Max ma pojemne kieszenie:)...you are the keeper of the mistery in your hands... o sorry. Zasłuchałem się muzy:)(tak na marginesie: IRON MAIDEN RULEZZZZ!!!)Cosik trzeba napisać względem podsumowania. Co następuje:

Mamy na talerzu dwie, jakże wspaniałe gry: Hitman 2 Silent Assasin i Max Payne. Obie gry oferują nam widok TPP. Twory te są jakże różne. Pierwsza z nich: H2SA, to gra nieliniowa, z piękną grafiką i ogromnymi możliwościami. Drugim produktem, zaś jest gra, która zrewolucjonizowała widok "z trzeciej osoby". Jest baaaaardzo liniowa, ma małe możliwości, ale za to, jakie smaczki:) Gry niby takie same, a jednak jak wielce różne... Gódbaj [:)], do następnego tekstu. UP THE IRONS

Dickinson


Ps. Jak zawsze przepraszam za wszelkie błędy gramatyczne, jak i stylistyczne. Aha, sorry za te buźki ":)". Cóż, jestem od nich uzależniony:):):):):):):):):):):):):) [tekst sprawdzony w word'zie]