|
|Ciemność|
Nienawidzę się bać. To uczucie jest okropne, powoduje, że serce bije dwa razy szybciej, zaczynasz wsłuchiwać się w otoczenie, nie czujesz żadnej z części swojego ciała, a po dłuższym czasie zaczynasz mieć chwilowe omany, reagujesz na każdy szelest itd. Tak wygląda strach, który wywoływany jest przez adrenalinę, bądź związki do niej podobne. Nie lubię się bać, ale lubię adrenalinę te dwie sprzeczne rzeczy pchają mnie w stronę filmów grozy.
Darkness opowiada historię domu (gdzie ja to widziałem? Dom na nawiedzonym wzgórzu), który został wybudowany na kształt świątyni pradawnego kultu. Jego wyznawcy, aby uwolnić swojego władcę, którym jest czyste zło, muszą poświęcić siedmioro dzieci, każde z nich musi być zabite przez osoby je kochające, każdemu musi zostać poderżnięte gardło. Zabiegi te należy wykonać podczas zaćmienia księżyca. Znalazła się grupa wariatów, którzy ślepo zapatrzeni w religię sekty zabijają sześcioro dzieci, siódme (chłopiec) ucieka (zostaje wypuszczony). Po 40 latach powraca on nieświadomie w to miejsce, wprowadza się do tego domu wraz z dziećmi i małżonką. Dziwnym zbiegiem okoliczności zaraz po przeprowadzce ma nastąpić zaćmienie. Bla bla bla bla.
Tak w skrócie mógłbym przedstawić fabułę, która wcale nie jest zbyt innowacyjna, wszystko jakby gdzieś już zasłyszane, połączone dziwnymi zbiegami okoliczności. Niby wtórne, ale straszy ;). Serio zdarzyło mi się, że podczas sensu nie czułem nóg ze strachu ;)(scena z głosem dziecka w słuchawce). Może, dlatego że oglądałem to w nocy. Co warto podkreślić wbrew pozorom nie ujrzymy w filmie zbyt dużo krwi, efektów specjalnych itd. Sceny straszą klimatem, przytłaczającym nastrojem niepewności i szybkich ujęć zjaw. Mimo iż film rozwija się powoli na końcu akcja nabiera tempa, właściwie nie wiemy, kto ma zostać zabity ani przez kogo. A zabawa zaczyna się, gdy zapada ciemność i następuje (nawet) zaskakujący koniec, spodziewałem się bardziej różowego zakończenia, ale takie podoba mi się o wiele bardziej.
Muzyka klimatyczna, strachowate odgłosy, stukoty, śpiewy itd.
Zdjęcia bardzo dobre szybkie, dynamiczne i agresywne, stonowana kolorystyka lokacji.
Gra aktorska przeciętna, ale nie ma zbyt wielu wpadek.
Na koniec mam przestrogę, jeśli boisz się ciemności nie waż się nawet siadać do tej produkcji. Takie właśnie powinno być hasło reklamowe ;).
Ocena: 7/10 dla fanów gatunku 6-/10
Odi
metalowy_Odi@poczta.fm
|