Rozmowa z katem- Kim jesteś?- Młodym człowiekiem. - Jak zatem określisz siebie? - Jako istotę, która myśli, czuje, rozwija się. Popełnia błędy. Żyje. - Co jest tego głównym skutkiem? - Zmiany. We mnie, we świecie, który współtworzę. - Czy aby na pewno? - Tak sądzę. - Co zatem, według ciebie, sprawia, że się rozwijasz? - Otoczenie, rodzina, środowisko. Wszystko po trochę... Chyba... - Skoro tak sądzisz... Wytłumacz mi zatem, co się stanie, gdy osiągniesz swój szczyt? - Nie wiem... Będę szczęśliwy? Zresztą, kto powiedział, że osiągnę swój pułap możliwości, że on w ogóle istnieje? Sądzę, że nic nie jest w stanie mnie zatrzymać, jeśli tylko będę chciał. - Jeśli tak sądzisz, to wytłumacz, co sprawi, że poddasz się regresji, uwiądowi? - A poddam się? Człowiek jest słaby - racja. Ale w słabości można znaleźć siłę. A ja nie poddam się tak łatwo. - Takie jest twoje zdanie. Rzekłeś. Ale możesz być pewien, że jeszcze kiedyś mnie spotkasz. Zobaczymy się, gdy tylko z twych oczu opadną łuski codzienności. Żegnaj. Ale zanim odejdę, zadam ci jeszcze jedno pytanie. Powiedz mi, dlaczego lubisz lato? - A co to ma do rzeczy? Ale dobra, co mi zależy. Och, jest wiele powodów... Uwielbiam patrzeć na zachody słońca. Na ścielącą się po łąkach mgłę. Mój zachwyt wzbudzają przelatujące ptaki, tak beztroskie, pozbawione obowiązków. Po prostu wolne. W ogóle, lato jest tak specyficzną porą roku, że zapomina się o wielu sprawach. Kocham leżeć na piasku, zanurzać się w wodzie. Spoglądać na iskrzącą się taflę wody. - Teraz powiedz, dlaczego nie lubisz lata? - Nie ma takiego powodu. Dlaczego miałbym tak sądzić? - Popatrz na nie z szerszej perspektywy... - No i co z tego? - Zastanów się dobrze. Spójrz na siebie, ale kilka lat temu. Popatrz na to, kim byłeś i na to, kim chcesz być. Prześledź swoje pragnienia, powody, dla których często siedziałeś nad rzeką i rzucałeś kamieniami, burząc zielonkawą toń. - Skąd o tym wiesz? - Nieważne. Odpowiedz. - Tak... Chyba wiem... - Powiedz. - Nie lubię lata, bo... bo ja już nigdy, przenigdy, nie będę dzieckiem... - Brawo. Do zobaczenia w przyszłości. Gregorius fishbone1@wp.pl |