|
Niedawno ujawniona została afera z wyszukiwarką tekstów w Action Magu. Niestety, sprawa ta okazała się tylko szczytem góry lodowej. Bliższa analiza tekstów w AM-ie (a zwłaszcza bystre oko posłanki, co ma Kurniki w Oczach) dowiodła, iż zarówno kierownictwo, jak i zwykli writerzy są zamieszani w bardzo poważne afery. Komisja śledcza, w składzie: przewodniczący Tobiasz Przełęcz, śledczy poseł Marian Janina Rakieta, poseł Zdobysław Żebro, posłanka Lolita Blachownik oraz posłanka Regina co ma Kurniki w Oczach, postanowiła zająć się osobno każdą z afer. Na początek komisja wzięła pod lupę sprawę związaną z Pewnym Gościem. Jest on podejrzany o: zakłócanie odbioru telewizji Trwam na terenie całego kraju oraz niszczenie poszczególnych zestawów satelitarnych i pisanie na nich spray'em "trwał będę tylko JA (skromność to podstawa)". Oto protokół z obrad komisji.
Dzień pierwszy. Na wezwanie komisji stawił się główny podejrzany - Pewien Gość.
PRZEŁĘCZ: Szanowny Pewny Panie Gościu. Pański wiek i miejsce zamieszkania znane są komisji, jednak w trakcie sprawdzania Pańskich danych personalnych pojawił się poważny problem. Otóż komisja wykryła, że pod każdym swoim artem podpisuje się Pan inaczej. Jak to rozumieć?
PEWIEN GOŚĆ: No co, nie domyślacie się? W takim razie niestety muszę to skonstatować następująco: inteligencja nie jest najmocniejszą stroną komisji.
PRZEŁĘCZ: Przypominam przesłuchiwanemu, że obraza komisji jest karalna! A komisja jest bardziej inteligentna, niż Pan myśli.
PEWIEN GOŚĆ: No to szukajcie Einsteiny, a znajdziecie.
PRZEŁĘCZ: No, ekhm, tak, to może w takim razie przejdźmy do przesłuchania. Czy chciałby Pan wygłosić jakieś oświadczenie?
PEWIEN GOŚĆ: Owszem. Po pierwsze: mimo, że w komisji zasiada aż pięciu śledczych, a ja jestem tylko jeden, to i tak was pokonam. Po drugie: chciałem wyrazić swą radość z powodu tego przesłuchania, bowiem wreszcie cały naród ujrzy na własne oczy najmądrzejszego, najprzystojniejszego i najskromniejszego polskiego obywatela. Na tym chciałbym zakończyć swoje oświadczenie.
PRZEŁĘCZ: W takim razie przechodzimy do zadawania pytań. Kto się zgłasza? Bardzo proszę, Pan poseł Rakieta.
RAKIETA: Chciałbym łaskawie zapytać, jaki jest Pański stosunek do Radia Maryja?
PEWIEN GOŚĆ: Negatywny. ZDECYDOWANIE negatywny.
RAKIETA: Ano właśnie. Z materiału dowodowego wynika, że w jednym z Pańskich artów określił się Pan jako, cytuję: "Niszczyciel Wszelkich Rydzyków". A w tymże samym arcie popełnił był Pan zdanie: "Ksiądz Rydzyk to po prostu bestia 10x bardziej łapczywa". Z tego wynika, że wielce szanownemu Panu zależeć mogło na niszczeniu telewizji Trwam.
PEWIEN GOŚĆ (z ironią): Ach, jakiż Pan domyślny, gratuluję!
RAKIETA: Panie przewodniczący, niechże Pan nie dopuszcza do tego, żeby ten człowiek nas obrażał.
PRZEŁĘCZ: Ekhm, istotnie, przychylam się do wniosku Pana posła i przywołuję przesłuchiwanego do porządku! Proszę o dalsze pytania. Teraz Pan poseł Żebro.
ŻEBRO: Panie Pewny Gościu, komisja znajduje się w posiadaniu materiału dowodowego, z którego wynika, że niedawno ukończył Pan z wynikiem celującym kurs wspinania się i biegania po dachach, za co nadano Panu tytuł Wielkiego Kocura, Pogromcy Dachów Polskich. Moje pytanie brzmi: po cóż Panu był ten kurs?
PEWIEN GOŚĆ: Chciałem po prostu przed każdą Wielkanocą sprzątać dach swojego domu i wykonywać tą czynność z charakterystycznym dla mnie wdziękiem.
ŻEBRO: A może Pan ukończył ten kurs po to, żeby sprawniej niszczyć znajdujące się na dachach odbiorniki telewizji Trwam?
PEWIEN GOŚĆ: Jest Pan ZEREM, Panie pośle.
ŻEBRO: Panie przewodniczący, przesłuchiwany po raz kolejny obraża wysoką komisję! To, że mam jedno zero w nazwisku nie oznacza, że jestem zerem.
PRZEŁĘCZ: Po raz kolejny przywołuję przesłuchiwanego do porządku!
KURNIKI w OCZACH: Panie przewodniczący, ja się zgłaszam, a Pan znowu nie widzi!
PRZEŁĘCZ: [dramatyczne westchnięcie] Ech, proszę, Pani poseł.
KURNIKI w OCZACH: Ja na samym wstępie chciałam powiedzieć, że również ukończyłam kurs wspinania się i biegania po dachach i nie widzę w tym niczego niezwykłego. Lubię po prostu chodzić po dachach z moimi kotami, a do tej pory w trakcie wykonywania tej czynności wciąż potykałam się o swój warkocz.
PRZEŁĘCZ: Pani poseł, ja proszę!
KURNIKI w OCZACH: Już przechodzę do pytania, które powinno wiele wyjaśnić w tej sprawie. Drogi Pewny Gościu, chciałam zapytać, które grzyby smakują Panu lepiej: borowiki czy rydzyki?
PEWIEN GOŚĆ: Co za durne pytanie! Inteligencją to ty kobieto nie grzeszysz. Bez obrazy, to nic osobistego. Nie każdy może przecież być tak inteligentny jak ja. Skromność to podstawa.
KURNIKI w OCZACH: Panie przewodniczący, czuję się urażona!
RAKIETA: Panie przewodniczący, przesłuchiwany obraził komisję już wiele razy, niech Pan coś z tym zrobi!
PRZEŁĘCZ: Tak, istotnie. Ponieważ przesłuchiwany wiele razy wystawił na szwank dobre imię komisji, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zakończyć to żenujące widowisko.
PEWIEN GOŚĆ: O kurczę, już kończymy? A ja się dopiero rozkręciłem.
Dzień drugi. Na wezwanie komisji stawił się sam dyrektor Radia Maryja, ojciec Rydzyk. Towarzyszyło mu kilka starszych pań z okolic Torunia, które wspierały go duchowo.
PRZEŁĘCZ: Ekhm, dane ojca dyrektora znane są komisji, przechodzimy zatem do następnego punktu obrad. Czy chciałby ojciec dyrektor wygłosić jakieś oświadczenie?
RYDZYK: Oczywiście. Chciałbym stwierdzić ze smutkiem, że sytuacja w naszej Ojczyźnie jest ciężka. Wielu ludzi, a wśród nich Pewien Gość, stara się zaszkodzić Radiu Maryja i telewizji Trwam. Nie są to ludzie źli, oni są po prostu ogłupieni przez obce media. My, Polacy, musimy zatem zewrzeć szeregi i nie dać się ogłupić! Polacy są mądrzy, tylko żeby nie dawali się ogłupić. Alleluja i do przodu!!!
PRZEŁĘCZ: Czy to koniec oświadczenia ojca dyrektora?
RYDZYK: Tak.
PRZEŁĘCZ: Przechodzimy w takim razie do zadawania pytań. Ojcze redaktorze, co jest ojcu wiadome na temat badanej przez nas sprawy?
RYDZYK: Wysoka komisjo, jakiś czas temu do siedziby radia przybyła nasza wierna słuchaczka, pani Leokadia z Torunia i ze łzami w oczach powiedziała mi, że zakupiony przez nią sprzęt do odbierania Trwam TV jest zniszczony. Zapytała mnie: "cóż ja teraz pocznę, ojcze dyrektorze?!". Na to ja spytałem się pani Leokadii: "a któż mógł pani zniszczyć odbiorniki telewizji Trwam?". Pani Leokadia na to: "zapewne jakiś gość, który był pewien swoich zamiarów". Gdy to usłyszałem, od razu pomyślałem, że może to być Pewien Gość.
PRZEŁĘCZ: Aha, to wiele wyjaśnia komisji. Powołamy zatem na świadka Panią Leokadię.
KURNIKI w OCZACH: Panie przewodniczący, ja się zgłaszam!
PRZEŁĘCZ: Pani poseł, a może lepiej nie?
KURNIKI w OCZACH: Ale ja mam bardzo ważne pytanie.
PRZEŁĘCZ: Ech, no dobrze.
KURNIKI w OCZACH: Drogi ojcze dyrektorze, chciałabym zapytać, co kryje się pod nazwą "Trwam"?
PRZEŁĘCZ: Zarządzam przerwę w pracach komisji!
RYDZYK: A ja może, korzystając z okazji, podam numery kont, na które można wpłacać pieniądze na rozwój Radia Maryja i telewizji Trwam.
PRZEŁĘCZ: Zarządzam natychmiastową przerwę w obradach komisji! Proszę o wyłączenie kamer!
Dzień trzeci. Na wezwanie komisji przybyła pani Leokadia.
PRZEŁĘCZ: Bardzo proszę świadka o podanie swoich danych personalnych.
LEOKADIA: Nazywam się Leokadia, mam 65 lat, mieszkam w Toruniu, jestem chłopką zatroskaną o losy naszej Ojczyzny i wierną słuchaczką Radia Maryja oraz ojca Tadeusza Rydzyka.
PRZEŁĘCZ: Tak, a więc skoro znamy już Pani dane personalne, to proponuję, abyśmy przeszli do przesłuchania. Kto z Państwa posłów chciałby zadać pytanie? Proszę bardzo, Pan poseł Rakieta.
RAKIETA: Wielce szanowna Pani Leokadio, chciałbym łaskawie zapytać się, dlaczego Pani podejrzewa, że Pewien Gość zniszczył należący do Pani odbiornik telewizji Trwam?
LEOKADIA: Bo to mason!
RAKIETA: Ach tak, a na jakiej podstawie Pani tak twierdzi?
LEOKADIA: Bo to mason!!! Już nieraz negatywnie się wypowiadał o naszym radiu i jest jego zaciekłym wrogiem. A wszystko przez to, że dał się on ogłupić przez media znajdujące się w obcych rękach. Media te rządzą całym naszym krajem. A tak w ogóle to naszym krajem rządzą masoni. Masoni rządzą w Sejmie! Masoni rządzą w Sejmie! Masoni rządzą w Sejmie! Masoni rządzą w telewizji! Masoni rządzą w gazetach! Oni rządzą. I to od 60 lat! Ja obserwuję to wszystko z wielkim zainteresowaniem i zatroskaniem i pytam się: dokąd zmierza nasza Ojczyzna? Sytuacja jest dramatyczna, zegar już wybija czas. Już niewiele zostało czasu, w którym nasza Ojczyzna cieszyłaby się wolnością. Już niedługo przejdziemy pod dyktat Unii Europejskiej...
RAKIETA: Wielce szanowna Pani Leokadio, z całym szacunkiem, ale mam wrażenie, że nieco odbiegliśmy od tematu.
LEOKADIA: Ale cóż jest ważniejszego niż rozmawianie o zagrożeniach dla naszej Ojczyzny?
RAKIETA: Wielce szanowna Pani Leokadio, ja się z Panią zgadzam, tylko że akurat w tym momencie rozpatrujemy sprawę zniszczenia odbiorników telewizji Trwam.
LEOKADIA: Ale zamach na telewizję Trwam jest zamachem na naszą Ojczyznę!
PRZEŁĘCZ: No tak, ekhm, czuję że nie dojdziemy do konsensusu, w związku z tym proponuję przejść do następnego pytania. Proszę, pan poseł Żebro.
ŻEBRO: Wielce szanowna Pani Leokadio, czy mogłaby nam Pani wskazać jeszcze kogoś, kto ma problemy z odbieraniem telewizji Trwam?
LEOKADIA: Oczywiście, na przykład mój serdeczny kolega - kurczak Barnaba.
PRZEŁĘCZ: Ach tak, ta ostatnia informacja może okazać się niezwykle przydatna dla rozwikłania badanej przez nas afery. Wobec zaistniałej sytuacji, proponuję zakończyć przesłuchanie Pani Leokadii i powołać na świadka kurczaka Barnabę.
Dzień czwarty. Na przesłuchanie stawił się kurczak Barnaba. Towarzyszył mu Mr. Jedi, który bardzo obawiał się, że posłanka Kurniki w Oczach zechce przerobić jego ulubieńca na rosół. Były drobne problemy z usadowieniem kurczaka Barnaby w miejscu świadka, ale i z tym sobie poradzono.
PRZEŁĘCZ: Proszę bardzo świadka o podanie swoich danych personalnych.
BARNABA: Jestem kurczakiem typu gumowego i mieszkam w szufladzie u Mr. Jediego.
PRZEŁĘCZ: A wielce szanowny kurczak zawsze odpowiada wierszem? No, mniejsza z tym, przechodzimy do przesłuchania. Proszę bardzo, Pan poseł Żebro.
ŻEBRO: Wielce szanowny kurczaku, chciałbym zapytać się, kiedy szanowny kurczak nabył sprzęt do odbioru telewizji Trwam?
BARNABA: Sprzęt nabyłem zaraz po tym, jak ojciec Rydzyk rozkręcił telewizję. Sprzedał mi go chomik Alferd, w zamian za orzeszki.
ŻEBRO: A to może kłopoty z odbiorem telewizji Trwam wynikają z tego, że chomik Alfred przegryzł jakieś kabelki?
BARNABA: Jeżeli o to chodzi, to raczej obawiałbym się o Mr. Jediego, gdyż to on bardziej gustuje w kablach. Lecz myślę, że i Jedi nie jest tu winien, ponieważ na początku odbiór telewizji Trwam był znakomity. Dopiero potem ojciec Rydzyk wydał mi się na ekranie jakiś taki niewyraźny.
ŻEBRO: To może się po prostu nie ogolił?
BARNABA: Nie, to na pewno nie to. Ktoś musiał z premedytacją wleźć na dach i zniszczyć satelitę telewizji Trwam.
KURNIKI w OCZACH: Drogi kurczaku, czy byłbyś łaskaw złożyć mi dzisiaj wizytę w domu? Na obiadek będzie rosołek!
BARNABA: Aaaaa! [z krzykiem na dziobie wybiega z budynku Sejmu]
[Mr. Jedi rzucił gniewne spojrzenie posłance Kurniki w Oczach, lecz nie wytrzymał konfrontacji z jej oczami przepełnionymi kunikami i owsem]
WNIOSKI KOMISJI Z PRZESŁUCHAŃ
Co stanowi wielką niespodziankę, komisji nie udało się dojść do żadnych konstruktywnych wniosków. Sprawa została więc niewyjaśniona, komisja sformułowała natomiast szereg pytań, które jak na razie pozostają bez odpowiedzi. Oto one: co łączy kurczaka Barnabę z panią Leokadią? kto nie chce, aby trwała telewizja Trwam? czy masoni rządzą w sejmie? a jeśli tak, to czy już od 60 lat? jak bardzo Mr. Jedi lubi kable? i dlaczego w niehumanitarny kurczakowi sposób trzyma go w szufladzie? ile ksywek ma Pewien Gość? co Qn'ik i Devi robili na nocce we wrocławskiej kawiarence internetowej? Niestety, komisja nie ma czasu aby dalej zajmować się tą sprawą, ponieważ zabrała się za zbadanie innej afery związanej z Action Magiem. Protokół z niej zostanie opublikowany w następnym numerze AM. [o ile Qn'ik i Eddie pozwolą - autorzy]
napisali:
JACEK STOJANOWSKI
Samozwańczy Sołtys Ciemnogrodu Polskiego (SSCP)
ciemnogrod@hotmail.com
&
WUNDŻUN
Mianowany Najwierniejszy Poddany Królowej (MNPK)
wundzunhome@wp.pl
|