SUKCES

Brakuje mi inspiracji… Wiem! Idę do toalety, tam podobno dochodzi się do
najlepszych przemyśleń. Chwila skupienia i… jest! Pierwszy wniosek! To co właśnie robię ma
sens! Czuję to!

Na tym kończymy obrzydliwą część tekstu i zaczynamy tę bardziej poważną, która
potrwa około 1,5 h (vide Koń Polski). Tak, rzeczywiście doszedłem do jakże wielkiego
wniosku. Zastanówmy się…W jakich kategoriach ludzie postrzegają zjawisko sukcesu? Jedni
chcą być sławni i popularni na całym świecie, inni chcą zarobić furę kasy, jeszcze inni chcą
zapisać się jakimś ważnym dokonaniem, np. w medycynie czy w fizyce. No tak. Każdy żyje z
takim przekonaniem, że kiedyś będzie… Oglądaliście „Poranek Kojota”? Tam padły słowa:
Ty nigdy nie będziesz! No właśnie i to jest prawda. Niestety niewielu nas jest przypisane bycie
kimś sławnym czy bogatym. Marzenia w tym wypadku rzadko się spełniają. Ale pomyślmy
jeszcze chwilę nad definicją sukcesu.

Czy dla Ciebie Czytelniku sukces to osiągnięcie takiego statusu społecznego (bogacza,
gwiazdy)? Tak wiem, że teraz jest lansowane takie pojmowanie tego słowa. Ale czy nie lepiej
szukać swego małego szczęścia w swoim małym świecie? Czy nie wymagamy od życia zbyt
dużo? Czy osiągając sukces na miarę światową będziemy w pełni zadowoleni? Większość z
nas pewnie myśli tylko o korzyściach z tego płynących. A przecież są także i konsekwencje.
Czy będziesz zadowolony Czytelniku, gdy niemal każdy obywatel tego świata będzie wiedział
szczegóły z twojego prywatnego życia? Chyba nie…

Zastanawiałem się nad tym bardzo długo. Dostałem już wiele od życia i nie wiem
nawet czy zdołam oddać dług. Pomimo tego wszystkiego, co napisałem mój wniosek z toalety
brzmi tak:

„Każdy powinien szukać swego szczęścia tam, gdzie tego zechce”

Dlatego nie wolno przeszkadzać innym w tym, co chcesz robić Czytelniku. To twoje
życie. Ty możesz jedynie wysłuchać niektórych dobrych rad, ale sam musisz umieć szukać
swego szczęścia. Twoją decyzją będzie, czy chcesz zostać gwiazdą czy spokojnym,
anonimowym mieszkańcem tego świata. Ja postępuję wg zasady, że nikogo nie wolno
uszczęśliwiać na siłę, tylko zająć się sobą. Może to trochę egoistycznie brzmi, ale chyba
każdemu potrzeba trochę egoizmu. Poza tym przecież nie piszę, że przy szukaniu swego
szczęścia trzeba odrzucać inne osoby…

Niech ten tekst będzie dla Ciebie przemyśleniem Czytelniku. Czy wiesz co chcesz robić
w przyszłości? Czy wiesz na czym ma polegać twój sukces? Czy potrafisz do niego dążyć?

Kregore

PS1. Uwagi i komentarze na Grzezol@poczta.onet.pl
PS2. Ech! Ostatnio naprawdę brakuje mi inspiracji do pisania, a niedługo dojdzie jeszcze
szkoła!