Ostatnio mam zwyczaj pisania tekstów wieczorem. Kiedy już cała rodzinka smacznie sobie śpi, siadam przed komputerem i piszę. Często nie wiem nawet, jaki podejmę temat... Ale mi to nie przeszkadza. Liczą się tylko chwile spędzone przy klawiaturze...
Niestety pomimo tego, że piszę ostatnio dość dużo, poza jednym tekstem nie wysłałem do AM jeszcze nic. Wszystkie moje teksty były albo tysiące razy poprawiane i ostatecznie kasowane, albo zalegają gdzieś na dysku twardym czekając na odpowiedni czas. I gdyby nie pewna wyjątkowa i szczególna mi osoba ten również skończyłby podobnie. To właśnie ONA (nie mylić z O.N.A.) sprawiła, że uwierzyłem w siebie. Wiem, że moje teksty pozostawiają jeszcze wiele do życzenia, ale wierzę, że długa i ciężka praca przyniesie w końcu długo oczekiwane efekty. Może nie mam talentu, może mój tekst nigdy nie ukaże się na łamach AM, może... Właśnie - może. Ale nikt nie powiedział, że w niedalekiej przyszłości nie będę jednym z najlepszych writerów.
Myślę, że ludzi takich jak ja jest na tym świecie wielu i nie wątpię, że znajdą się tacy wśród czytelników Action Maga. To właśnie do nich i autorów, którzy wcześniej też mieli takie problemy, ale się przełamali skierowany jest ten art. Uwierzcie mi - nie macie nic do stracenia!!! Zamiast kolejny raz psioczyć na swój tekst pomyślcie, jakie możecie mieć z tego "zyski". Nie zastanawialiście się, jakie to uczucie ujrzeć efekt wielogodzinnej pracy w AM, mieć świadomość, że przeczytają go tysiące ludzi, a może kilku wysili się i napisze swoje zdanie na poruszany temat? Nie wierzę... Ja myślę, że jest to jedno z najwspanialszych uczuć. To chyba jest... czy to jest... duma? Tak, wydaje mi się, że tak. Ale poza dumą jest jeszcze coś innego. Masz możliwość pisania dla innych, rozwijając przy tym siebie samego. Na pewno miło jest dostać odpowiedź na tekst. Nawet, jeśli jest to opinia krytyczna bądź niezgodna z twoja, masz świadomość, że ktoś wysilił się i napisał tych kilka zdań, że twój art nie pozostał dla kogoś obojętny, ( o co nie trudno przy takiej ilości tekstów). Krytyka... Ona też może nam pomóc. Nie od dziś wiadomo, ze człowiek uczy się na błędach. Jednak konstruktywna, napisana przez doświadczonego autora krytyka może pomóc nam w zauważeniu ich, co sprawi, że łatwiej będzie nam ich uniknąć w innych tekstach.
Jest to materiał raczej dla dobrego tekściarza, który ma już na swoim koncie parę tekstów, ale mimo to spróbowałem napisać coś na ten temat.
Na koniec coś na popsucie humoru... Myślę, że ok. dwudziestu nr AM temu tekst ten ukazałby się na jakieś 90%. Teraz mam poważne wątpliwości, co do jego publikacji (chodzi mi o wykonanie, nie temat). Ach ta selekcja... Jest dobra dla czytających, dla autorów to udręka. Ale ja to rozumiem... Jeśli już jesteśmy przy selekcji to jeszcze jedna ważna rzecz. Nie załamujcie się, jeśli wasz tekst z jakichś powodów nie przejdzie. Może w zamian poprosicie Qn'ia o uzasadnienie jego decyzji (sorry Qn'ik, ale chyba przysporzyłem ci dodatkowej roboty :)).
Zachęcał początkujących (sam zresztą początkujący):
Nicpoń
Podziękowania i bluzgi ślijcie na ten sam adres:
nicponx@go2.pl