![]() |
...:: Seria Grand Theft Auto oczami Gordona FreemanaGordon Freeman ::.. To już jest wielki jubileusz, 13 numer GTAcENTERA, postanowiłem więc co nieco skrobnąć do kącika, który trzyma się twardo już cały rok, mimo iż jest on poświęcony tylko jednej, niedużej serii gry Grand Theft Auto! Pierwszy raz GTA zobaczyłem u kuzyna, podczas rodzinnego spotkania, parenaście lat temu. To było coś! Piękna grafika (jak na tamte czasy ;)), ogromniaste miasto, wypasiaste woziki - to wszystko tworzyło swoisty klimat, który porywał człowieka i nie chciał puścić. Po powrocie do domu, od razu obleciałem wszystkich kumpli, ale nikt GTA jeszcze nie miał ;(. No cóż, naciągnąłem starych i poszliśmy razem do sklepu zakupić gierkę, to było jakoś tak przed świętami, więc był to taki "wcześniejszy" prezent pod choinkę ;). Tą płytkę mam jeszcze do dzisiaj, strasznie porysowana, ale działa, tzn da się zainstalować i grać, ale audio jest tak pociachane że co chwile muza przycina a gra zwalnia ;(. A jak to wspaniale wyglądało na 3Dfxie! O raju, nie było praktycznie pixelek, wysoka rozdzielczość (640 na 480 hłe hłe ;)), i jaki kop! Ha! Przyjemnie się gierzyło, pokolei podjeżdzało się do budeczek, brało nowe misję, tu się bank obrobiło, tu kogoś zlikwidowało i pały na zielono zrobiło... Potem w moje łapki trafiła druga cześć tejże jakże wspaniałej gierki. Jednak to już nie było to ;(. W GTA 2 twórcy strasznie spaprali sprawę przenosząc grę do przyszłości. Ale po pewnym czasie przywykłem do tego i zacząłem szaleć na maxa! Graficznie gra prezentowała się bardzo dobrze i nawet dzisiaj można w nią śmiało pocinać. Bardzo dobrym pomysłem były sklepy-warsztaty gdzie mogłeś dokupić do swojego wozika takie bajerki jak działka, miny czy olej, później wywalało się na ulicę minkę albo robiło kleksa i to była dopiero rozjebucha na maxa!!! Gliny były strasznie głupie i szybko się ich załatwiało, z FBI nie było już tak łatwo, a z wojskiem to się długo nie zabawiło! Wszędzie czołgi, dżipy terenowe, a na ulicach setki żołnierzy z karabinami. Zabawa była przednia. Misje mogłeś brać od 3 różnych gangów, lecz nie zawsze. Tutaj bardzo liczył się respekt. Jeżeli podpadłeś któremuś gangowi to oni nie byli dla ciebie myli, ale za to ich wrogowie cie lubili (tak jakoś niezbyt klarownie napisałem, ale wiecie o co chossi? ;)) Miałeś nawet miernik na ekranie który pokazywał kto i jak cie lubi a kto nie. Jeżeli samochód miałeś już poważnie uszkodzony, to silnik jęczał i wył i wiedziałeś że trzeba sobie skombinować nową brykę ;). Miasto żyło swoim życiem, ludzie biegali, chodzili, czasem jakiś złodziej podszedł na światłach do ciebie i wyjebał Ci wozik ;) Ach to było prawdziwe, gangsterskie życie! Ale najlepsze z dwójki były radia i utory w nich lecące (reklamy też ;)). Szkoda że były one w formacie wav, a nie audio, bo z chęcią by się posłuchało "Taxi driver must die!" poza grą... A propos Taxówek: jak ukradłeś jedną i zatrzymałeś się gdzieś przy chodniku, to jakiś goster wsiadał i dopiero gdy zacząłeś szaleć orientował się że nie jesteś taryfiarzem i wyskakiwał przerażony z wozu ;) Te i inne "smaczki" rekompensowały to że graliśy w przyszłości... Gra była naprawdę rozbudowana, ogromne miasto, dbałość o szczegóły... Było widać że programiści włożyli całe swoje serce w tą grę. Jak dla mnie była ona nawet lepsza niż pierwsza część, szkoda jednak że przenieśli ją w przyszłóść, ale klimaciku nie zepsuli i GTA II był wart każde złotówki wydanej na zakup tej gry. GTA III. No i co ja mam tutaj powiedzieć? To już jakby zupełnie inna gra... Pełne 3D, przepiękna grafika... Ale też i parenaście bugów, dobre pomysły z dwójki rozpłyneły się, a klimat duuużo stracił w stosunki do poprzedniej części!!! Gdzie są miny, olej, ostre rockowe kawałki no i ten klimacik? GTA III nie można przyrównywać do 2 bo wtedy wypada blado, no i co że ma piekną grafcię i pełne 3D? A gdzie jest ten klimacik dwójeczki? Chlip, chlip... Ale nie zrozumcie mnie źle - GTA III jest naprawdę dobrą grą, ale inną. To już nie jest stare dobre Grand Theft Auto. Twórcy zrezygnowali z paru pomysłów, które moim zdaniem były naprawdę świetne (ten olej na przykład! Goniły Cię pały a ty im chlup i tyle ;)), a radia z trójki nie są już takie cool jak te z dwójki, chociaż da się posłuchać. Dobrym pomysłem jest to że można wgrać do gry swoje własne mp3! No i problem rozwiązany - szkoda tylko że nie można jakoś sterować tym co leci w MP3 Player... Klimat - jest, gra wciąga jak bagno, ale inaczej, na inny sposób i nie na wieczność ;). Po paru dniach nie chce mi się w nią już grać! Musze sobie zrobić przerwę, pograć w jakiś krwisty FPPepek, albo poszalać w jakiejś zręcznościowej ścigałce... A od GTA 2 to się oderwać wręcz nie mogłem! Podsumowując - graficznie gra jest lepsza, dźwiękowo gorsza, a klimatycznie inna ;) A najbardziej to się wkurzyłem na sam engine - żeby gra się lagowała co chwilkę, mimo iż inne nowości chodzą dobrze? No kurczę, komuś się chyba kodu nie chciało zooptymilizować??? A u mojego kumpla na Duronie 900, 128MB RAM i GF 2 MX 64, to się grać po prostu nie da! Osobiście najlepszą częścią jest i póki co pozostanie "dwójeczka", chociaż nie każdy sie ze mną zgodzi. Ale to tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie... |
ŻART NUMERU |