Re: Sprzedajny Wiśniewski

Kilka numerów TVC wcześniej chwaliłem Michała Wiśniewskiego za wszystko. Teraz po przeczytaniu tekstu Caleba będzie podobnie, bo inaczej nie byłbym sobą. Wyjątkowo szczerze przyznaję Ci jednak, że Twój tekst jest przemyślany i przygotowany – czyli odwrotnie do polemiki napisanej do mojego arta przez Mr. Winixa (bez obrazy).

Człowiek ten jest znany chyba wszystkim - swoją popularność zdobył on dzięki muzyce i jakby nie patrzeć robieniu wokół siebie dość sporego zamieszania.

Brawo! Pierwsza część zdania jest wyjątkowo dobra, ale reszta nie trzyma się kupy. Hmmm.... zamieszanie... Kiedy usłyszałeś o panie Miachale Wisniewskim? Może ja jestem zacofany, ale po raz pierwszy go zobaczyłem w teledysku do piosenki pt. „Powiedz”. Gdybyś wcześniej mnie o niego zapytał to nie wiedziałbym, o kogo chodzi. Popularność zdobył wspólnie ze swoim zespołem na czwartej płycie, wcześniej był zwykłym pionkiem wśród polskich artystów i mimo, że nawet - uwaga - miał czerwone włosy, tatuaże i kolczyki! Wierzycie w to? Co jeszcze śmieszniejsze? Przed popularnością nie był wcale inny, czytałem artykuł na ten temat, wtedy również szalał na koncertach, mimo, że nie były one wcale oblegane. Czy zdobywał sobie tym kolejnych fanów? Nie! Fanów zdobył, kiedy wygrał Opole, nakręcił fajny teledysk i miał ciekawe piosenki, które wpadają w ucho. Odpowiedz mi na pytanie, dlaczego na międzynarodowych meczach naszej reprezentacji siatkówki zawsze grany jest utwór pt. "A wszystko to, bo Ciebie kocham"? Wiem! Pewnie dlatego, że kibice drużyny przeciwnej powiedzą: „o!! To jest muzyka tego czerwonego z kolczykami!” Hmm.... nie no, raczej nie... A... może po prostu chodzi o to, że kibice wspaniale się przy tym bawią! Czy to jest możliwe? Przy takim szajstwie? Normalnie nie do wiary! Od ilu lat ten utwór jest puszczany w halach? Pięciu??? Może więcej?? Nieważne, ważny jest sam fakt.

{Nie wiem, od ilu, ale na pewno nie od pięciu - kiedy miał premierę, byłam w pierwszej albo drugiej klasie ogólniaka. Pamiętam, jak puszczali to na co drugiej przerwie w radiowęźle :). Szczególnie utkwił mi w pamięci pewien obrazek - drugie piętro, siedzimy na korytarzu tuż pod głośnikiem (trudne do uniknięcia zważywszy na wielkość korytarza ;)), za chwilę lekcja fizyki, cała klasa z nosami w zeszytach (pani profesor była największym postrachem, pozdrawiam przy okazji :)), a tu z głośnika - "A wszystko to, bo ciebie kocham". I co najmniej pół klasy wariuje ;). Wydaje mi się, że to był pierwszy krok do popularności Wiśniewskiego - ta piosenka z poprzedniej bodaj płyty, nagrana jeszcze z Magdą Femme (Pokorą). A swoją drogą, ze zdziwieniem odnotowałam, że moja koleżanka słyszała o Ich Troje na długo przed ich przebojami i gdzieś jeszcze ma jakąś starą, przegrywaną kasetę. Podobno wtedy mieli dużo lepsze i ambitniejsze piosenki... a może to od czasu ich sukcesu przypisano im pójście na komercję? - Taw.}

Kiedyś Kazik śpiewał, że wszyscy artyści to prostytutki.

Czyli wychodzi z tego, że Kazik jest samokrytykiem, tak? Czy on też jest prostytutką? A co do Kazika, pojawia się tu delikatny paradoks. To jest koleś, który również ubiera się kontrowersyjnie, oryginalnie, ma zawsze jakieś „szałowe” fryzury i w dodatku ma wyjątkowo „poruszające” teskty. Obraża w nich polityków, artystów i popularnych ludzi, używa w utworach słów uznawanych za wulgarne i ma niepowtarzalny głos (a raczej jego brak). Gość tak się stara, a nie osiąga popularności! Co się dzieje! Totalna komercha!

Trudno nie przyznać mu racji, szczególnie w Polsce, gdzie cały biznes muzyczny jest bardzo mocno "sprzedany".

W Polsce jest sprzedany? Czyli za granicą jest inaczej, tak? Złodzieje i łapówkarze są tylko w Polsce! Wszystkie inne kraje są super, spoko i w ogóle de best!

Oczywiście komercja nie jest niczym złym, bo każdy chce zarabiać na utrzymanie rodziny. Jednak to, co wyprawia Wiśniewski, przynajmniej dla mnie jest szczytem komercji, sprzedania, czego najlepszym dowodem jest program "Jestem jaki jestem".

Mam małe pytanko: a mianowicie jak określisz Ozzy'ego Osborne'a? Gigaprostytutka? Koleś kręci nowe odcinki programu non-stop. Co ty na to? Szczyt komercji... Jeżeli to napisałeś to wniosek może być jeden – nie oglądałeś zbytnio programu, albo nie czytałeś mojego poprzedniego tekstu na ten temat. Uzupełnij informacje, a dopiero wtedy używaj takich słów. Nie będę po raz któryś pisał tego samego; jeśli się tym zainteresowałeś, to przeprowadź bilans zysków i strat Michała w tym programie...

Może nie każdy z was wie, że media po prostu w wielu sprawach kłamią lub naginają ogólną prawdę dla polepszenia oglądalności. Każdą rzecz można przerobić tak, by wyszło jak najlepiej, pięknie.

Nie w wielu, tylko we wszystkich najbardziej istotnych aspektach danej sprawy. Ale czy jest cos tym dziwnego? Dla nich przecież przednim celem jest oglądalność i robią wszystko, aby mieć ją jak największą...

Ulizane prezenterki często podają gówno podane na złotej tacy, które wygląda może i na przepiękne danie, ale zawsze będzie smakować jak gówno.

Ulizane prezenterki mówią to, co im każe przełożony, bo mają po prostu taką pracę...

Gdyby ten sam program zrobiono z na przykład z Markiem Grechutą to kto by chciał to oglądać. Zero skandali, zero głupoty, za to sporo spokoju i inteligencji. Sam Wiśniewski jest typem buntownika dla szalonych 13-latek, które latają po dyskotekach i w pokazie swojego buntu przeciwko rodzicom oddają się każdemu dresowi.

Gdyby zrobiono go z Grechutą to by po prostu nie było oglądalności i chyba nie ma w tym nic odkrywczego, był on kiedyś popularny, nie wiem jak bardzo, ale to już było, a nie jest... No, nie wiem czy 13-latki dają dupy ze względu na Wiśniewskiego, ale brawo tak w ogóle za to stwierdzenie.

{Ja zrozumiałam to trochę inaczej - Caleb raczej określił pewiem krąg potencjalnych odbiorców programu - jego zdaniem, oczywiście. Latanie po dyskotekach i oddawanie się dresom zostało przedstawione tu jako cecha charakterystyczna tej grupy, nie zaś jako skutek oglądania programu czy słuchania Ich Troje.}

Ja wiem, że bez skandalu ciężko jest się wybić, bo kto chce słuchać człowieka spokojnego, inteligentnego i fajnego. Każdy woli słuchać kogoś, kto jest raczej pokazem mody i skandalu niż możliwości i umiejętności.

Człowiek piosenkarz wybija się śpiewając, a nie skandalizując. Wymień mi teraz supergwiazdę, która nie jest jednocześnie pokazem mody... Każdy chce się ubierać oryginalnie, nawet TY, a skandaliści raczej nigdy nie mieli z reguły wielkiej popularności, ginęli wraz z chwilą, kiedy skandale przestały być zabawne.

{To ja teraz będę z niecierpliwością oczekiwała, aż zginie parę osób ;).}

Ale nie mówcie mi o wspaniałym, pięknym, oryginalnym Michale, który tworzy dla wszystkiego innego niż nie dla pieniędzy.

A czy on lub ktokolwiek innym mówił, że nie tworzy dla kasy?

I to chyba tyle mojego biadolenia...

SzYmOn "XaVi" MaChNiEwSkI
www.moneys.prv.pl
Szymon1984@interia.pl
[GG:1008148]   [SMS: 502433784]