Bunt przeciwko zastałem sytuacji towarzyszy człowiekowi od zawsze. Praludziom nie podobało się, że muszą dzień w dzień latać za tymi cholernymi mamutami. Dlatego coraz częściej pojawiały się społeczeństwa rolnicze. Żydom nie podobało się, że są wykorzystywani przez Egipcjan, więc postanowili uciec i tak powstało państwo żydowskie. Juliuszowi Cezarowi nie podobała się opieszałość senatorów i niepowodzenia demokracji. Dlatego został zasztyletowany, ale to nie zatrzymało zmian -tuż po jego śmierci powstał urząd cesarza. Barbarzyńcom nie podobało się, że Rzymianie mają więcej. Dlatego po pewnym czasie cesarstwo upadło. Później Lutrowi nie podobało się, że Kościół jest zepsuty oraz że ma wielkie zyski. Z tego powodu powstał luteranizm i jego odłamy. Dużo później pod przywódctwem Lenina i jemu podobnych mieszkańcy carskiej Rosji obalili totalitarny carat. Podobne sytuacje można mnożyć. Czyjeś niezadowolenie bardzo często przynosiło wielkie zmiany w świecie. Obalało system, który wydawał się być nie do zniszczenia. Takie zachowanie jest jak najbardziej naturalne. Ale czy rzeczywiście opłacalne?
Polscy rolnicy ledwie wiążą koniec z końcem. Żydzi po uwolnieniu się spod panowania Egipcjan po pewnym czasie (dość długim) zostali podbici przez Rzymian, później wypędzeni ze swych ziem (za bunt) i rozpoczęli swą trwającą ponad 1000 lat tułaczkę. Urząd cesarza kompromitował się raz po razie, obejmowali go wariaci, jak Kaligula, zwyrodnialcy jak Neron czy po prostu nieudacznicy. Tezy Lutra zostały później bezczelnie wykorzystane przez władców do zawładnięcia majątkiem Kościoła. Po obaleniu cara ustanowiono komunizm, który był pod każdym względem gorszy. Można więc zaryzykować twierdzenie, że każda rewolucja przynosi opłakane skutki i jest najgorszą rzeczą w historii ludzkości.
Sądzę jednak, że nie można zgodzić się z taką tezą. Rewolucje są potrzebne. Gdyby nie one, nadal żylibyśmy w jaskiniach, polowalibyśmy na współczesny odpowiednik mamutów. A tego tekstu nigdy nie przeczytalibyście, bo nie dość, że nie byłoby komputerów, to nie znalibyśmy też czegoś takiego jak alfabet. Rewolucje są więc potrzebne. Tylko dlaczego mam takie wątpliwości?
Muszę napisać, że mimo tych wszystkich liberalnych poglądów, jakie wyznaję, jestem tak naprawdę głębokim konserwatystą. Zmian boję się jak ognia i rzadko kiedy daję się przekonać do jakiegoś rewolucyjnego ruchu. Trzeba mieć naprawdę bardzo mocne argumenty, żeby przekonać mnię do słuszności jakichś radykalnych poglądów. To właśnie z tego powodu nie lubię anarchizmu. To właśnie dlatego nie jestem pacyfistą. To właśnie dlatego denerwuję się na widok kolejnego kretyna z Che Guevarą na koszulce. Bo Che jest dla mnie taką miniaturką Stalina. Z jedną różnicą -Stalin coś osiągnął1. To właśnie dlatego nie lubię ideologii punków. Bo jest zbyt odważna. I według mnie nie przyniesie nic dobrego. Ale gdyby nastąpiła anarchistyczna rewolucja to... pewnie bym jej nie zatrzymywał...
Wolę stać na uboczu. Jak zwykły, najbardziej heroiczny człowiek podczas wojny -staram się żyć normalnie, jakby nic się wokół nie działo. Ja i mi podobni jesteśmy jak prole2 z powieści Orwell'a -nie mamy świadomości tego, jaka drzemie w nas siła. Nie wiemy tego, bo nie chcemy wiedzieć. Ignorancja to siła. Ignorancja to łaska. Niepamięć to dar. Nazwiesz mnie tchórzem. A ja nazwę cię Don Kichotem -walczysz z wiatrakami, bez szansy powodzenia. Bo cokolwiek zrobisz, obróci się przeciw tobie. Obalenie jednego systemu rodzi drugi system. Po carze przyszedł Stalin. Bo Republice Weimarskiej nastał Hitler3. A co nastanie po obaleniu obecnego ładu? Anarchia? A może anarchia w WC?
Jestem anarchistą, jestem anarchistą
Znowu nie spuszczę wody
Wodociąg się zatka i będzie anarchia
Papier zerwę, wrzucę w szalet
Rurę wyrwę, miskę wyrwę
Kupę o ścianę rzucę
Anarchia!
Anarchia w WC!
Bo ja jestem anarchią
Anarchią w WC jestem
Terror w WC, anarchia w WC
Nikt mnie nie na***ie, bo ja jestem anarchią w WC
Wielu woźnych złapać mnie chciało
Ja się nie dałem
I nie poddałem
To robiłem tylko ja
Bo we mnie jest anarchia
Anarchia w WC!
Anarchia w KC!
Bo ja jestem anarchią
Anarchią w WC jestem
Terror w WC, anarchia w WC
Nikt mnie nie na***ie, bo ja jestem anarchią w WC4
A może to rzeczywiście najlepsze wyjście? Chyba sam spróbuję nie spuścić za sobą wody. Będę "postępowy".
Tekst pisany pod wpływem: "Matrixa", "Roku 1984" Orwella i fragmentu piosenki "Część, której masz już dość" K. Staszewskiego. Może tego nie widać, ale to była moja inspiracja.
1-w sposób bardzo krwawy, ale jednak
2-proletariusze
3-gwoli jasności -sama Republika Weimarska nie była zła, nie dawała jednak Niemcom szans na lepsze życie. Była po prostu słaba. Mimo demokracji i tego wszystkiego mogła być dla ludzi gorsza nawet od systemu totalitarnego. Ale później było jeszcze gorzej...
4-"Anarchia w WC" - Poland
Wszystkie błędy, tak stylistyczne, jak i merytoryczne są zamierzone, za wyjątkiem tych, które nie są zamierzone.
Tekst pisany w dniu 27.08.2003r.