.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Candyman 2 - Resocjalizator|

Polskie kino jest do bani. Wszystkie pseudosuperprodukcje mnie rozczarowały niesamowicie - "Quo vadis" z kołkowatym Kubackim, zielonymi stringami Cieleckiej i obrzydliwymi scenami zjadania pończoch wypełnionych mięsem, mających udawać dzieci... Właściwie jedynym jasnym punktem seansu była zapowiedź "Władcy Pierścieni" (przekonałem się wtedy, że jednak coś z tego projektu może być ;) "Wiedźmin" - tyle już na ten temat powiedziano, że sam nic nie dopowiem. Ogółem - w Polsce filmy robią albo twórcy, którzy uczyli się swego fachu za komuny, albo młodzi i niedoświadczeni, którzy nie mając budżetów chcą się przebić skandalem ("Nienasycenie" i słynne już zjadanie gówien). Owszem, są wyjątki od tej reguły, ale powstają wtedy przeważnie produkcje mdłe...

Zdegustowani polską chałą młodzi ludzie postanawiają wziąć sprawy we własne ręce (np. kibice Dospela Katowice, którzy pobili własnych piłkarzy po przegranym meczu lub ostatnio facet wtargnął do studia tv, bo chciał wreszcie coś ciekawego w telewizji pokazać). Oprócz wspomnianych w nawiasie przypadkach istnieje również silna grupa filmowców-amatorów, chociażby wspomniany w ostatnich wydaniach Star Wars: Epizod XIII (nieźle się kojarzy ;) Ale tego jest pełno: parodia trailerów i Edu-rom by Stanisław Mąderek, produkcje zespołu Kult Gumowych Manekinów, a ostatnio zapoznałem się też z produkcją SF Plan 9: "Candyman 2 - Resocjalizator".
Film opowiada o dwóch mordercach, którzy idą na wycieczkę po lesie w ramach resocjalizacji, prowadzeni przez Candymana właśnie. Jednak w lesie czycha na nich wielkie niebezpieczeństwo...
Gra występujących w filmie jest bardzo dobra - intonacja głosu, miny, nawet markowane uderzenia i upadki - bardzo dobre. Zwrócić uwagę należy też na świeżość pomysłów i kilka fajnych trików (kosz na śmieci z plecaka, hełm itd.) które znamionują wyobraźnię twórców.
Ciekawa jest też muzyka - przygrywający podczas sceny walki czeski heavy metal jest nieprawdopodobny - to trzeba usłyszeć.
Film trwa niewiele ponad 6 minut, ale naprawdę warto go obejrzeć; nie tylko dla śmiechu, ale żeby zobaczyć, jak bez budżetu idącego w miliony złotówek od banków i Telewizji Polskiej zrobić coś z wyobraźnią i talentem. Ten film pokazuje, że w narodzie tkwi jednak potencjał filmowy; znajdziecie go na www.plan9.art.pl
Film jest oczywiście parodią, szaloną opowiastką, ale przy okazji pokazuje, co można dokonać samemu; po jego obejrzeniu sam miałem ochotę wziąć kamerę i kręcić "Konflikt sąsiadów 2" (tylko nie mam kamery).
Pocieszeni stanem polskiej kinematografii? Podobno mają kręcić "Wiedźmina 2"... nieee...

Ocena: 5+/6

Mariusz Saint


|strona 5|