OTOCZENIE


Chyba każdy z nas ma swoje otoczenie, swój własny świat, kolegów, znajomych, rodzinę itd. Kiedy głębiej się nad tym zastanowiłem, stwierdziłem, że każde środowisko jest zupełnie inne. Każdy człowiek ma swoją jakże odmienną historię od innych, jego życiem kierują rzeczy różne od bliźniego. Całokształt myśli, zachowań, postaw jest wywoływany przez zupełnie inne czynniki. Wniosek: Każdy człowiek jest inny?? Nie to zbyt banalne określenie.

„Każdy człowiek zna siebie najlepiej ze wszystkich”.

Tylko ja potrafię w pełni określić CAŁĄ moją osobę, moje zalety, wady, słabości, silne punkty, poglądy itp. Itd. Nikt inny ode mnie tak naprawdę nie zna mnie do końca i nie może przewidzieć jak się zachowam, czy co sobie pomyślę w danej sytuacji. I tutaj chcę przejść do zasadniczej części tekstu. Mianowicie do tego naszego otoczenia.

Czy ktoś wie w danej chwili co sobie myślę?(wiem powtarzam się) No, nie! No to teraz zastanawiam się w jaki sposób mogę zostać odebrany przez innych ludzi. Taka ocena może zostać dokonana tylko ze względów wizualnych, czyli jak się zachowuję, co mówię, jakie gesty wyrażam... Ale nie tylko, np. tak jak to bywa w AM, piszesz a ludzie cię po tym oceniają, oczywiście to jest dużo łatwiejszy zabieg, tzn. „pokazać się” innym.

Dopiero teraz zrozumiałem, że ludzie z mojego środowiska tak naprawdę mnie nie znają! Zawsze uważałem, że niektórzy znają mnie lepiej niż ja sam, ale teraz już wiem, że tak nie jest, przestałem być naiwny, przestałem szastać zaufaniem. Przestałem się przejmować tym co inni o mnie mówią i myślą. Mam to gdzieś bo oni tak naprawdę mnie nie znają. Ważne jest że ja poznałem się na sobie i wiem jaka jest moja wartość jako człowieka. Potrafię ją dokładnie określić, w przeciwieństwie do innych, którzy nieraz ją przeceniają. Nie wpadłem jeszcze w samouwielbienie bo znam siebie i swoje wady oraz słabości. Moje otoczenie też może o nich wiedzieć, ale to ode mnie zależy w jakim stopniu je odsłonię. Ja staram się być naturalny i naprawdę nie toleruję pozerstwa. Wydaje mi się, że to poprawna postawa chociaż ostatnio niezbyt popularna.

Ten art. może się wydać trochę chaotyczny i dziwny, ale chciałbym uświadomić sobie i czytelnikom, że nie warto, wręcz nie wolno, przejmować się tym, co mówią i myślą o tobie inne osoby. Należy wierzyć w siebie i w swoje możliwości. Przecież ci ludzie nie ZNAJĄ Cię czytelniku! Skąd mogą wiedzieć co znajduje się w Twoim wnętrzu. O mnie złośliwcy mówili już takie bzdury, że aż mi się gorąco robiło. Ale po co się denerwować?? A więc teraz podsumowanie, może w formie punktów:

1. Idź przez życie wybraną przez siebie drogą, tylko taka jest słuszna.
2. Nie oglądaj się na innych, bo to Ci przyniesie więcej strat niż korzyści.
3. Warto jednak pomagać ludziom, gdyż można zyskać wiele sympatii od drugiej strony.
4. Mężczyzno nie przejmuj się feministkami.
5. Tylko ty znasz swoją wartość i prawdziwą osobowość.
6. Nie kopiuj ludzkich zachowań. Bądź oryginalną osobą.
7. Pamiętaj, że ludzie będą oceniać Cię tylko „wizualnie”. Dopiero kiedy jesteś z kimś możesz przekazać tej osobie swoje wnętrze.
8. Zachowaj równowagę, staraj się być dosyć „wyważoną” osobą. Obojętność, to będzie dobre słowo.
9. Trochę to cieknie wazeliną ale tak miało być.

Mimo, że wypisałem te wszystkie punkty i „mądre” spostrzeżenia:) to nie potrafię ich w pełni przestrzegać. Dostrzegam to na każdym kroku. Ale może czytelnikom przekaże świeży materiał do przemyśleń?

Kregore

PS1. Ach! Jak ja lubię pisać te post scriptum!:)
PS2. Pozdrowionka dla Aklime i wszystkich, którym udało się doczytać ten tekst do końca nie zasypiając po drodze.
PS3. Słuchałem sobie Linkin Park- In the end.
PS4. Odpiszę na każdy list (byle nie obelżywy):
Grzezol@poczta.onet.pl