WAKACJE PRZEMYŚLEŃ

Stoję teraz przy drewnianym płocie. Niebieskim długopisem zapisuje coś, co za 2 tygodnie wyślę do Qnia i Eddiego. Dziwak jestem - chce mi się pisać ręcznie. Zawsze na kompie, spokojnie to co co przyjdzie do głowy zapisuje na klawiaturze. Teraz szybko, aby czasem nie uciekło. Właśnie zaczyna się "In the end". Piosenka, która nie ma optymistycznej treści lecz jej muzyka zawsze wyciąga mnie z doła... Patrzę w pole -przede mną okazała jabłoń, stojąca samotnie! Linie wysokiego napięcia biegną prostopadle do linii mojego wzroku. Mimo, że jest to kupa żeliwa, ma w sobie "coś" wyjątkowego. Spoglądam na pole... To kiedyś było wielkie, urodzajne pole! Niejeden kombajn kosił jego zboże. A teraz są to hektary nieużytków. Za wzniesieniem widać czerwone dachy domów! Dlaczego one są takie klimatyczne? W oddali zabudowania Wołogoszczy. Niby tak blisko - 5km, ale jakże daleko! Po lewej stronie las. Nie spotkasz w nim wilka, lecz lisa i dzika tak! W oddali widzę drzewa nad jeziorem...

Chcę pisać i pisać... obiecałem to!!! Mimo, że jeżdżę tu od 12 lat, to dziwnym trafem nie nudzi mi się! Czym jestem starszy tym bardziej czuję ten klimat. Prawda - kiedyś było inaczej. Do ciotki przyjeżdżała jej siostra z dziećmi, był Grzechu i Magda, którzy byli w wieku mojego brachola. Pamiętam jak zapieprzał on z Dobiegniewa pieszo, byle tylko spędzić fajne wakacje (oczywiście w towarzystwie popieprzonego bachora - czyli mnie :). Słyszę kawałek "Pushing me away" wspaniały utwór, kończący wspaniałą płytę!

Jest 21.00, gdzieniegdzie ćwierkają ptaki, czuję podmuch wiatru. W Poznaniu tego nie odczuje! Klimat jak cholera! Słyszę jak gdzieś w oddali piszczy pies. Głodny pewnie, ludzie na wsi nie dbają o zwierzęta. Dostanie taki kundel kopa w dupę od pijanego właściciela i siedzi cicho. Często jego jedynym pożywieniem są resztki obiadu. Koty mają jeszcze gorzej - złowiona mysz jest wszystkim na co może liczyć biedne zwierzę. Chyba, że przyjadą tzw. miastowi. Trochę prawdziwego jedzenia (mięsko, nie Whiskas itp.) sprawia, że koty są naprawdę najedzone (aż oblizują miskę:). Słychać krzyki, kłótnie i wrzaski - "...Podaj mi kurwa to piwo...". Tak wygląda życie niektórych rolników, synowie muszą harować, a stary upija się piwskiem lub wódką. Na szczęście nie zdarza się to często! Właśnie spojrzałem na kota, który siedzi przy misce i obgryza kostki. Nie wiem jak się wabi, nie wiem nawet czy to on czy ona! Patrzy się na mnie, jakby chciał powiedzieć - "dzięki stary!".

W mieście chcę iść do sklepu to schodzę na ulicę, i mogę wybierać gdzie chce iść. Tutaj najbliższy sklep jest oddalony o 3km, następny o 7km. Ludzie, żeby coś dostać nieraz biorą na zeszyt. A ja "miastowy" mam kasę i napędzam interes pani sprzedawczyni. Ona sama za bogata też nie jest. Jeżeli połowa bierze na zeszyt to tak niestety jest! Chowam towar do plecaka i wychodzę... Na ławce siedzi jakiś człowiek. Podarte ubranie, dziurawe buty, a w ręce "Tyskie". Myślę sobie, o co tutaj do cholery chodzi? Siedzi pół dnia przed sklepem - nikt mu ani dzień dobry, ani odwal się. Jest tylko on i piwo!

Pogoda jest kiepska, słońca prawie brak. Nie można się kąpać bo woda zimna jak cholera! Mimo, że bardzo lubię pływać, to niestety jestem pozbawiony tej przyjemności. Kiedy będzie ciepło i słonecznie? Siedzę tu od czterech dni, a już zdążyłem napisać około 7 tekstów. Co będzie później? Kto by to wiedział! Na szczęście nie muszę cały czas pisać. Słucham muzy, biegam, gram w siatę, szlifuję swój english. Myślę o wiarze z Poznania. Każdy z nich jest teraz w innym miejscu Polski. Ciekawe czy są szczęśliwi? Pewnie zobaczymy się dopiero na imprezie pod koniec sierpnia (tzw. pożegnanie wakacji).

Ale do tego czasu, czeka mnie jeszcze dużo przygód. Za dwa tygodnie jadę na obóz. Jak będzie? Jak wytrzymam kondycyjnie? Wiara będzie w porządku (chodzi o zespół). Zobaczymy jak tam ZHP :). Jestem bardzo ciekaw tego obozu - góry mają swój klimat! Później będzie jeszcze cały miesiąc wakacji! Pewnie spędzę go grając w nogę z Mikołajem! Ciekawe czy będzie jeszcze podrywał 13-ki? ;) Atmosferka na boichu mojego byłego gimnazjum jest zarąbista. Normalna wiara i sami znajomi!

Kończą mi się pomysły na refleksje! Nawet te pola nie potrafią skłonić mnie do wysiłku... Ale nie poddam się!!!

Parę dni wstecz, nudząc się niesamowicie zacząłem czytać Angorę (taka gazeta). Gdzieś tam znalazłem przedruki z jakichś kolorowych czasopism. Przyciągnięty magią tytuły, przeczytałem artykuł, który skłonił mnie do przemyśleń. Jakieś laski, opisywały, jak to niegrzeczni faceci upijali je, aby później wykorzystać. Wszystkie opinie, mimo krytycznego spojrzenia na początku, miały oznaki zadowolenia wśród tych dziewczyn! Jedna z nich pisała, że nie chciała tego robić, ale jakoś się zmusiła! Czyli chciała! Była pijana - na drugi dzień nie rozpoznała nawet swojego "łóżkowego partnera". Tak to niestety jest! Dziewczyny wypijają parę drinków i już zaczynają szaleć. Jeżeli już upiją się to nieistotne jest dla nich z kim i gdzie! Nie dotyczy to wszystkich przedstawicielek tej super płci, ale niestety tak jest. Zdarzają się nawet sytuacje, w których faceci specjalnie upijają dziewczyny (nawet barmani), aby później zabrać je do "przytulnego pokoju na górze".

Znacie Pidżamę Porno? W piosence "Odlotowa Dorota/Maszerujemy naprzód" jest taki kawałek: "Piękne kobiety kuszą Ciebie z ulicy". Że tak się dzieje nie muszę chyba pisać. Laski idą na dyski, ubierają się w "seksowne stroje" i rozpoczynają swój podbój. W szkole też się tak zdarza. Przychodzi dziewczyna, nawet ładna - półprzezroczyste spodnie i bielizna typu string! Nie powiem - popatrzeć można ;). Często jest tak, że tylko popatrzeć. Buzia ładna, wszystko na miejscu, widoczne uwypuklenia, lecz niestety mózg nie nadąża! Taka laska traci dużo. Na początku 9/10, po olśnieniu 5/10! Pewnie, że dziewczyny powinny ładnie wyglądać - inaczej mało kto się zainteresuje, ale czy muszą być takie wyzywające? Czy musi prezentować balony na granicy pęknięcia? Czy jej spodnie muszą być tak osunięte, żeby było widać bieliznę? To tak jakby mówiła - "Mam wolną chatę, chcesz to przyjdź, zrobimy bara-bara". Coraz więcej dziewczyn myśli, że w taki sposób znajdzie sobie chłopaka! Co gorsza - laski myślą, że jak będą eksponować piersi i nosić stringi, to pod ich domem ustawiać się będzie kolejka facetów! Może i będzie, ale jeden gorszy od drugiego. Są przecież tacy, dla których kryterium dopuszczalności są niekoniecznie "wielkie" walory kobiece! Osobiście znam dziewczynę, która ma małe piersi - jest ładna, ale też wartościowa. Zakłada czasem miniówki, ale nie kusi. Nawet nie wiem czy nosi stringi, bo nigdy nie dała szansy na takie stwierdzenie! Ubiera się w fajne ciuchy, i jest dziewczyną podobającą się niejednemu facetowi! Czyli istnieją jeszcze dziewczyny ładne i porządne! Co więcej, wbrew pozorom jest ich dużo!

I to by było na tyle! Skończyły się przemyślenia. Pozostał tylko klekot bocianów :)

 

Pablo

pabllo17@wp.pl

P.S  Pozdrowienia dla Anki - porządnej dziewczyny :)

P.S. 2  Słuchałem wszystkiego co zabrałem na wakacje, czyli: Linkin Park ("Hybrid Theory", "Reanimation", "Meteora"), Avril Lavigne ("Let Go"), Red Hot Chilli Peppers ("By the way"), Pidżama Porno ("Zamiast Burzy", "Styropian", "Złodzieje zapalniczek", "Marchef w butonierce") oraz Kangarooz