.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Zmiana pasa|

Sprawiedliwość - co mam na myśli? Odpowiedz teoretycznie prosta. Po co się zastanawiać? A jednak wypadałoby. Cytując fragment Pisma Świętego Jezus powiedział: (...) będziecie szukac sprawiedliwości a i tak jej nie znajdziecie (...). Szczera prawda bo trzeba wiedzieć ze sprawiedliwość to tylko wymysł człowieka i to wyjątkowo nieudany. Dobra ale co to ma do filmu który chce zrecenzować? Otóż ma.

Changing Lanes to dzieło poruszające temat sprawiediwosci, której jak już stwierdziłem, nie ma. Wątkiem napędzającym cala akcje jest wrodzona cecha każdego człowieka jaka jest chęć zemsty a także obojętność na cierpienie drugiego człowieka. Historia tak naprawdę zaczyna się od momentu kolizji na autostradzie. Ten pozornie incydent ma ogromny wpływ na dalszy rozwój akcji. Teraz kilka słów o aktorach. W rolę bezwzględnego nieczułego początkowo prawnika Gavina Banek'a wcielił się nie kto inny jak ukochany Jennifer Lopez a także jeden (podobno) z najprzystojniejszych mężczyzn świata niejaki Ben Affleck. Drugą nie mniej ważną rolę kreuje Samuel L. Jackson wcielając się w skrzywdzonego ojca - Doyla Gipson'a. Muszę się przyznać ze z góry do gry Afflecka podszedłem sceptycznie. Nie powinienem tego robić bo każdy recenzent powinien wyciszyć się przed obejrzeniem filmu. Milo jednak się rozczarowałem. To już nie jest daredevil. Ben jeśli chce to potrafi porządnie zagrać role jaka mu powierzono. To nie był błąd reżysera aczkolwiek chętniej na tym stanowisku widziałbym Colina Farella J. Samuel L. Jackson to jak wiemy bardzo utalentowany aktor. I tym razem to udowodnił. Kreuje postać zagadkową, harmonijną do pewnego stopnia. Nie ukrywam ze podziwiam go za to jak zagrał. Trzeba to po prostu zobaczyć. Słów kilka o realizacji. Operator kamery porządnie wykonał swoja prace i niektóre ujęcia naprawdę mi się spodobały aczkolwiek może i nawet zbyt surowo oceniam jego prace. Zachwyciły mnie ujęcia w których kamera dookoła objeżdżała aktora wypowiadającego kwestie psychologiczne. Ciągle mam w głowie 28 days later bo i tam wspaniałe ujęcia podkreślały charakter filmu. Początek filmu to równie wspaniała muzyka która skomponował Dawid Arnold. Aby przedstawić wam ogólny zarys filmu słów kilka o nim. Prawnik który zgubił akta potrzebne do prowadzenia sprawy pilnie ich potrzebuje. Te jednak ma kochający ojciec dwójki chłopców. Wpadły mu w ręce po kolizji na autostradzie. Każdemu z nich zależy na czasie. Po tym jak ojciec przegrywa sprawę postanawia się zemścić na prawniku który nie okazał mu ani krzty życzliwości. I tu zaczyna się prywatna wojna pomiędzy nimi.

Co dalej - zobaczcie. W każdym razie nie jest to film który cały poświecony jest prywatnej wojnie. Uważam ze jest to film godny uwagi. Jeden z najlepszych jakie ostatnio widziałem. Dlatego nie bez powodu otrzymuje 8/10. Polecam!

fatOOm


|strona 17|