Budują miasta na pobojowiskach,
W pobojowiska zamieniają miasta,
Każda im gwizada zwiastowaniem błyska,
I byle rafa okręty roztrzaska,
(...)
Sporządzą serum z jadu każdej żmii,
A z główki maku truciznę wycisną,
Z czaszek pradziadów amulet na szyi,
A w głowach tajfun bezssennych umysłów!"
Jacek Kaczmarski "Pochwała człowieka"
Jakoś nie lubię gdy ktoś na naszą ludzkość potrafi tylko narzekać. Owszem należy się jej. Nie należy jednak całkowicie tej ludzkości demonizować. Oprócz broni biologicznej jest szczepionka. Zastanawia mnie też czy Krilllin z obrzucania błotem i wdeptywania w ziemię rodzaju ludzkiego miał jakąś satysfakcję (tekst "O niczym) jeśli tak to pozostaje współczuć autorowi masochistycznych skłonności. A ja staję oto w obronie ludzkości.
A ja "wiem że nic nie wiem". W odróżnieniu od powyższego cytatu jest to bardzo mądra sentencja mądrości też wymagająca. Bo czy uważasz że Sokrates był głupcem? Gandhi był według ciebie idiotą? Na poparcie swego głupiego hasełka nie podałeś żadnego argumentu.
Ludzie>Zwierzęta
Krilllan forsuje tezę że ludzie różnią się od zwierząt tym że mają o parę więcej szarych komórek i umiejętnością mowy która to użyta została do podzielenia świata na ludzi i zwierzęta i obwołaniu się opiekunami Ziemi. Idiotyzm. Przecież gdy Bush odmówił podpisania układu z Kioto (dot. ograniczenia emisji gazów i innych spalin do atmosfery) troszkę się wyłamał co? Oczywiście są ludzie którzy czują się obrońcami Ziemi i chronią ją przed ludźmi którzy absolutnie do takiej roli się nie poczuwają.
"Jakie zwierzę zabija dla przyjemności?". Żadne. "Jakie zwierzęta prowadzą wojny?" Żadne.
Jakie zwierzę potrafi namalować piękny obraz? Żadne. Jakie zwierzę potrafi zaśpiewać "Pejzaż z szubienicą"? Żadne.
Nie wolno uogólniać, pamiętaj. Ludzkość nie jest ani absolutnie zła ani absolutnie dobra.
Zapytałeś co daje mi świadomość że wylądowaliśmy na Księżycu? Nic. Jest to tylko kawał nagiej skały przez który są przypływy i odpływy oraz inne durnoty. Odkąd udowodniono że nie jest z sera stał się cholernie nudny.
Nigdy zakochany nie byłem i pojęcia nie mam jakie to uczucie. Może i zwierzęta bywają zakochane. Może i miłość jest nazwą dla zwierzęcego instynktu. Ja jednak przez całe dotychczasowe życie byłem od tego instynktu wolny. Ale wiem że zwierzęta nie mają przyjaciół. Nie mają kogoś kto im pomoże w potrzebie mimo że nie łączą ich seksualne stosunki i nie muszą wychowywać swego potomstwa. Nie pisz że przyjacielskimi stosunkami możemy nazwać to co można zaobserwować u zwierząt żyjących w stadach bo nawet moje poczucie humoru ma swoje granice.
Bzdura. Jeżeli moim najważniejszym wyborem byłoby np. to czy kupić konserwę Turystyczną czy paprykarz Szczeciński to me życie byłoby proste jak słońce i jasne jak drut. Tak jednak nie jest. Dalej podajesz przykład jakobyśmy nie posiadali wyboru w sprawie: "kontynuować naukę czy nie". Tak tylko Ci się wydaje. W każdej chwili mogę zabrać papiery z mojego liceum i olać naukę. A że tego nie zrobię... Nie jest to dowód na brak wolnej woli tylko na obecność zdrowego rozsądku którego niestety niektórym ludziom Bóg okrutnie poskąpił. Mogłem też zasunąć kosą pod żebro Buzkowi by zadać kłam jego słowom że "wśród harcerzy czuje się on bezpiecznie" ale zdrowy rozsądek (i nie tylko) zadecydowały o tym że tego nie zrobiłem.
Niech za podsumowanie służy kawałek tekstu piosenki "Mała wojna". Kto nie wie jakiego to zespołu niech kaja się w prochu i w pyle bo srodze zgrzeszył.
Dziadek Mróz
wisniewski_stukpuk@wp.pl
"Ludzie są, po to żeby żyć i tańczyć,
Ludzie są, po to żeby mogli walczyć,
Ludzie są, i nie będą nigdy lepsi,
Ludzie są"