Jak napisać dobry tekst do AM?
(czyli krótki poradnik z przymrużeniem oka)
(aha! Dla mężczyzn!)
No właśnie! To pytanie na pewno trapi wielu textwriterów. Co zrobić, żeby twój artykuł trafił na łamy AM? Dla niektórych na pewno frustrujące jest, kiedy patrzy na skrzynkę a tam: Eddie- Teksty nie zamieszczone. Arghh!!!
No i właśnie postanowiłem wyjść do Ciebie czytelniku z inicjatywą obywatelską, która ma pomóc Ci w przygotowaniu wystrzałowego tekstu do AM. Znajdziesz tu wszystkie niezbędne wskazówki i to tylko dzięki mojej wspaniałomyślności i pomysłowi) A więc: Let the show begin!1. Po pierwsze- Pomysł.
Musisz znaleźć sobie jakiś temat, najlepiej będzie gdy jest to coś wyssane z palca, takie t**ty mają największe wzięcie. Dlatego, że większość tematów została już dawno wyczerpana i omówiona. Postaraj się, żeby tytuł twojego arta przyciągał oko potencjalnej ofiary. Niech to będzie, np. SEX, albo coś z tym związane. Masz jak w banku, że art. zostanie przynajmniej otworzony przez męską część oraz feministki. Na końcu lepiej nie podawaj e-maila bo czeka cię murowane zatrzęsienie na skrzynce
2. Po drugie –oryginalność.
Postaraj się Czytelniku o to, żeby twój t**t był w miarę oryginalny. Najlepiej opisz swój wczorajszy sen (o ile go pamiętasz). Przecież każdy śni o czymś innym. Twój art. nie powinien być obelżywy, więc, jeśli jesteś mężczyzną, nie opisuj tego co śniłeś dość szczegółowo. Powtarzam: nie podawaj swojego konta, bo zaatakują Cię wściekłe feministki. O „Samoobronę” nie masz się co martwić. Oni lubią sex jak koń owies, aż im się kurwiki w oczach świecą
3. Po trzecie- kontrowersyjność.
Twój wspaniały tekst MUSI być bardzo kontrowersyjny. Oni to strasznie lubią. A raczej One. Chyba każdy wie o kogo chodzi. Najlepszym wyjściem jest atak na przemądrzałe feministki. Masz jak w banku szeroki odzew, co spowoduje, że i przyszłe twoje artykuły trafią do AM. Kontrowersyjność tekstu jest niemal kluczowym elementem do osiągnięcia sukcesu i stanu nirwany. Ważne jest, żeby twój tekst został napisany pod wpływem silnych emocji, adrenalina dodaje artykułowi dużo atrakcyjności.
4. Po czwarte- Ksywka.
Ważnym elementem naszego tekstu jest dobranie fajnej, super bajeranckiej ksywki. Tak, aby i ona przyciągała wzrok. I aby łatwo ją było zapamiętać, ludzie później będą czytać arty nawet ze względu na ksywkę! Najlepiej żeby była jak najdłuższa, to żaden czytelnik jej się nie oprze
5. Po piąte i najważniejsze!- Post scriptum
Post scriptum to obowiązek każdego profesjonalnego textwritera. Musi ich być jak najwięcej, najlepiej pisać tam najgorsze pierdoły, bo inni to lubią. Dobrze poobrzucać jest błotem, np. feministki, cyklistów, filatelistów itp. Koniecznie muszą się znaleźć wazeliniarskie pozdrowienia, to czego słuchałeś i inne rzeczy, które akurat w momencie pisania przyjdą Ci do głowy. Pamietaj: ludzie strasznie lubią to czytać, więc nie Możesz zapomnieć o tej części arta.
6. Po szóste- e-mail.
Zasadniczo odradzam Ci drogi czytelniku ten zabieg. Powodów jest kilka. Twoja skrzynka będzie zapełniona po brzegi. Zabulisz za internet, żeby to wszystko przeczytać. A po lekturze niektórych listów odejdzie Ci chęć do pisania tych głupich wypocin dla AM. Dodatkowo możesz być sprawcą nieumyślnego zabójstwa, gdy jakaś stara babcia usiądzie i przeczyta twój tekst
7. Po siódme- przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś!
A to jest jak najbardziej potrzebny zabieg. Jeżeli tekst nie jest zgodny z wcześniejszymi punktami koniecznie go Popraw! Najlepiej przeczytaj go jeszcze z 20 razy wraz z dziesięcioma specjalistami od public relations i dziennikarzami, aby twój tekst był naprawdę mocny. Jeśli tego nie zrobisz to Q’nik na pewno tego nie przepuści. Masz jeszcze szansę z Eddiem, ale ja na Twoim miejscu bym nie ryzykował. W końcu może zmarnować się tak doskonały artykuł.
8. Po ósme-Jak nie tak to inaczej**
**Członków Komisji Śledczej badającej afery korupcyjne zabrania się czytania tej części poradnika pod surową karą, którą jest osadzenie na bezludnej wyspie pełnej transseksualistów żądnych świeżej krwi
Jeżeli wszystko zawodzi to zostało tylko jedno rozwiązanie. Trzeba dopomóc trochę szczęściu i wysłać redakcji AM stos gadżetów z Garfielda. To powinno załatwić sprawę. Ale nie wolno przyzwyczajać redaktorów do takiego traktowania. Wszystko z umiarem. Gotowi jeszcze żądać czegoś przez cały czas!
[Eddie:
9. Jeśli ktoś wmawia Wam, ze Eddie wie czym jest listość - nie wierzcie mu.
10. Nie wstawiać emoticonek w ilości, która może rozdrażnić Eddiego. Rozdrażnić go może każda liczba i każdą wytnie, gdy zostanie rozdrażniony.
11. Pe-Esy Eddiego również drażnią. Im mniej, tym większa szansa na zamieszczenie tekstu.
12. Jeśli napiszesz "text", możesz mieć pewność, że właśnie to słowo zostanie przez Eddiego wykastrowane. Eddie lubi, gdy napisane jest "tekst".
13. Używając pisowni slangowej typu "mushe", "shkoła", "qmpel", możesz być pewien, że dostaniesz maila od Eddiego. Temat wiadomości podany na początku tego tekstu.
14. Z Eddiem nigdy nie wiadomo, więc uważaj na to, co piszesz i jak się wyrażasz.:)))]
No! Myslę, że teraz nikt z Was nie będzie miał problemów z zamieszczeniem swojego arta. Oczywiście punktów mogło być więcej, ale jestem leniwy i mam akurat brak weny. Wakacje RULEEEZZZZZ!
Porad udzielał:
Kregore
PS. No i jak, podobało się?
Grzezol@poczta.onet.pl