Crunchips

Dwie reklamy chipsów Crunchips nie są ani zabawne ani zachęcające do kupna. Dlaczego nie wywołują u mnie uśmiechu, lecz odruch wymiotny? Przeczytajcie tekst poniżej, to się dowiecie.

Pierwszy spot wygląda tak: chłopak wychodzi z namiotu (który znajduje się na polu namiotowym) po nocnej imprezie, aby zjeść paczkę chipsów. Cham z niego, bo nie chce się podzielić z kolegami z namiotu. Ale to nie jest najważniejsze, bo gdy tak idzie lekko skołowany zajadając chipsy, spotyka dziewczynę, a właściwie mija ją i tylko lekko się uśmiecha przez ułamek sekundy. Aha, przed tym zdarzeniem potyka się on o jakiegoś śledzia i upada tak sztucznie, że aż doprowadza mnie to stanu opisanego we wstępie. I teraz najgorsze. Wraca chłopina do namiotu, wyrzucając uprzednio pustą paczkę, a tam kumpel pyta się go zaspanym głosem: „Gdzie byłeś?”. „Na chipsach byłem” pada odpowiedź, co wprawia ich w śmiech. To ja się zapytuję, czego oni się tak śmieją? Z aluzji, że niby był na chipsach, a nie na dziewczynach, choć i tak końcita zdradza go z pałlem - stryjecznym siostrą swojego prawnuczka? Nie wiem i wiedzieć nie chcę, gdyż muszę opisać drugą reklamę. Film bardzo podobny to poprzedniego, tyle że g(ł)ówna bohaterka to dziewucha (ta sama, co spotyka ją chłopak w pierwszej). Ta wypełza z przyczepy campingowej i spotyka chłopca, po czym oblizuje palce niczym Taw po złożeniu kolejnego numeru ;-). {Chyba przyłapałeś mnie na gorącym uczynku :).} Scenariusz powrotu jest taki sam jak poprzednio, z takimi samymi słowami, wypowiadanymi przez analogiczne osoby. I znów ten beznadziejny śmiech, który wywołuje płacz u oglądających podobne bzdury.

Ocena nie będzie jednak najniższa, gdyż wiele reklam jest duuuuuuuuuuużo gorszych i bardziej dennych, a te są ciut lepsze. Albo co mi tam! Nie będę żałował jedynek dla tych głupich produkcji. No dobra, dam malutki plusik, by nie być ostrym jak smak Crunchipsów.

Ocena: 1+/6.

Rafałek
xfiles1@go2.pl

PS. Też nie wiem, jak można kogoś wprawić w śmiech :-).
PS2. Jak donosi LOV Taw oblizuje palce nie tylko po złożeniu nr, ale i w innych sytuacjach, których nie wolno publicznie rozpowszechniać :P.
PS3. Skoro o LOV’ie mowa, to uważam, że jego recenzja Pysio(ra) to najlepszy tekst w dziale Reklama. Nie uśmiałem się tak przy żadnym innym tekście. Dzięki LOV i oby więcej takich dzieł ;-).
PS4. Takie same upadki jak te chłopaka zaliczają przeciwnicy Andre Agassiego, Realu Madryt z Roberto Carlosem i zespoły próbujące naśladować Queen.