;RE: Dziękuję 

Czytając art "Dziękuję" GIFT.ED'a opublikowany w AM#41 byłem zaskoczony czemu Qn'ik nie zaliczył go do "tekstu miesiąca" (brak wyróżnienia na tle innych tekstów - ok! Wspomniał o nim we wstępniaku, ale niekażdy go czyta;)! Moim zdaniem był to jeden z lepszych tekstów pojawiających się na łamach AM. Nie ja jednak jestem od przyznawania wyróżnień, więc z łaski swojej się przymknę. Czytając tekst, w miarę rozwoju "akcji"  byłem coraz bardziej zszokowany. Chłopak, który kiedyś był WIELKI przez wielkie "W" nagle stoczył się w dół (jak po równi pochyłej). Przyznam się, że zrobiło mi się żal kolesia. Czułem jednak, że ten tekst będzie miał optymistyczną końcówkę. I tak na szczęście się stało! Postawiłem przed sobą pytanie: "Czy ActionMag potrafi zmieniać ludzi? Czy potrafi zmienić mnie samego?  Z pewnością zmienił GiFT.Ed'a! I chwała za to wszystkim writerom AM, a przede wszystkim chwała naczelnym "sitkarzom" (ukłon w stronę Qn'ika i Eddiego). A co ze mną?

Przyznam się, że Action Mag to taka tabletka, która potrafi człowieka postawić na nogi! Co więcej - czytając AM nabieram większej chęci do czynności, które będą ważne dla mojego JA, dla mojego ŻYCIA! Są w życiu licealisty takie chwile, kiedy jest trudno! Mózg przeciążony szaloną nauką, w pewnym momencie wysiada - odmawia posłuszeństwa. W tym momencie TOTALNIE niczego się nie chce - a w perspektywie za dwa dni praca klasowa z np. "Wydalania i osmoregulacji". Materiału cała masa, a w sercu i myślach przejawia się krótki motyw - "NIE CHCĘ MI SIĘ"! Po kilku dniach takiego lewego życia przychodzi moment w którym zaczynam czytać Action Maga. Wtedy przeżywam metamorfozę. Nagle zaczynam widzieć, że to co robię pozbawione jest sensu. Przygotowuję jakieś plany mające pomóc przełamać mi ten trudny okres. Wiecie dlaczego tak się dzieje? Wraz z Action Magiem otrzymuje zastrzyk inteligencji. Wzbogacam się intelektualnie (lepiej brzmi:). Osobiście cenię siebie i swój rozum, nie uważam się za jakiegoś palanta, imbecyla, nieuka itp. Po prostu czasami wpadam w doła (zresztą jak każdy). Moja sytuacja na całe szczęścia nigdy nie była tak poważna jak w przypadku Gift.ED'a, ale stwierdzam, że Action Mag jest potrzebny ludziom. 

Na samym początku arta "Dziękuję" z solidaryzowałem się z GIFT.Ed'em? Czemu? Ano to taki mój mały patriotyzm. Cieszyłem się w końcu, że ktoś z Poznania poświęcił trochę czasu, aby wyskrobać coś dla ludu :). Wojtek (jak to wynika z tekstu) nie mieszka w Poznaniu, ale ma "bliskie więzi" z tym miastem. No, i miał zamiar iść do słynnego "Paderka". Wierzę, żeś się chłopie tam dostał! Karierę naukową masz jak w banku :). 

Powtórzę już to, o czym wspomniał Wojtas. Qn'iku - inicjatywa stworzenia przez Ciebie Action Maga przeszło trzy lata temu odniosła wielki sukces. Action Mag w swej obecnej formie umie pomagać innym. W pewien sposób dowartościowuje. Ideę AM popierałem od początku - wpierw jako czytelnik, ostatnio jako writer! Cieszę się, że tekst pt. "Dla Mojej siostrzyczki - Kasi" pomógł GiFT.Ed'owi. Nie wiem kto stworzył tego arta - ale brawa dla tego kogoś. Brawa za to, że jego tekst postawił na nogi człowieka uzależnionego od papierosów i alkoholu. Ja mam małą nadzieję, że być może moje teksty też komuś pomogły/pomogą! To co napisałem wyżej to nie jest próba podchlebiania się Qn'iowi - to jest PRAWDA!

Dzięki za przeczytanie tego tekstu!

 

Publo

pabllo17@wp.pl

P.S  Prośba do GiFT'Ed'a! Nie podałeś swojego maila - jeżeli możesz napisz do mnie.

P.S 2  Ekhmm... Ja tam bardziej wolę Linkin Park, niż Limp Bizkit. Chyba już nudny jestem ;) - odnośnie PS'a GIFT.ED'a!