|
.::.
Era Futbolu 2002
Wojtek
Matus
Producenci gier starają się
wykorzystać każdą okazję, aby zarobić kilka dodatkowych groszy. Każda impreza,
czy produkcja zostaje przeniesiona na ekrany monitora. Tą tezę potwierdzają
tylko takie gry jak Enter the Matrix, Władca Pierścieni, Harry Potter. Jednak
głośna nazwa nie zagwarantuje sukcesu. Era futbolu 2002 jest ku temu doskonałym
przykładem, a w niej możemy zagrać na mistrzostwach świata. Nie liczyłem, że
będzie to coś równie dobrego jak FIFA (ale tylko ta z 2002 roku), ale
przynajmniej coś pozwalającego dobrze się zabawić. W końcu mistrzostwa świata są
raz na 4 lata, a polska uczestniczy w nich raz na 16 lat, więc pewne kryteria
obowiązują:). Niestety ta gra to kolejny gniot, na którego nie warto nawet
spojrzeć. Dlaczego? Czytajcie dalej.
Drużyny, piłkarze, tryby
Do wyboru są tylko 2 tryby gry, a mianowicie mecz towarzyski i
mistrzostwa świata. Bardzo niewiele, ale cóż w końcu Fifa World CUp była taka
samo. Pod naszą komendę możemy wziąć jedną z 32 drużyn, które uczestniczyły w
mistrzostwach. Szkoda, że nie ma eliminacji, co pozwoliłoby na znaczne
wydłużenie rozgrywki. Innym głupim babolem jest to, że nie można zmienić grup,
przez co grając Anglią nie mogę zagrać np. w grupie C. Gdy już wybierzemy
drużynę niestety przykro się rozczarujemy. Nie ma prawdziwych nazwisk piłkarzy.
No właściwie są, ale tylko w polskiej drużynie. Wiadomo, nie ma kasy nie ma
nazwisk. Jednak to da się jeszcze przeboleć, ale gdy spróbujecie pomieszać w
składzie zespołu, ustawić wykonawcą stałych fragmentów gry to tego...nie
zrobicie. Czemu? Bo nie przewidziano takiej opcji. Możemy tylko zapisać, albo
wczytać grę:(. Byłbym zapomniał, przecież można zmienić ustawienie zespołu, ale
wpływa to na grę jak moje kichnięcie na pokój na świecie. A już elementem
kompletnie eliminującym grę jest brak rezerwowych piłkarzy. Tylko podstawowa
jedenastka, reszta wyjechała na wakacje.
Ai
Jest do du... To znaczy jest słabe. Piłkarze biegają po boisku jak pacany
i nic ich nie obchodzi sytuacja na murawie. Właściwie to jak atakujemy do biegną
w swoim ustawieniu do przodu, a jak atakuje przeciwnik to do tyłu. Nie ma w
ogóle dramatycznych sytuacji, po prostu bezładna kopanina. Bramkarze to są chyba
na pokaz, bo zdarza się im puścić taką szmate, że ręce opadają. Sędziowie
natomiast prawie w ogółe nie muszą używać gwizdka, bo faule występują
sporadycznie, najczęściej przykładają go do ust, kiedy zostanie strzelony gol.
Sterowanie
Prawie identyczne jak w Fife. Pisze prawie, bo chociaż klawisz ,,w" ma
odpowiadać za szybki bieg, ale powoduje tylko zgarbienie się zawodnika. O
bardziej efektownych trikach możesz po prostu zapomnieć. Inną sprawą jest to, że
nie można określić siły strzału i podania. Na koniec pozostawię taki jeden
denerwujący szczegół, a mianowicie, że piłkarz sam się nie ,,zaznaczy" tylko my
musimy to robić. Bardzo mnie to irytowało, bo jestem przyzwyczajony do serii
Fifa i coś takiego mnie denerwuje. No dobra, to nie był koniec a na prawdziwe
zakończenie tego podpunktu napisze jeszcze, że wszystkie wślizgi mają
zatrważająco małą skuteczność i czasami trudno jest odebrać piłkę.
Realizm
Stoi on na bardzo niskim poziomie. Można bez problemu przebiegnąć całe
boisko i zakończyć maraton strzeleniem bramki. Kontuzji to właściwie nasz
zawodnik nie dozna nigdy, a zwykłych fauli też za wiele nie ma. Ponadto, aby
zawodnik mógł podać piłkę musi się zatrzymać, co najczęściej kończy się
wślizgiem przeciwnika. Niestety te wady to typowa cecha nisko budżetowych piłek
kopanych.
Dźwięk
Efekty dźwiękowe są bardzo przeciętne. W menu pobrzmiewa jaka, taka
muzyczka, a gwoździem do trumny jest to co (nie)słyszymy na boisku.
,,Kibicowanie" to tylko odtwarzająca się w kółko ścieżka dźwiękowa. Za przykład
mogę podać sytuacje, gdy na środku boiska podałem piłkę do zawodnika stojącego 5
metrów dalej a publiczność krzyknęła, jakby ujrzała, co najmniej ostrą sytuacje
podbramkową. Piłkarze nie wydają z siebie kompletnie żadnych odgłosów, a
najbardziej zdenerwował mnie brak komentarza. Choćby jakieś krótkie komentarze,
ale być powinien.
Grafika
Jest to chyba najgorszy element tego ,,dzieła". Twarze piłkarzy
przypominają mi mutanta przejechanego przez walec, buty są kwadratowe, nie
mówiąc już o publiczności. Ta jest jedynie ubitą różnokolorową masą. Murawa to
także płaska bitmapa. Inną sprawą jest to, że w przeciwieństwie do Fify World
Cup ta gra zacina się niemiłosiernie. Dopiero obniżenie detali do minimum daje
jakieś efekty, ale wtedy wygląda gorzej niż piłki nożne z 1998 roku.
Podsumowanie
Ta gra jest strasznie słaba. Badziewiasta grafika, słabiutki dźwięk,
prawie całkowity brak realizmu i masa innych buraków tworzy tą produkcje jedną z
najgorszych piłek nożnych ostatnich lat. Wiem, że nie było kasy, aby wykupić
licencje, ale można przecież było dopracować inne elementy. Na plus przemawia
jedynie mikroskopijna cena i to, że jest w całości po Polsku. Na koniec powiem
jeszcze, że Ere Futbolu dodano do wielu czasopism poświęconym grom, co tylko je
(nie gry, czasopisma) ośmieszyło. Ja z dobrej woli daje wam rade: trzymajcie się
od tego tytułu z daleko. Najlepiej na kilometr
:: PLUSY:
+ Po polsku
|
:: MINUSY:
- Grafika
- Dźwięk
- Realizm
- Ai
- I wszystko inne
| Jezu
Chryste, Matko Wszechmogąca... Boże uchowaj me skołatane nerwy przed tą grą. Toż
to dno ostateczne! Krucyfiksu mi pilnie potrzeba by to co złe w mrokach
śmietnika pochować i nigdy, ale to nigdy starych śmieci nie rozkopywać, bowiem
jam jest piłkarz (amator) i niejeden trik znam, a "ERA FUTBOLU" nie dość że
wirtualna to słaba i nawet beznadziejnej FIFY nie przebiła. 1+/10! Winix |
O P I N I A
|
:: INFO O GRZE:
Autor nie podał.
|
|