Łapu Capu
Dziś postanowiłem zrobić małe odstępstwo od recenzowanych do tej pory programów i przeczytacie moje przemyślenia na dość nietypowy temat. Otóż w ramówce Canal + znajduje się program Łapu Capu, w którym możemy oglądać chochliki telewizyjne i śmieszne wypowiedzi ludzi np. w programach informacyjnych.
W zasadzie nie ma zbyt wiele do recenzowania, bo program nie jest w żaden sposób prowadzony. Po prostu po sobie następują kolejne fragmenty programów, które jakoś się "wyróżniły" wśród innych. Większość ekranu zajmuje fragment, mamy również logo stacji, która to pierwotnie wyemitowała, nazwę programu, a także datę wyświetlenia programu. W Łapu Capu przedstawione są nie tylko wpadki na wizji z ostatnich dni. Istnieje także coś takiego jak archiwum Łapu Capu. Kiedy już skończą się wyżej wymienione, oglądamy archiwum.
Muszę przyznać, że jest to jeden z moich ulubionych programów, bo choć krótki (dziesięć minut; jest również dłuższe Łapu Capu Extra), to przekazuje wiele informacji. I nie da się go w żaden sposób zakwalifikować do programów czy to rozrywkowych, czy publicystycznych, bo często można się pośmiać, ale czasami przedstawione są sytuacje poważniejsze.
backsider
backsider@o2.pl
P.S. Z racji tego, że mam jeszcze czas (i miejsce - jeśli Taw tego nie wytnie), chciałbym opisać mój ulubiony fragment. Otóż widzimy urywek wiadomości z 2002 roku dotyczący planowanych autostrad, a zaraz potem przemówienie Andrzeja Leppera na mównicy sejmowej: "przyszliście tu w pięciu i jakiegoś breadkance'a na głowie tańczycie". Dla niekumatych: chodziło o breakdance...