Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. HITMAN 2: Silent Assasin

Winix

  Niestety... Czasem przychodzi taki dzień w którym podczas gry musisz zapomnieć o tym co myślałeś przed jej włączeniem, a zacząć opisywać to co czujesz w trakcie pogrywania. Najczęściej tyczy się to sequeli które besztają dobre imię poprzednika. Tak było z Duke Nukem: Manhatan Project który do poprzednika miał tyle co marchewka do upadku Mezopotamii. To samo tyczy się GTA 2 które było o niebo gorsze od pierwszej części. Tak mogę wymieniać długimi godzinami, ale Bajtek (taki pies) zaczyna wyć z nudów. Powiem tylko tyle: po raz kolejny dostaliśmy produkt który jest słabszy od pierwowzoru.

  Hitmana uważam za klasykę gier komputerowych, nigdy nie lubiłem bawić się w cichego zabójcę czyt. snajpera bo nie należę do mięczaków pokroju kilku osób z redakcji których nicki pominę :), ale Hitman mnie urzekł (Właśnie, że zabijanie po "cichaczu" wymaga wielkiej siły... intelektualnej - Caleb). Jest to gra z klasą jakich wielu nie ma, a i fabuła jakaś innowacyjna była... W Hitmanie 2 okazuje się, że jednak nie lubię iść przez planszę niczym... a z resztą przeczytacie dalej.

  Tym razem nasz płatny kiler z kodem paskowym na szyi (swoją drogą ciekawe co by wyskoczyło jakby tym takim przyrządem z czerwonym światełkiem po nim przejechać...) zaszywa się gdzieś na odludziu Sycylii. Leczy zniszczoną przez pieniądze duszę w małym (mały to pojęcie względne :)) kościółku. Staje się ogrodnikiem. Pielęgnuje roślinki, hoduje zwierzęta kiełbasiane, zapuszcza włosy... Wszystko pięknie do momentu kiedy źli Ruscy porywają księdza. Nie wiem po co oni go porywają, jakby to był jakiś Rydzyk to... aha, teraz już rozumiem :) Rydzyk wyjechał do Włoch. No i Tobias Riper chce go uwolnić, ale do tego potrzeba mamony, a jak zdobyć mamonę? Oczywiście, zabijając...

  Co rzuca się w oczy na samym początku. No Menu. Fajne, a i muzyka jest wyczadzista. W ogóle w całej grze są fajne utwory, każdy dopasowany do danej misji jak klocek LEGO do innego klocka LEGO w zamku z klocków LEGO. Bardzo pasują do klimatu gry. Co do reszty dźwięków... Mogło by być lepiej. Denerwują mnie czasem odgłosy strzałów z niektórych broni, a i te krzyki przeciwników jakby podobne.

  Grafika może być, chociaż na słabszych kompach (czyt. moim) trzeba grać na naprawdę słabej jakości tekstur i rozdzielczości, ogólnie gra ma duże wymagania sprzętowe. Nie usunięto też największego babola z poprzednika, wnikanie w tekstury jest już naprawdę nie do wytrzymania. Przyroda wygląda tandetnie, a i krawat nie rusza się już tak płynnie podczas biegu jak to było w pierwszej odsłonie. Może i jakość tekstur zachwyca, ale mnie nie przekonuje, sam nie wiem dlaczego. Może dla tego, że to wszystko przebajerowane i przekolorowane, chociaż wszyscy wiemy że Hitman 1 był bardzo kolorowy, a w szczególności pierwsze misje.

  Na łeb na szyje spadła grywalność. Jedynkę przeszedłem chyba z pięć razy, a później jeszcze od czasu do czasu włączałem sobie jakąś ulubioną, trudną rundę. Grywalność zdecydowanie obniżył Save Game w dowolnym momencie gry. Co za idiota wprowadził tą opcję? No kurde! Wyzywam na ubitą glebę! Czy wy wiecie ile gra przez to straciła? Z resztą wy gówno wiecie, nawet się na grach nie znacie, producenciki zasrane.
  W ogóle gra nie jest już taka przyjemna (czy to dobre słowo?) jak w poprzedniku. A i gości z Eidosa chyba komercha zżarła, bo z kultowej strzelaniny dla starych i wprawionych wyjadaczy zrobili bezmyślną łupaninę nawet dla największych głąbów (spadaj Caleb, wiem co chciałeś się dopisać :)). (Wcale nie chciałem napisać, że zrobili grę specjalnie dla Ciebie;) - Caleb)

  Kliamt... ło Jezu. Bida z nędzą i ho ho... tyle co muzyczka ratuje klimacik. Zawodowy "cichy" kiler zmienił się w chodzącego "Elektycznego mordulca" (czyt. Terminatora). Idzie - oni strzelają - on idzie - oni nawalają - on idzie - oni piją herbatkę bo już piąta - on idzie - oni strzelają do niego z M-16 - a on idzie. Tak się odbywa rozgrywka w nowym Hitmanie moi drodzy państwo!

  Jakieś chociaż dobre pomysły wrzucili? A dupa tam. Nic co by mnie zainteresowało. Nawet bronie których jest ho ho i jeszcze trochę nie kładą mnie nawet na łóżko. Po co dali mi 20 słabych broni jak ja bym chciał mieć tylko 5 wypasionych do maximum. Plansze tandetne, chociaż i zdarzają się wyjątki, tyle dobrego, że są duże i trochę można sobie pozwiedzać. O przypomniałem sobie o ciałach zabitych! Ha ha ha ha! Ludzie takiej tandety to nie było od czasów Cywilizacji... W jedynce przenoszone ciała przypominały prawdziwe. Wyginały się jak trzeba, ręka opadała na w stronę przepaści gdy reszta leżała na ziemi, natomiast w dwójce to ja już niw wiem co to jest? Gdyby tak się ciało ludzkie wyginało to chyba my wszyscy byśmy musieli się czołgać, bo prosto to chyba nikt by nie dał rady się utrzymać. Trupy to czasem nogą łba dotykają! Albo piętą piętą do twarzy dostają. A jakie ubrania tandetne mają. Z resztą pomimo tego jak byśmy się dobrze nie przebrali to wrogowie i tak wiedzą że my to my...

  A Multipalyer to chociaż jest? Bo zapomniałem...

  Tym razem dostaliśmy kolejny sequel który do poprzednika ma tyle co postać głównego bohatera. Z kultowej gry zrobili przeciętne gówno który mnie nie przekonuje dosłownie niczym. Po prostu kolejna słaba produkcja która ląduje gdzieś daleko w kącie pod stertą skarpetek. Słabizna. Wolę iść do "szkoły" na piwo.

PS. Wbrew pozorom podczas pisania miałem dobry humor

5/10
:: PLUSY:
+ Może grafika?
+ Może parę plansz?
+ Może fabuła?
+ Może pojadę nad morze?
+ MUZYKA!
+ Tobias Reiper!
:: MINUSY:
- Wrogowie głupi jak bot :)
- Elastyczność ciał
- Save w dowolnym momencie
- Poziom trudności dla przedszkolaka :)
- Grywalność
Uwaga dla wszystkich fanów Tobiasa - Winix po prostu ma ostatnio problemy ze swoim małym przyjacielem i jakoś musi odreagować stres:P. Eustachy Motyka

Prenumerata GC!!!

O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Premiera: październik 2002
Wydawca: Eidos Internactive
Rodzaj: TPP/FPP
Internet: www.hitman2.com
Wymagania: P II 550Mhz, 128MBRam
.:. Wyjście do AM .:.