Geniusz

Patrzcie i podziwiajcie.

Mam po pięć palców w rękch i nogach. Jedną głowę, dwoje oczu. Czerwony język. Potrafię sprawić, że szklanka spadnie ze stołu rozbijając się w drobny mak. Czyż nie jestem zdolna? Potafię robić kolorowe stemple z ziemniaków. Potrafi zgnieść kartke papieru w kulke i rzucić nia daleko. Potrafię przez godzine kręcić sie w fotelu gapiąc sie w podłogę.
Jestem geniuszem. Niedoścignionym ideałem. Złotym dzieckiem.

Na arenę wkracza nastęny klaun.

Czemu akurat to ciało, ten rozum. Czemu nie umiem ... A czemu potrafię... Czemu w to ciało włożone zostały akurat takie cechy. Czemu ten dom, ta rodzina. Czemu nie urodziłam się 20 lat temu, albo czemu nie za 50. Czemu nie jestem jedynaczką. Czemu akurat ten kraj. Czemu o tym myślę.
Czemu nie smakują mi wiśnie.

Dlaczego tak dużo tego "czemu"?

Bardzo przepraszamy państwa za ten incydent. To już sie więcej nie powtórzy.
W przyszlosci zadbamy o lepszy personel.
Przecież ma być śmiesznie.


zimnoktrwista