Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja |
|
|
.::.
Czy gracze są dyskryminowani? Duch Pewnie, że tak. Chociaż jeden powód? OK. Telewizja. Jeden HYPER, i to do niego trzeba mieć kablówkę. Od razu mówię- nie mam. A na przykład TVP 1. Teoretycznie powinna zajmować się wszystkim. Ale wcale tak nie jest. Kiedy było tam coś o komputerach (o komputerach, nie o samych grach). Nie wiem. Nie..., było tam coś dla 5-latków. Coś jak otwierać foldery, czy cóś takiego. Naprawdę. Pomyśleć, że się mówi, że komputery to przyszłość. I tak jest chyba we wszystkich telewizjach, przynajmniej w tych, co ja odbieram. Ale w TVP 1 i 2 na pewno. Myślę sobie, dlaczego. Najbardziej prawdopodobny wydaje mi się taki powód: nasza ukochana telewizja po prostu boi się konkurencji komputerów i internetu. Nie wiem, dlaczego. Gdyby szerzyła wiedzę o kompach i grach, to przecież to by ich nie zrujnowało. Myślę, wręcz przeciwnie. Przecież gracze więcej oglądali telewizję, a tym samym mniej(?) grali. Prosty wniosek, chyba że to nie prawda. Sami osądźcie. Radio. Ten sam powód? Raczej nie. Radia słucha coraz mniej ludzi, nie wiem, dlaczego. A dla rozgłośni audycję o grach były by rozwiązaniem. Przecież słuchali by ich gracze (o ile nie oglądali by telewizji :- )). Trochę inaczej ma się sprawa pism i gazet (do tych ostatnich- codziennych). Powstaje coraz więcej pism o komputerach i grach. Dlaczego? Bo coraz mniej czytamy. Można by powiedzieć, że w ten sposób pisma bronią się przed zanikiem, no może trochę przesadziłem, ale to ma sens. Ileż w tym dobra. Popatrzcie. A) czytanie utrzymuje się b) mamy w końcu coś o grach c) czasopisma jeszcze na tym zarabiają(?). A tak odbiegając od tematu. Uważam, że gracze i komputerowcy czytają więcej niż przeciętny Kowalski. Pewnie. CD-ACTION, solucje, internet, kąciki, KSIĄŻKI.... No taka „Symfonia C++”, kawał (ponoć) dobrej książki. Ponoć, bo nie czytałem, a bym chciał. No i takie podsumowanie. Może gdyby ktoś sławny, wpływowy, bogaty się zainteresował naszym tematem to myślę, że nie tylko my byśmy na tym skorzystali w wiadomy sposób, ale i inni. Poznali by lepiej komputery, gry (czego bardzo bym chciał), ale i padł by pewien stereotyp: że gracze to nie dostępni dla nikogo, niekomunikatywni, zamknięci w sobie ludzie, (tzn. Niewolnicy Gier). A może jest tak dla tego, że inni za mało nimi się interesują, a dla nich granie to hobby, pasja, z którą trudno się rozstać? PS Myślałem, żeby nie dawać tutaj żadnego PS-u, nie mówić o żadnym z, żeby nie psuć pewnego klimatu, który wytworzył się w ostatnim zdaniu(mówię to naprawdę, pewnie też to czujecie). Ale muszę coś wyjaśnić. PS 2 Z tego tekstu wynika, że jestem zapalonym graczem, że gram non stop i w ogóle... Ale tak nie jest. Nie gram dużo, po prostu interesuje się tym. (Kiedyś grałem ostro, dziś ŻAŁUJE TEGO, i cieszę się, że z tego wyszedłem). |
|