Fala

Pamięta ktoś jeszcze mój tekst o fali w szkołach średnich? Trochę mniej niż rok temu pisałem tekst z punktu siedzenia kota. Teraz za 26 dni rozpocznie się rok szkolny i nie będę kotem, ale tym, który nad kotami się znęca. Kiedyś gdy jeszcze chodziłem do gimnazjum zastanawiałem się dlaczego taka fala ciągle istnieje. Nie tylko w wojsku, ale również w szkole średniej. Wiadomo, że ktoś to musiał zapoczątkować, ale czy kolejni ludzie są na tyle prymitywni aby kontynuować coś przez co z takimi oporami przechodzili? Okazuje się, że tak, bo w przeciwnym wypadku zjawisko fali ustąpiłoby. Zastanawiałem się czy rzeczywiście chęć zemszczenia się jest aż tak silna. Teraz mogę sobie na to pytanie odpowiedzieć. Tak chęć zemsty jest cholernie silna. Mimo iż nadal nie będę najstarszy to będę właśnie tym rocznikiem, który będzie najostrzej kocił. Przerwy zlecą nam na wołaniu: "kici, kici", "psik!", "koty!". Nawet pisząc te słowa pojawia mi się dyskretny uśmiech na twarzy :). Ja osobiście będę robił tylko to co mi robiono, czyli wyżej wymienione czynności. Znęcać się fizycznie nie mam zamiaru. W mojej szkole popularne było mierzenie zapałkami. Co można mierzyć? Wszystko. Bardzo dobrze jeżeli mierzysz parapet, ale już gorzej jeżeli przyjdzie Ci zmierzyć się z korytarzem :). Słyszałem też o powiedzonku: "kot spada zawsze na cztery łapy - trzeba to sprawdzić". Z niczym takim jednak się nie spotkałem. Popularne w szkołach typu: "Elektryk", "Budowalanka" jest "wołanie Wodnika Szuwarka". Zwisanie głową do dołu w muszli klozetowej nie należy chyba do najprzyjemniejszych. Słyszało się jeszcze o wielu rzeczach, ale nic nie było sprawdzone (czytaj: żaden z kolegów nie odczuł tego na własnej skórze).

Wiele osób zastanawia się dlaczego dziewczyny nie są tak agresywne jak chłopcy. Moim zdaniem rozwiązanie jest bardzo proste. Dziewczyny nie miały nigdy takich nieprzyjemnych spotkań z "koleżankami" dlatego ograniczają się tylko do słownego kocenia. "Chłopacy" natomiast mają bardziej "ekscytujące" przeżycia i odwzajemniają to na swoich młodszych kolegach. Pojawia się pytanie: "dlaczego im ma być lepiej niż nam"? No cóż nie umiem tego wytłumaczyć i sądzę, że fala kocenia nigdy nie zginie z korytarzy szkolnych. To jest jak niepisana tradycja. Bez tego szkoła średnia nie byłaby szkołą średnią. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy czytając te słowa uważają je za totalną pomyłkę, ale tak to jest w życiu, że wszystko trzeba przeżyć. Nadal też twierdzę, że będąc jednym z tych szarych kotów nie spotka Cię nic strasznego. Dopiero gdy zaczynasz oddzielać się od grupy stajesz się łatwym łupem dla sępów, lub jak kto woli psów :).

Dishman 

dishman@poczta.fm