.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Ciemność|

Plakat reklamowy Reżyseria: Jaume Balagueró
Kraj: USA/ Hiszpania
Tytuł oryginalny: Darkness
Gatunek: Horror
Rok produkcji: końcówka 2002
Obsada: Anna Paquin, Lena Olin, Iain Glen, Giancarlo Giannini

Oj... źle się dzieje ostatnio w światowej kinematografii z gatunkiem ochrzczonym mianem "horror", wszystkie produkcje tego typu w ogóle nie potrafią przestraszyć, a i fabuła cieniutka. Na miano "dobrego i strasznego" horroru z nowych filmów zasługuje jedynie amerykański "The Ring" i dość klimatyczny "Jeepers Creepers" (któremu jednak przez głupie urozmaicenia postawiłbym 8/10). Tym razem w moje łapska wpadł "Darkness" i po jego obejrzeniu mogę stwierdzić jedno... w najbliższym czasie w kinowym horrorze żadnych rewolucji nie będzie (chyba że wspomnieć o "Alone in the Dark" który właśnie wchodzi w fazę produkcji i jednak mam nadzieje że coś dobrego z tego będzie).

Już od dziecka interesowałem się kinem grozy, kilka lat później pochłonęła mnie i literatura (King, Lovercraft i Poe w szczególności) i nadal czekam na jakiś kinowy przebój na miarę "Coś" lub "Obcego"... te filmy potrafiły przerazić, czułeś że "coś" :) stoi za twoimy plecami, a podczas oglądania "Ciemności"... pomimo tego że siedziałem w zupełnej ciemnicy i sam w domu i z słuchawkami na uszach nie czułem że coś czai się za moimi plecami cały czas, choć kilka razy mało co z krzesła nie spadłem.

Słabiutka jest też fabuła, po raz kolejny mamy do czynienia z jakimiś starożytnymi kultami, duchami i nawiedzonymi domami... a i bohaterowie się powtarzają (ostatnią są nimi dzieci i młodzież). Znajdą się i staruszkowie którzy jak zwykle znają rozwiązanie nurtującej nas zagadki. Jednak jest w niej coś co może nie przyciąga, ale pozwala doczekać w "spokoju" do końca filmidła. I pomimo tego co wcześniej powiedziałem, opłacało się gdyż końcówka normalnie wymiata, właśnie przez takie końcówki pokochałem "Siedem" i polubiłem "Jeepers Creepers"...jest baaaaardzo pesymistyczna i o to właśnie chodzi w horrorze! Niech się schowają wszystkie tandetne filmy niby horrorasy pokroju pierwszego "Blade"* czy inne beznadziejstwa które oferuje nam Polska telewizja.

Nie rozumiem też co kamerzyści mieli na myśli robiąc rzeczy w stylu trzęsienia ziemi którego w rzeczywistości nie było. Po co się pytam?! Ni to fajne ni to straszne... Bez sensu trzęsie kamerą... nie wiem? {Może kamerzysta był pijany? ;) - dop. G.} Chyba żeby napięcie spotęgować? Powiem tylko że im się nie udało. Mimo tego zdarzają się też niezłe ujęcia, o których nie będę mówił.

Dobre są też dźwięki, jak na filmie "Inni" czy "Znakach" powalały to tu są tylko i aż bardzo dobre, muzyka gdzieś zaginęła w tle i się z nim zlała (bez skojarzeń).

Aktorstwo nie rzuca na kolana, bo i czego można się spodziewać po aktorach których pierwszy raz na oczy widzisz, nie twierdzę że tacy nie umieją grać... najlepiej zagrał ten najmłodszy chłopak który w "Ciemności" zwał się Paul. Najgorzej zaś odtworzyła swą rolę Regina czy jakoś tak (siakaś nastolatka) (w tej roli Anna Paquin a ta dziewczyna grała choćby w: "Amistad", "X-Men", "X-Men 2"), reszta na średnim poziomie.

Spodobały mi się za to scenografię, od razu czuć klimacik starego domu w którym przed wieloma laty stało się coś niedobrego. Tak w ogóle zastanawiam się dlaczego ludzie mają takie głupie pomysły i przeprowadzają się do takich ruder, a później nie chcą uwierzyć że w ich "pięknym" domu dzieje się coś niedobrego.

Ogólnie film nie jest jakiś odkrywczy i nic do gatunku nie wnosi jednak dzięki końcówce i niezłemu klimacikowi jestem gotów postawić mu to co postawiłem i POLECIĆ fanom dobrego horroru. Przestraszyć też potrafi i to nieźle! Pomimo wielu błędów nie jest wcale tak źle. Jak na niezbyt wysoki budżet (podobnie jak "Jeepers Creepers") autorzy filmu wybronili się i nie poszli w ślady wielkich, niby doskonałych, komercyjnych hollywoodzkich produkcji typu "Matrixa Reaktywacji" czy "Pearl Harbor"** i poszli inną drogą, taką która raczej panu Nowakowi czy Kowalskiemu się nie spodoba, za to przekonuje Winixowi i innych fanóm horroru choć nie zachwyca.

OCENA: 8/10

PS. A ja przy okazji polecę film "Jeepers Creepers" przy czym mówię że bardzo mi się podobał jedynie do 50 min. później robiło się strasznie sztucznie!
PS2. Tragiczne zakończenia - RULES!!!


Winix
winix@wp.pl
www.am-gry.prv.pl

GG: 3191726

* Autor wie że "Blade" to nie typowy horror jednak nie lubi go tak bardzo że musiał umieścić ten tytuł przy słowie "tandeta" tak jak i chciałby to zrobić z płytą Tatu.

** Autor wie że "Matrix Reaktywacja" i "Pearl Harbor" nie są horrorami, jednak tak nie przypadły mu do gustu że musiał postawić ich tytuły przy stwierdzeniu "komercyjna hollywoodzka produkcja".


|strona 8|