Ucieczka

Życie nagle zawaliło ci się na głowę. To, co wczoraj było dla ciebie najważniejsze, dziś jest tylko pustym, bezwartościowym faktem z przeszłości. Nie wiesz, dlaczego tak się stało, chciałbyś to naprawić, zacząć od początku... Ale już za późno. Nic nie będzie tak, jak dawniej. Wiesz o tym doskonale, choć cały czas łudzisz się, że jest jeszcze jakaś nadzieja... Ale to tylko iluzja... Teraz jest tylko ból i smutek. Powracasz myślami do przeszłości, do najwspanialszego okresu w twoim życiu. Ten kolec będzie przez najbliższy czas cię męczył... Nie zaznasz spokoju, poznasz, czym jest bezsenność... Żal i poczucie bezradności zajęło twoją głowę. Strach przed nieznanym, przed tym, co cię czeka. Już nic się nie liczy, chcesz stąd uciec, jak najszybciej. Nie chcesz brnąć w bezustannym smutku, we wracaniu myślami do tego, co było przedtem. Zostałeś zniszczony, jesteś znów małym, szarym, zwykłym człowiekiem. Spadasz z wysokiej wieży, z której obserwowałeś innych ludzi, gorszych od ciebie. To takie wspaniałe uczucie, gdy stojąc na tej wieży wiatr delikatnie muska twoją twarz, czujesz się tak cudownie. Jesteś naprawdę wolny. Właściwie byłeś wolny. To koniec. Już wiesz jak to jest, jakie to uczucie, gdy się spada. Nagle tracisz wysokość, już nie będziesz w stanie wdrapywać się na miejsce, z którego spadasz. Nawet nie masz siły na to. Jesteś słaby, powróciło zmęczenie życiem. A jeszcze niedawno wszystko było takie proste.W jednej chwili, twój świat przewrócił się... To zadziwiające, jak jedno zdanie może zmienić ludzkie życie. Życie straciło sens. Uczucie wewnętrznej pustki, której nie można w żaden sposób pokonać. Teraz pochłania cię myśl o ucieczce, szybkiej ucieczce w Nieznane. Czym jest Nieznane? Tak naprawdę, nie wie tego nikt. Ty masz nadzieje, że jest to lepsze życie, że w Nieznanym nie będzie problemów. Tak, to prawda, ale wszystko zależy od tego, jaką drogą się tam udasz. Stoisz na rozdrożu. W jedną stronę wiedzie droga, krótka, pozornie łatwa, tą drogę wybrało już wielu ludzi, niepotrafiących się uporać ze swoimi problemami. Końcem tej drogi jest Nieznane, właściwie widzisz cel stając już na tym rozdrożu. Druga droga jest o wiele dłuższa i niebezpieczna. Wiedzie przez przepaście, pełna zakrętów i pułapek tylko czyhających na ciebie. A najdziwniejsze jest to, że ona też wiedzie do Nieznanego. Pierwszą myślą, która ci przychodzi do głowy, to iść krótszą drogą. Trzy kroki i już jesteś u celu. Szybko, pewnie. Ale... czy nie wydaje ci się to zbyt łatwe? Jeśli można tak łatwo dostać się do celu, to, po co istnieje trudniejsza droga, jaki ona ma sens? Może te dwa cele różnią się od siebie? Na pewno się różnią. Idąc krótszą drogą, nie ma już dla ciebie ratunku. Idąc trudniejszą drogą, wchodzisz w las niebezpieczeństw. Las, który musisz pokonać, aby dostać się do upragnionego końca. Końca, w którym będziesz naprawdę szczęśliwy. Idąc tędy, jako pocieszenie otrzymujesz nadzieję. Nadzieję, że wszystko może być tak, jak kiedyś. Dostaniesz jeszcze coś. Dostaniesz wiarę w siebie, wiarę, że to, na co masz nadzieję spełni się... Że wszystko naprawisz, że znów poczujesz się szczęśliwy... No, szybko, biegnij do tego lasu głupcze, nie wahaj się, wszystko będzie dobrze, Ona na ciebie tam czeka... Czeka, żebyś to naprawił... Trzymając się za ręce, wyruszcie w tą drogę... Pokonajcie razem niebezpieczeństwa, pułapki... Tak będzie łatwiej... I cieszcie się, cieszcie się sobą, będziecie zawsze razem, zarówno przez tą drogę, jak i w Nieznanym... Każdy problem można rozwiązać, nie uciekaj nigdy najkrótszą drogą. Nie jesteś już sam... Dokonałeś słusznego wyboru i życzę ci całym sercem, żeby następny każdy wybór w twoim życiu, był tą właściwą drogą...

Argus