HARCERSTWO - WHY NOT?

U młodszej części naszego chorego społeczeństwa już bardzo dawno zauważyłem bardzo dziwną cechę: większość z nich nie cierpi wręcz harcerstwa. Z miejsca chciałbym zaznaczyć, że sam jestem harcerzem i to od bardzo dawna. Tak, tak - członkiem właśnie tego pier@#*% ZHP. Skąd taka awersja młodych ludzi do harcerstwa? Ponieważ w narodzie panuje stereotyp, według którego harcerz to lalusiowaty dupek w mundurku, który śpiewa piosenki przy ognisku (jeżeli kogoś uraziłem, to przepraszam). A więc do rzeczy: podejmę się heroicznego zadania obalania mitów :).
1. Mundur - mało znam drużyn, których członkowie chodzą na zbiórki w mundurach. W mojej zawsze chodzimy ubrani normalnie (tj. tak jak komu wygodnie). Dla nas mundur jest ubraniem GALOWYM - widzieliście kiedyś żołnierza na poligonie z orderami na klacie? Nie? No i prawidłowo! Bo zakłada je tylko na szczególne okazje - tak jak my mundur.
2. Dyscyplina - nigdy jeszcze się nie zdarzyło, żebyśmy przed każdą zbiórką ustawiali się w dwuszeregu, czy robili podobnie głupie rzeczy. Nie twierdzę, że nie mamy musztry, jest jej mniej lub więcej, ale nigdy nie obowiązuje non stop. Do drużynowego nigdy nie mówimy per "druhu", zwracamy się do siebie po imieniu, albo po przezwisku :). Na zbiórkach zawsze jest bardzo fajna atmosfera - nie ma sztywniactwa. Tak więc co do dyscypliny - jest, ale w ilościach jakie sami sobie narzuciliśmy np. za przeklinanie robimy pompki (nie uwierzycie, jak to pomaga utrzymać formę ;)).
3. Chodziłeś kiedyś po skałkach? Strzelałeś z KBKS -u? (Dla nieuświadomionych: Krótki Bojowy Karabin Sportowy), byłeś na obozie przetrwania? Nieee??? No widzisz - a ja tak. I to wcale nie sam - właśnie harcerstwo umożliwiło mi zabawę w takie rzeczy. Oczywiście robimy to od czasu do czasu, ale frajda zawsze jest. Nawet jeżeli tego nie robisz, to nie wyobrażasz sobie jak opuścić jakikolwiek biwak. Do harcerstwa ciągną mnie też ludzie jakich tam spotykam. Nie uwierzycie ile znam par i małżeństw, które zaczęły się w harcerstwie.
4. Obrzędowość - oczywiście, że jest. Już pewnie niektórzy z was zaczynają kręcić nosem - siedzenie przy ognisku i takie tam. No właśnie, a próbowałeś kiedyś usiąść przy takim ognisku? Poczuć klimat? Nasze zwyczaje (mojej drużyny) mogą się wydawać dziwne, albo po prostu głupie, ale ma to swój specyficzny klimat.


Jestem pewien, że mój art trafił tylko do nielicznej grupy. Reszta nadal będzie wykrzykiwać po ulicach "ZHP to kur*** i pedały!!!". Okej, ich wola, mieszkamy w wolnym kraju, a harcerze patrzą na takich krzykaczy z poltowaniem. Jeżeli ktoś ma inne zdanie niż ja na temat ZHP, to czekam na polemikę (bluzgi poczytam z czystej ciekawosci)


Pozdrawiam

DRIZZT
drizztthedrow@poczta.onet.pl


P.S. W czasie pisania słuchałem płyty Queen z koncertu na Wembley